Bitwa pod Hodowem – najbardziej niezwykłe zwycięstwo husarii


Bitwa pod Hodowem – najbardziej niezwykłe zwycięstwo husarii

http://naszeblogi.pl/50184-bitwa-pod-hodowem-najbardziej-niezwykle-zwyciestwo-husarii

„Historia zna wiele przykładów bohaterskiej obrony przy dużej przewadze liczebnej wroga. Bitwa pod Hodowem jest jednak bezprecedensowym przykładem skutecznej obrony garstki żołnierzy w niemal otwartym polu, przy aż tak przytłaczającej przewadze liczebnej nacierających. Amerykanie dumni są z obrony Alamo 1836 r., tyle, że tam dysproporcja sił wynosiła ledwie kilkunastu do jednego. Mimo to, ostatecznie obrońców wyrżnięto. Grecy dumni są z Termopil 480 p.n.e. Bitwa ta stała się światowym symbolem bohaterstwa i poświęcenia. Ale dysproporcja sił wynosiła tam około 50 do 1. Również i Grecy bitwę przegrali. My jesteśmy dumnie z bitwy pod Wizną 1939 r., ale tam dysproporcja sił wynosiła 60 do 1, broniliśmy się w bunkrach, a i tak ostatecznie ją przegraliśmy. Hodów jest więc zupełnym ewenementem.”
W ten sposób dr Radosław Sikora kończy jeden ze swoich artykułów dotyczący bitwy pod Hodowem.

Jak doszło do bitwy? Odsiecz wiedeńska Jana III zapoczątkowała okres wojen, w których Rzeczpospolita Obojga Narodów, jako część wielkiej koalicji toczyła z Turcją. Walki te zakończyły się pokojem karłowickim w 1699. Podczs tych wojen Rzeczpospolita organizowała kilka wypraw, które nie zakończyły się powodzeniem. Bowiem drżące przed Lwem z Lechistanu wojska tureckich sprzymierzeńców obawiały się starć w polu, zaś skarbowość i wojskowość Rzeczypospolitej uniemożliwiała zorganizowanie odpowiednio wyekwipowanej armii oblężniczej. Walki koncentrowały się na Podolu, gdzie Polacy próbowali oblegać Kamieniec Podolski, broniąc jednocześnie granic państwa przed najazdami tatarskimi. W tym celu wybudowane fortyfikacje, z których najbardziej znane są Okopy Wielkiej Trójcy. Bitwa pod Hodowem była właśnie jedną z takich walk obronnych przed tatarskim najazdem.

W czerwcu 1694 ruszyła jedna z wypraw tatarskich pod wodzą Gazy Gereja. Jej liczebność podawana jest różnie padają liczby 25, 30 i 70 tys. Najprawdopodobniej mniejsze liczby dotyczą dobrze uzbrojonych wojowników, większe całości wyprawy. Liczebność ordy pod Hodowem król Jan III oceniał na 40 tys. i taka jest najczęściej podawana przez historyków. Po dostarczeniu zaopatrzenia twierdzy kamienieckiej Tatarzy ruszyli w granice Rzeczypospolitej. Naprzeciw niej stanęło 7 polskich chorągwi husarskich i pancernych z Okopów Wielkiej Trójcy (dowodzeni przez Konstantego Zahorowskiego) i z Szańca Panny Maryi (dowodzeni przez Mikołaja Tyszowskiego). Wg króla Jana III siły polskie liczyły 400 żołnierzy, wg relacji jednego z żołnierzy siły te liczyły 400 z Okopów Świętej Trójcy i 200 z Szańca Panny Maryi. Najprawdopodobniej król operował realną liczbą walczących żołnierz zaś przytaczał stany wg etatu. Proporcje stron wynosiły więc 1:100 na korzyść tatarów.

Pierwszym starciem była bitwa konna. Polskie chorągwie zaatakowały straż przednią ordy i rozbiły ją. W obliczu jednak nadciągających sił głównych husarze i pancerni musieli sie wycofać. Siłom Rzeczypospolitej udało się wziąć do niewoli 2 tatarskich mirzów stracili jednak jednego z dowódców M. Tyszowskiego, wziętego do niewoli przez tatarów.

Chorągwie Rzeczypospolitej wycofały się do wsi Hodów. Tam zsiedli z koni i zabarykadowali się za przygotowanymi przez miejscową ludnością kobylicami. Broniono się też zza płotów, dylów, stołów, drzwi, beczek. Ta faza walki była przede wszystkim walką ogniową. Przy czym wojska Rzeczypospolitej używały broni palnej, zaś tatarzy, których większość atakowała pieszo używała łuków. Dochodziło też do starć wręcz. Gdy wojskom Rzeczpospolitej zabrakło kul w ich charakterze używali grotów od tatarskich strzał.
Podczas szturmów Tatarzy używali zasłon z desek i koszów słomy. Liczba tatarskich strzał była tak duża, że nieuszkodzonych zebrano ich po walce kilka wozów.
Walki trwały ok. 6 godzin. Po tym czasie orda wysłała Lipków (polscy Tatarzy, część z nich poparła w tej wojnie Turków) w charakterze parlamentariuszy. Lipkowie „podjeżdżając pod naszych radzili aby się poddali, ale słysząc naszych rezolucję, że tam na śmierć zasiedli, donieśli Tatarom: ‚że my z tymi ludźmi co dzień ubijamy się pod Kamieńcem, że są to ludzie niezwalczeni, że wprzódy wszyscy wyginiecie, nim wam ich dostać przyjdzie. ‚”

Tatarzy ustąpili. Był to też kres ich rejzy. Uprzedzona ludność schroniła się w fortecach. Wyprawa okazała się porażką. Tatarom udało się schwytać jedynie 30 ludzi jasyru.

Wojska Rzeczpospolitej straciły 13 zabitych towarzyszy i nieokreśloną liczbę pocztowych. Jednak niemal każdy z obrońców Hodowa był ranny. Część z nich zmarła w czasie późniejszym. Wśród nich był wódz zwycięskiej obrony K. Zahorowski. Największe straty żołnierze ponieśli w koniach. (Zaciąg pocztowy oznaczał, że towarzysz – dowódca pocztu stawiał się osobiście z dobranymi i wyposażonymi przez siebie pocztowymi, najczęściej wywodzącymi się z drobnej szlachty, czasem ze stanów niższych. Pocztowych było najczęściej dwóch plus wozacy, czeladź obozowa, nie wliczana do stanu chorągwi. Towarzysz uzbrajał się również na własny koszt, poza kopiami husarskimi. Koszty koni bojowych używanych przez husarzy polskich to równowartość dzisiejszy najdroższych samochodów osobowych, husarz takich koni miał kilka na wyprawie bojowej, plus konie podróżne)
Straty tatarów żołnierze Rzeczpospolitej oceniali na 2-4 tysięcy zabitych. Wydaje się jednak, że są to liczby przesadzone, choć musiały to być straty znaczne („pewnie z tysiąc i drugi było ich tam trupów”).

Król Jan III dostrzegł wartość sukcesu hodowskiego. Żołnierzy potraktowano jak bohaterów. Straty w koniach uzupełnione zostały ze stajni królewskich, żołnierze dostali wynagrodzenie pieniężne, jeńców wykupiła Rzeczpospolita. Na miejscu bitwy wybudowany został obelisk, który właśnie, po 320 latach został odrestaurowany. Projekt renowacji pomnika przeprowadziła Fundacja MOSTY we współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ambasadą RP w Kijowie i Konsulatem Generalnym RP w Łucku. Wielki wkład w zainicjowanie remontu mieli miłośnicy husarii skupieni wokół inicjatywy „Husaria przed Pałac”. Inicjatywa ma swoją stronę na facebooku: https://pl-pl.facebook.com/HusariaPrzedPalac/posts/601445643235892

Łaciński napis na obelisku głosi:
„Bogu Najwyższemu na chwałę, potomności na pamiątkę, bohaterom polskim na przykład, wrogom ojczyzny na hańbę, wzniósł mnie najjaśniejszy Jan III Sobieski, król Polski, na tym miejscu na którym Polacy pod wodzem Zahorowskim, osaczeni w płotach, odparli 70 000 Tatarów, z wielką klęską nieprzyjaciół, a swoich żadną. Dnia 5 czerwca 1694 roku.” (data bitwy jest błędna, chodzi o 11 czerwca, liczba tatarów zawyżona)

Sukces hodowski odbił się też dużym echem w prasie międzynarodowej. Niektóre osoby dziwić może proporcja strat. Jednak nie jest to niczym niezwykłym. W XVII wieku trudno było zabić husarza, w związku z jego bardzo dobrym uzbrojeniem obronnym, dużą mobilnością i stosowaną taktyką. Stąd śmierć kilkunastu – kilkudziesięciu towarzyszy to jak na husarię Rzeczypospolitej wysokie straty bojowe. Husaria zwykle atakowała szarżą, wywołując niezwykły efekt psychologiczny, tak, że dotrzymać jej pola mogły jedynie najlepiej zorganizowane i wyposażone jednostki złożone z weteranów. Rozwój broni palnej i stosowanie fortyfikacji polowych, a także zastój w sarmackiej sztuce wojennej i krótkowzroczność polityków RON spowodowały, iż formacja ta nie dostosowała się do nowoczesnego pola walki. Jenak w wieku XVII drżała przed husarią każda armia, która miała nieszczęście się z nią zmierzyć. Część wojsk najemnych podpisywała nawet w kontraktach, że nie będzie używana przeciw polskiej husarii.

Bitwa hodowska to nietypowa bitwa polskiej jazdy. Z reguły bowiem działała ona w polu. Świadczy ona jednak uniwersalności jazdy polskiej, potrafiącej prowadzić walkę w polu i za fortyfikacjami. W obu przypadkach najczęściej z pozytywnym skutkiem. Jest też bitwa hodowska ostatnim, ale wielkim akordem schodzącej z pól walki wielkiej husarii polskiej. Osiągnąć w bitwie w stosunku jeden przeciw stu zwycięstwo taktyczne i strategiczne. Któraż jeszcze z armii świata może się pochwalić podobnym sukcesem?

W notce wykorzytane zostały fragmenty artykułów dr. Radosława Sikory oraz zdjęcia z rekonstrukcji bitwy hodowskiej z blogu rojecki.blogspot.com

Opublikowano Uncategorized | 3 komentarzy

Sikorski…W czyim interesie?


W czyim interesie?

Dodano: 22.10.2014 [17:50]
W czyim interesie? - niezalezna.pl

foto: GP

W wywiadzie dla magazynu „Politico” Radosław Sikorski ujawnił, że w czasie wizyty Donalda Tuska w Moskwie 8 lutego 2008 r. Władimir Putin złożył Polsce propozycję rozbioru Ukrainy. Ta horrendalna informacja rodzi wiele pytań. Czy Polska poinformowała o tym wówczas rząd ukraiński oraz sojuszników z NATO i UE? Dlaczego kontynuowano linię ocieplania stosunków z Rosją, cofnięto weto Polski na Nord Stream, negocjacje PCA2 UE-Rosja i rozmowy o członkostwie Rosji w OECD? Jak Sikorski śmiał oszukiwać nas – obywateli – którzy wynajęli go i opłacali jako ministra spraw zagranicznych, i napisać w słynnym artykule z sierpnia 2009 r., że Rosja się demokratyzuje? Dlaczego godził się na cięcia budżetu MON w 2008 i 2013 r. i na zniesienie poboru oraz nie ratyfikował umowy o tarczy antyrakietowej (stałej bazie USA na naszym terytorium)? Dlaczego sabotował politykę prezydenta Kaczyńskiego, a po Smoleńsku namawiał do ufności w rosyjskie śledztwo? I najważniejsze – dlaczego przypomniał sobie o tym fakcie dziś – po sześciu latach? Czy po to, by zasiać w Kijowie nieufność wobec Polski rządzonej przez PO, która od dawna wiedziała, co się święci, i milczała?

Trzy poważne pytania

Dodano: 22.10.2014 [10:18]
Trzy poważne pytania - niezalezna.pl

foto: arch. GP

Czy jest możliwe, że marszałek Sejmu Radosław Sikorski – wieloletni minister spraw zagranicznych – nie był świadomy tego, co mówi, gdy udzielał wywiadu amerykańskiemu portalowi politycznemu na temat rozmowy premiera Polski i prezydenta Rosji w 2008 r.? Moim zdaniem to nie jest możliwe.

Czy jest więc możliwe, że zabrał głos w tak znaczącej sprawie, jak złożenie przez Putina polskiemu premierowi propozycji udziału Polski w rosyjskiej interwencji na Ukrainie tylko ze względu na wewnętrzną sytuację w PO i swoje niekoniecznie pozytywne emocje względem Donalda Tuska? Gdyby tak było, to nie powinien być dłużej marszałkiem Sejmu. Jeżeli jednak zabrał głos z innego powodu, przykładowo, w jakimś strategicznym celu o geopolitycznym charakterze, czy ze względu na interesy jakiejś grupy państw lub środowisk politycznych, to tym bardziej nie powinien piastować funkcji drugiej osoby w państwie. Polityk, który w tak trudnej geopolitycznie sytuacji wysyła światowej opinii publicznej tak niejasne i niezrozumiałe sygnały, odbiera, moim zdaniem, wiarygodność polskiemu państwu.

Opublikowano imperium zła | 4 komentarzy

Russian military units operating inside of #Ukraine.


 

https://pbs.twimg.com/media/BzwOGS-IYAAdq4m.jpg:large

Opublikowano imperium zła | 12 komentarzy

Таинственная субмарина: есть контакт.


21 окт 2014
Швеция заявила, что имеет все основания считать, что на дне морского фьорда Стокгольмского архипелага обнаружена иностранная подводная лодка. Минобороны страны сообщило, что уже установлена связь с объектом.

Таинственная субмарина: есть контактВ данный момент предпринимаются все меры, чтобы принудить лодку подняться на поверхность, а в случае технических проблем или отказа экипажа, сделать это имеющимися способами. Представители военно-морских сил и спецслужб Швеции сказали, что национальные воды будут в любом случае очищены от чужого корабля, и что они готовы применить оружие для ликвидации объекта.

Журналисты, наблюдающие за операцией, рассказывают, что видят пять шведских военных кораблей, работающих в районе острова Игнаре и Игнарского фьорда. Всем гражданским суднам велено удалиться на один километр от места оцепления акватории.

Помимо того, в Минобороны заявили, что публикуемые ранее снимки и местонахождение подлодки были нарочито ложными, дабы ввести иностранную сторону в заблуждение и не выдать настоящего места лежащей лодки. На вопрос нашего корреспондента принадлежит ли субмарина России, представитель силового ведомства попросил подождать до окончания операции, которая должна завершиться в ближайшее время.

i-dela.com

ЕЩЕ НА ЭТУ ТЕМУ:

Кремль признал, что у берегов Швеции терпящая бедствие субмарина

Кремль признал, что у берегов Швеции терпящая бедствие субмарина

Россия официально признала, что в акватории Стокгольмского архипелага терпит бедствие подводная лодка. Ранее сообщения Миноброны Швеции в Москве называли

Приказ русской субмарине: живыми не сдаваться

Приказ русской субмарине: живыми не сдаваться

Все военно-морские и воздушные силы стран Балтийского бассейна брошены на обнаружение и спасение российской подлодки. Все пытаются спасти терпящих беду

Миноброны Швеции подтвердило обнаружение русской субмарины

Миноброны Швеции подтвердило обнаружение русской субмарины

В Стокгольме созвана пресс-конференция, во время которой адмирал Андерс Гренстад раскрыл некоторые сведения о зафиксированных в шведских водах иностранных

Субмарина возле Стокгольма: новые фотофакты

Субмарина возле Стокгольма: новые фотофакты

Шведский портал „VÄSTERAS“ опубликовал фотоснимки, на которых видна подводная лодка, бороздящая воды в районе Стокгольма. Перепутать субмарину с бревном,

Россия вторглась в Украину

Россия вторглась в Украину

Территория Украина принадлежит Российскому государству. Об этом Путин впервые громогласно и без стеснения заявил во время
Opublikowano imperium zła | 10 komentarzy

Донецк 20:55


Opublikowano Uncategorized | 21 komentarzy

Bracia nie zapominajcie jeden drugiego.Брати не забудьте один одного.Браты не забудзьцеся адзін аднаго.


Opublikowano Uncategorized | 36 komentarzy

Россия захватывает Арктику с помощью армии и РПЦ – Frankfurter Allgemeine


Arktyka,ziemia obiecana po przebiegunowaniu.Czy o to walczą,odwracając uwagę innymi frontami agresji???

http://zn.ua/WORLD/rossiya-zahvatyvaet-arktiku-s-pomoschyu-armii-i-rpc-frankfurter-allgemeine-156606_.html

 

Вслед за российскими войсками на Северном Полюсе появились православные часовни.

РПЦ

Россия захватывает Арктику с помощью армии и РПЦ
ortodokstrondheim.wordpress.com

Россия наращивает свое присутствие на спорных территориях Арктики с помощью армии и русской православной церкви.

Об этом сегодня пишет немецкое издание Frankfurter Allgemeine со ссылкой на заместителя министра обороны России Дмитрия Булгакова. В частности на острове Врангеля и мысе Шмидта, где уже разместились российские солдаты, появились еще и две православные часовни.

Булгаков рассказал немецкому изданию, что до конца месяца на острове Котельный и на земле Франца-Иосифа будут построены еще две часовни до конца октября. Таким образом, Россия наращивает свое присутствие в богатом на нефть и газ регионе, на который также претендуют Канада, Норвегия и Дания.

Эксперты прогнозируют, что Россия пытается запугать другие страны демонстрацией своего военного потенциала в Арктике. Ранее издание Le Monde писало, что Россия отправит войска в Арктику.

http://mirror63.graniru.info/War/m.234191.html

Шойгу: Мы разместим войска по всему арктическому поясу
21.10.2014
Сергей Шойгу. Фото: mil.ru
Сергей Шойгу. Фото: mil.ru

Уже в 2014 году российские войска будут размещены по всему арктическому поясу. Об этом заявил министр обороны Сергей Шойгу на заседании коллегии военного ведомства, сообщает РИА „Новости”.

„Мы довольно активно пошли в Арктику, и уже в этом году у нас появится большая часть наших подразделений по всему арктическому поясу – фактически от Мурманска до Чукотки”, – сказал министр.

Шойгу предупредил, что в Арктике российским военным предстоит многое привести в порядок. „А фактически многие вещи, в частности, аэродромы, базы хранения, водозаборы, объекты энергетики нам предстоит делать заново, что мы, собственно, сейчас и делаем”, – отметил он.

В начале декабря 2013 года Шойгу заявил о намерении создать арктическую группировку войск.

В феврале стало известно, что на базе Северного флота создается новая военная структура под названием Северный флот – Объединенное стратегическое командование. Она получит статус военного округа. Завершить формирование СФ-ОСК предполагается уже в нынешнем году.

Главной ударной силой СФ-ОСК станет Северный флот, выводимый из подчинения Западного военного округа. Также в новую структуру войдут соединения других родов войск, размещенные в Арктике и также подчиняющиеся ЗВО. Кроме того, на Новой Земле, Земле Франца-Иосифа, Новосибирских островах и других арктических территориях предполагается образовать новые войсковые части.

6 сентября в Минобороны сообщили, что российские Вооруженные силы приступили к созданию постоянной базы на расположенных в Арктике Новосибирских островах. Туда из Североморска выдвинулся отряд кораблей Северного флота. Им предстоит доставить на острова личный состав, технику и имущество тактической группы, которая с этого года будет нести там службу.

Как заявил командующий Северным флотом адмирал Владимир Королев, к Новосибирским островам вышли большой противолодочный корабль „Адмирал Левченко”, большие десантные корабли „Георгий Победоносец” и „Кондопога”, танкер „Сергей Осипов”, спасательный буксир „Памир” и килекторное судно Балтфлота „Александр Пушкин”.

15 октября главком ВВС генерал-полковник Виктор Бондарев заявил, что с 2017 года местом постоянного базирования самолетов фронтовой авиации и перехватчиков МиГ-31 станет арктический аэродром Тикси в Якутии. „В следующем году в обязательном порядке начинается реконструкция аэродрома Тикси. В 2017 году там будет базироваться соединение самолетов фронтовой авиации и перехватчики МиГ-31. Также МиГ-31 будут размещены на аэродроме Анадырь”, – отметил генерал.

Opublikowano Uncategorized | 16 komentarzy

Шведы нашли российский буй-разведчик.


Шведы нашли российский буй-разведчик.

21 Жовтня 2014 Вівторок 14:56

http://ukropnews.com/news/_826.html

ВМС Швеции обнаружили российский буй-разведчик, который передавал информацию через спутник.

Opublikowano imperium zła | 21 komentarzy

Putin zostanie bez ropy?Potężne awarie w kolejnych rosyjskich rafineriach


http://niezalezna.pl//60602-putin-zostanie-bez-ropy-potezne-awarie-w-kolejnych-rosyjskich-rafineriach

Dodano: 20.10.2014 [14:20]
​Putin zostanie bez ropy? Potężne awarie w kolejnych rosyjskich
W Rosji ceny benzyny rosną w astronomicznym tempie. Powodem są liczne awarie dotykające tamtejsze rafinerie. Na Syberii już jest paliwowy paraliż. Szereg stacji Obwodu Irkuckiego i Nowosybirskiego wstrzymało sprzedaż paliwa – podają kresy24.pl za Sibirinfo. Dostawy wstrzymały koncerny Rosnieft i Gazpromnieft.

Kierowcy w długich kolejkach oczekują na pojawienie się paliwa. „Przejechaliśmy przez całe miasto. Wszędzie przed stacjami kolejki. Na niektórych sprzedają benzynę tylko firmom” – napisał bloger z irkucka.

Powołany został sztab kryzysowy. O przywrócenie dostaw apelował w Rosniefcie gubernator, bowiem puste już są magazyny głównego dystrybutora KrajsNieft. – Paliwo zostało opłacone, mimo to rafinerie go nie dostarczają – mówi szef KrajsNieft.

Minister przemysłu w obwodzie Irkuckim Kiriłł Toporow uspokaja, podając, że „Rosnieft ma jeszcze zapasy na 10-14 dni. Paliwo zostanie dostarczone, tylko trzeba będzie postać w kolejkach”. W pierwszej kolejności obsłużone będą zakłady komunikacji miejskiej – dodaje.

Rosyjskie władze nie ukryją prawdziwej przyczyny przerwania dostaw benzyny. Szereg rafinerii dotknęły groźne katastrofy. Potwierdza to dyrektor ds. rozwoju agencji Analityka Rynków Towarowych Michaił Turukałow. – Deficyt paliwa to skutek szeregu groźnych awarii w rosyjskich rafineriach – tłumaczy.

„W lutym tego roku – wybuchł pożar rafinerii w Riazaniu, a w marcu – w zakładach Taif-NK w Niżniekamsku, które musiały z tego powodu wstrzymać produkcję. Z kolei 15 czerwca nastąpiła eksplozja i pożar w należącej do Rosniefti Rafinerii Aczyńskiej w Krasnojarskim Kraju. W wyniku katastrofy całkowicie zniszczone zostały niezwykle drogie urządzenia – potwierdza ówczesny tamtejszy gubernator Wiktor Tołokonski” – pisze kresy24.pl.

To właśnie czerwcowa awaria najpoważniej zachwiała rynkiem paliw w Rosji. Mimo to Moskwa podpisuje kolejne kontrakty na eksport surowca. W związku z tym rynek krajowy zaopatrywany jest z rezerw.

„W październiku szereg kolejnych rafinerii, m.in. w Omsku i Angarsku, wyłączono z powodu nagłych, nieplanowanych wcześniej remontów i rynek ostatecznie się załamał” – mówi cytowany przez kresy24.pl Turukałow.

Na światowych rynkach cena ropy spada, a w Rosji odwrotnie. Od początku roku cena benzyny-92 wzrosła o 35. proc., a benzyny-95 o 41. proc. Eksperci zaznaczają, że w ciągu ostatnich tygodni ceny nastąpił znaczny wzrost cen.

To nie wszystko. Rosyjskie rafinerie od nowego roku są zobowiązane do podwyższenia standardu produkowanego paliwa do Euro-4. „Obawiam się, że część z nich nie zdąży do tego czasu przestawić produkcji, przez co dostawy spadną jeszcze bardziej” – przyznaje Turukałanow.

Opublikowano imperium zła | 20 komentarzy

RUS Ministry of Defense says Sweden might be hunting for Dutch submarine, not Russian one


Opublikowano Uncategorized | 18 komentarzy

Russia terrorists/army shelling and attacking Mariupol.


 

Opublikowano imperium zła | 40 komentarzy

Why Is Russia Simulating Nuclear Strikes on Sweden?


http://www.vice.com/en_se/read/why-is-russian-military-hanging-out-on-swedish-territory

Russian Fighter Jet SU-27 closing up on a Swedish signals intelligence plane. Photo by FRA

Lately, Russia seems to be pretty mad with its neighbouring countries in the Baltic Sea. Especially with Sweden. A couple of weeks ago – on October 2 – Sweden’s National Authority for Signals Intelligence, FRA, leaked a photo of a Russian fighter flying only about ten metres away from a Swedish Armed Forces intelligence plane.

Last weekend on October 11, a Russian warship threatened a Finnish research vessel in the Baltic Sea. Onboard were Swedish scientists. And on top of that on October 7, armed NATO figther jets followed Russian fighter planes above the Swedish island Öland in the Baltic Sea. It was the Latvian army that posted on Twitter that NATO-planes had followed two Russian military planes in sharp alert over the Baltic Sea.

A government source in one of the Baltic countries neighbouring Sweden told daily Svenska Dagbladet that, „The actions of the Russians are sometimes aggressive and their behaviour against signals intelligence planes has been unnerving. It’s like during the cold war.” When Russia invaded Swedish air space with their fighter jets, Sweden’s former Minister of Foreign Affairs, Carl Bildt wrote on his blog that it was „the most serious air violation from Russia” that he had ever seen during the time in which he’s been the Minister of Foreign Affairs, which is about eight years.

The Baltic Sea trespassings aren’t the only strange behaviours from Russia lately. In fact, last year the country simulated a nuclear attack against Sweden, which sounds like something taken from a really horrible war movie. Also, the Russian fighters have been showing off their weapons, by exposing the undercarriage of their airplanes when approaching Swedish airplanes.

These recent events are eerily similar to the Cold War. Could it be that we are approaching a Cold War II? And if so, what does that mean to a country like Sweden?

Confused and terrified, I called up Thomas Ries. He’s a lecturer at the Department of Security, Strategy and Leadership at the National Defence College in Stockholm. I wanted to know what the heck is going on.

Thomas Ries. Photo by Rickard Kilström

VICE: Why is the Russian military behaving so aggressive in the Baltic Sea?
Thomas Ries: There are different interpretations about why. One essential thing is that Russia has a ten-year plan to build up their military forces. So they are increasing their military budget to an extreme extend, which means that there are more Russian forces in and around the Baltics than ever.

But a main reason is that Russia are sending a message to the outside world, saying that the „old” Europe is over. What I mean with that is that the thing with NATO and EU dictating everything – with EU preaching [to Russia] about things such as, democracy and respect for human rights – isn’t something that Russia will agree to anymore. Putin wants to emphasize that this era is over and that it’s important to understand that Russia is strong. And that we [the rest of the world] need to respect their requests. I think that’s the fundamental answer to Russia’s behaviour in the Baltic Sea.

But if you want to look at each case individually, it’s obvious that Putin dislikes when Finland and Sweden cooperate with NATO. That means that Russia is sending signals that it could get dangerous if you operate military exercises with NATO. For example, they simulated a nuclear attack against Sweden at the same time as Sweden had NATO operations.

You could also question their actions as if they’re testing the readiness of the Swedish military. They’re using classic tactics that they used during the Cold War era, when they would fly close to the border, or precisely over the border to see what kind of surveillance system Sweden has and how fast the military will react.

Could you interpret their actions as a build-up to a Cold War II?
I think it’s problematic to use analogies like that because it’s different nowadays. But one thing is similar: Russia is going back to their old European security agenda as an independent player with interests that often differ from the rest of the world – for example the ongoing war in Ukraine. So we’re going back to a Europe where the tensions between Russia and the rest of Europe escalates and where Russia will increasingly use their growing military capacity.

What exactly does it mean when Russia violates Swedish airspace? And what can Sweden do about it?
It’s a very serious action basically. It means that they’re violating Sweden’s territorial integrity. Sweden’s answer to an air violation is to show Sweden’s defence resources by sending out fighter jets to dismiss Russia’s actions. Afterwards Sweden will send a diplomatic message, explaining that Russia’s behaviour is not appreciated.

How serious is it to simulate a nuclear attack against another country?
To violate airspace is one thing but to simulate a nuclear attack against another country – even if you don’t violate airspace – is something I interpret as very serious and enormously unfriendly. What scares me the most about the Baltic Sea situation, is events like this.

What’s Sweden’s relationship with Russia like?
If you look at it historically, and go back to the Cold war, you will see that Sweden has always been something of a disguised partner with NATO. Sweden would have taken NATO’s side if a war broke out. Russia looked at Sweden as a false player, someone who would be on their main enemies’ side if war became reality. This is still virtually how Russia sees Sweden today.

You could also add that Carl Bildt, our former Minister of Foreign Affairs, brought an activist foreign policy relating to Russia. He was openly critical to Russia on many occasions. Which also had an affect on their view on Sweden.

What can we do to stop their actions in the Baltic Sea?
This is part of Russia’s new action pattern. I don’t think it’s possible to get them to quit their behaviour. The important thing is not these individual incidents, but rather the long-term military power shift in Europe.

What do you think will happen during this long-term power shift?
Well, we know for sure that Russia started a serious rearmament back in 2011. And their military power is going to grow substantially during the next ten years. This means that we will once again have a very big power right next to us. Russia wants to make a new balance in Europe, where the countries in Europe need to respect Russia. It’s probable that Russia will use military actions against, what they think are important areas.  Europe is currently almost entirely disarmed when it comes to military defences. Europe as one has one of the world’s largest defence budgets, which isn’t used, except for in a few countries close to Russia’s borders. They are serious about their defence. Sweden has completely disassembled their defence capabilities. That obviously increases a chance of pressure from Russia.

What would happen if Russia made reality of their intentions now when Sweden doesn’t have a defence?
I can’t speculate on that. But what I can say is that Sweden isn’t that vulnerable as you may think – we have Finland, the Baltic countries, and the Baltic Sea between us. However, Gotland [a Swedish island to the East] is very vulnerable. An attack with today’s politics is very unlikely. What is likely, is that one of the Baltic countries could be next. That could lead to crisis in the Nordics where Sweden could get involved.

What would Sweden normally do in situation like that?
We have never done anything like that. The worst thing is that I don’t believe that anyone is thinking about the possibility of that happening. This is still something too new for Sweden to get involved in. It was just a few months ago that Swedish politicians awoke from their ignorant behaviour due to the Ukraine war. And raised the question about the current problematic situation: What if it would happen to Sweden’s neighbouring countries? The new generation of Swedish politicians have no experience in power politics.

So what would happen if Russia nuked us?
I can’t really say, but one thing is for sure: as long as you don’t have a military defence you’re very vulnerable. And if they wanted to do anything against us, we’re in great danger.

Opublikowano imperium zła | 111 komentarzy

What if Sweden destroy Russian nuclear submarine?


Sweden Hunts ‚Foreign’ Submarine Off Stockholm

http://news.sky.com/story/1355426/sweden-hunts-foreign-submarine-off-stockholm

Hundreds of Swedish troops are sent to investigate „foreign underwater activity”, in scenes reminiscent of the Cold War.

A security detail follows alongside the boat carrying Sweden's Foreign Minister Bildt, U.S. Secretary of State Clinton and Sweden's Defense Minister Enstrom as they hold meetings on a boat enroute from Vaxholm Island to Stockholm

 

The military operation took place around islands off Stockholm. Pic: File

The Swedish army staged a large military operation around islands off capital Stockholm after reports of suspicious „foreign underwater activity”.

Ships, helicopters and around 200 troops were sent to the area, following a tip-off  from what authorities described as a „credible source”.

Commander Jonas Wikstroem said: „We have begun an intelligence operation … involving ships, helicopters and several ground units.”

He did not specify how close the operation was to the Swedish capital, nor whether the activity involved one or more submarines, but said no weapons had been used.

He said he was informing the public as the area has „heavily trafficked”.

It comes after recent reports in Swedish media of an increase in Russian air force manoeuvres in the Baltic Sea, including a close encounter in early October between a Swedish spy plane and a Russian fighter jet.

„As the government has said, the situation has deteriorated in the Baltic Sea,” Wikstroem said.

During the Cold War the then neutral – and now non-aligned – Nordic country was regularly on alert following Russian submarine sightings.

The sightings included one notable case in 1981 when a Soviet U-boat ran aground several miles from one of Sweden’s largest naval base.

Opublikowano imperium zła | 57 komentarzy

Pentagon urges US military to be ready ‘to deal with modern and capable’ Russian army


http://en.itar-tass.com/world/754673

October 16, 9:07 UTC+4
We must deal with a revisionist Russia with its modern and capable army on NATO’s doorstep, US Secretary of Defence Chuck Hagel said
US Secretary of Defence Chuck Hagel

US Secretary of Defence Chuck Hagel

© EPA/SHAWN THEW

WASHINGTON, October 16. /TASS/. US Secretary of Defence Chuck Hagel urged the American military on Wednesday to be ready “to deal with” the Russian army.

“Demands on the Army will only grow more diverse and complicated going forward. Threats from terrorists and insurgents will remain with us for a long time. But we also must deal with a revisionist Russia with its modern and capable army on NATO’s doorstep,” he told the audience at an Association of the United States Army conference in Washington.

He said 80,000 US troops are deployed in the Pacific zone of the US Army Command and another 40,000 troops — in the Central Command zone. Another 28,000 military are deployed in Europe, as well as thousands in Africa and South America, Hagel said.

http://www.kavkazcenter.com/eng/content/2014/09/05/19494_1.jpg

Hagel Says US Army Must Be Ready to Deal With Revisionist Russia

He said the service must be prepared to deal with a wider range of threats, including a revisionist Russia, disruptive technologies like cyber warfare, humanitarian crises like the Ebola outbreak in Africa and „hybrid warfare” where America’s adversaries combine the insurgent tactics with the technologies of advanced militaries.

Read also: Putin Believes Western Pressure Will not Succeed and Reminds US That a Discord Between Two Nuclear Powers is Fraught with Consequence

„Demands on the Army will only grow more diverse and complicated going forward. Threats from terrorists and insurgents will remain with us for a long time. But we also must deal with a revisionist Russia with its modern and capable army on NATO’s doorstep,” Hagel said in Washington, Censor.NET reports citing RIA Novosti.

To prepare for the tasks of the future, the Pentagon chief said that soldiers need to experience full-spectrum training at brigade-level centers where they are immersed in realistic threat scenarios facing guerilla, terrorist, criminal and sophisticated conventional forces.

Read also: Kerry to Lavrov: Foreign Troops and Weapons Should Be Withdrawn from Ukraine

Stars and Stripes reports that Hagel noted that the Army might adopt new missions and tactics that could prove useful for the Pacific pivot, including flying helicopters off ships, and leveraging its arsenal of long-range precision-guided missiles, rockets, artillery and air defense systems to keep the sea lanes open and provide coastal defense.

He noted that there are 80,000 soldiers in the area of United States Pacific Command and 40,000 in the Central Command. Another 28,000 troops are serving in Europe, as well as thousands are in Africa and South America, Hagel said.

Opublikowano imperium zła | 29 komentarzy

Россия занялась усилением войск, расположенных на границе с Китаем


 http://sprotyv.info/ru/news/6584-rossiya-zanyalas-usileniem-voysk-raspolozhennyh-na-granice-s-kitaem?_utl_t=tw

В мотострелковые соединения Восточного военного округа, дислоцированные в Бурятии, Хабаровском, Приморском и Забайкальском краях, до конца 2014 года поступит около 200 единиц лазерных приборов разведки – ЛПР-3, сообщает российское средство массовой дезинформации ИТАР-ТАСС со ссылкой на пресс-службу округа.

По словам начальника пресс-службы ВВО Александра Гордеева, до настоящего времени в войсках округа использовались лазерные дальномеры ЛПР-1 и ЛПР-2.

„Оснащение мотострелковых соединений округа новыми лазерными дальномерами позволит существенно расширить боевые возможности мотострелковых и артиллерийских подразделений в ходе ведения разведки и корректировки огня”, – отметили в ВВО.

„Это оборудование предназначено для определения координат наземных целей, измерения дальностей до целей и ведения визуальной разведки. Прибор обеспечивает определение полярных координат и их преобразование в прямоугольные, ориентировку относительно сторон света, наблюдение за местностью, а также измерение вертикальных и горизонтальных углов и магнитных азимутов”, – уточнили в ВВО.

Ранее группа „Информационное Сопротивление” писала о Восточном фронте: информационном противостоянии Москва-Пекин.

 

Opublikowano imperium zła | 14 komentarzy

We need to „win before we arrive”


Opublikowano Uncategorized | 29 komentarzy

W czyim interesie prowokacje ex -żydowskich masonów??


B’nei B’rith Polska

Żydowskie Stowarzyszenie B’nai B’rith w Rzeczypospolitej Polskiej (B’nai B’rith – Loża Polin) – międzynarodowa, żydowska, organizacja masońska, będąca filią międzynarodowych stowarzyszeń B’nai B’rith .
B’nai B’rith po hebrajsku Synowie przymierza
B’nai Brith została restaurowana ponownie w Polsce 9 września 2007. Obecnie nosi nazwę B’nai B’rith – Loża Polin. Głównymi ojcami odrodzenia tej organizacji w Polsce są Michel Zaki z Antibes oraz Witold Zyss z Paryża.
Siedziba stowarzyszenia znajduje się w Warszawie, w budynku Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich, przy ulicy Twardej 6.
Członkiem może zostać osoba fizyczna, która ma i deklaruje tożsamość żydowską, świecką bądź religijną, opartą na pochodzeniu żydowskim (z ojca lub matki) lub na konwersji na judaizm (np. Janusz Palikot).

http://www.fronda.pl/blogi/arturlesnodorski/odszczepiency-wojujacy-inaczej-ateisci-i-prof-jan-wolenski,38488.html

Zarząd

od 12 lutego 2012

od 22 lutego 2009:

Lata 2007-2009:

  • Przewodniczący: Andrzej Friedman
  • Wiceprezydent: Jan Woleński
  • Sekretarz Generalna: Malka Kafka
  • Skarbnik: Agnieszka Milbrandt
  • Członek zarządu: Sergiusz Kowalski

Prof. Jan Woleński, działacz żydowskiego B’nai B’rith nie jest jedynym naukowcem na Uniwersytecie Jagiellońskim, który ma fixum-dyrdum na punkcie chrześcijaństwa. Drugim wybitnym przedstawicielem tego samego nurtu jest Jan Hartman, również przysposobiony do Krakowa (pierwszy z naukowców wywodzi się z Radomia, a drugi z Wrocławia). Ostatnie podrygi Hartmana pod katowskim toporem w roli „pierwszego polskiego ateisty Kazimierza Łyszczyńskiego” , wyznaczają nową jakość uprawianej przez niego błazenady.

Pomyśleć, że etyk jeszcze nie tak dawno napisał w formie credo na swoim blogu: „Nie jestem żadnym „wojującym ateistą”. Jestem niewierzący, ale nigdy nie walczę o uznanie tezy, iż „Boga nie ma”. Wiele mówię o religii i Kościele (nieraz krytycznie), bronię świeckości państwa, ale żadnej wojny z religią jako taką nie prowadzę”.

Swoją „nie-wojnę” Hartman, jako działacz miłującego społeczny pokój Twojego Ruchu, prowadzi jeszcze (chwała Bogu) bez kałacha. Ale poczekajmy chwilę… Ateiści znani są z tego, że w rozmowach z wierzącymi zawsze sięgają po jakiś skuteczny, ostateczny argument. W „Newsweeku” Hartman głosi słowa „Wkrótce będziemy żyć w kraju, w którym ateiści poczują się w końcu u siebie”. Wynika z nich, że naukowiec ma bardzo krótką pamięć.  Albo, że odbiera mu ją tesknota za nie tak znów „dawnemi, wspaniałemi czasy”.

http://wyborcza.pl/1,75248,16848629,Prof__Jan_Wolenski__Kolejne_postulaty_Kosciola_psuja.html

 

Prof. Jan Woleński: Kolejne postulaty Kościoła psują nasze państwo

Wach
22.10.2014 , aktualizacja: 22.10.2014 18:30
A A A Drukuj
Prof. Jan Woleński

Prof. Jan Woleński (&Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta)

- W 1989 roku wydawało się, że Kościół rozumie, czym jest kompromis, ale okazało się, że nie. Wysuwa postulaty idące dalej i dalej. I narzuca debatę. To psuje państwo, bo odkłada ważniejsze problemy: ekonomiczne, polityczne i społeczne na dalszy plan – mówił dziś na antenie TOK FM prof. Jan Woleński, filozof UJ, jeden z inicjatorów apelu przeciw klerykalizacji państwa.
Artykuł otwarty
Apel polskich naukowców do władz RP przeciw klerykalizacji państwa opublikowaliśmy 17 października. Podpisało go 15 wybitnych polskich naukowców. Apel stwierdza, że władze RP są nadmiernie uległe wobec roszczeń Kościoła w sprawach finansowych, edukacyjnych, blokowania inicjatyw legislacyjnych w tzw. gorących materiach prawnych i społecznych (np. związki partnerskie, przemoc w rodzinie) czy też demonstracyjnego eksponowania symboli religijnych w instytucjach publicznych.

List spotkał się z ogromnym odzewem czytelników, którzy postulowali, byśmy umożliwili im podpisanie się pod apelem. Co też, w porozumieniu z sygnatariuszami listu, uczyniliśmy.

Do dziś apel podpisało 19,5 tys. osób.

MEN toleruje naruszanie prawa przez szkoły, bo „Kościół się nie zgadza”

- Inicjatywa zrodziła się w związku z groźbami wobec ludzi, którzy mają swoje zdanie w sprawach lekcji religii, a także w związku z dość wyraźnym blokowaniem inicjatyw ustawodawczych przez środowiska katolickie przy wyraźnym poparciu Kościoła – instytucję, a zwłaszcza jego elitę hierarchiczną – tłumaczył dziś na antenie Radia TOK FM prof. Jan Woleński, jeden z pomysłodawców wystosowania apelu do władz RP.

Profesor zapowiedział, że apel wkrótce zostanie przesłany do prezydenta, do premier Ewy Kopacz oraz do marszałków Sejmu i Senatu. – Często egzekutywa ma bowiem więcej do powiedzenia niż władza ustawodawcza.

Symptomem niezgodnej z prawem dominacji Kościoła jest, jak wyjaśniał w TOK FM prof. Woleński, np. nauczanie religii w szkole. – Ministerstwo Edukacji Narodowej może tak zorganizować nauczanie, by można było uniknąć wielu problemów, np. gdyby lekcje religii były na pierwszej lub ostatniej lekcji. Jednak tego nie robi, bo – jak uzasadnia MEN – „Kościół się nie zgadza”.

- W obecnej sytuacji [gdy lekcje religii są w środku dnia zajęć - red.] ministerstwo wymaga od rodziców nieposyłających dzieci na lekcje religii wyraźnego pisemnego oświadczenia w tej sprawie. To sprzeczne z konstytucją, o czym MEN wie. A jednak ministerstwo wyraziło opinię, że nie może tego zmienić, bo Kościół się nie zgadza – mówił prof. Woleński.

- To zdumiewające stanowisko. Kościół nie ma tutaj nic do powiedzenia. Organizacja dnia nauki to kwestia racjonalności, a nie kwestia, z którą Kościół musi się zgadzać lub nie – tłumaczył Woleński. I dodał, że to symptomatyczna sytuacja, gdy „ministerstwo toleruje naruszanie prawa przez szkoły”.

Kościół nie zrozumiał, że przywileje w konstytucji oznaczają kompromis

Na pytanie prowadzącego program Cezarego Łasiczki, jak powinna wyglądać idealna sytuacja w Polsce, profesor odrzekł, że sytuacja społeczna nigdy nie jest idealna, ale jest kompromisem. – Kościół jednak na niego nie poszedł. Wydawało się w 1989 roku, że Kościół rozumie, iż przywileje, które obecne są np. w konstytucji, oznaczają kompromis. Ale wkrótce okazało się, że kolejne postulaty Kościoła idą dalej i dalej – mówił prof. Woleński.

- Obecnie dochodzimy do sytuacji, która psuje państwo, gdyż odkłada się ważniejsze problemy ekonomiczne, polityczne i społeczne na dalszy plan. Ważniejsze wydają się spory o aborcję, in vitro, związki partnerskie.

Według profesora Woleńskiego przez to, że Kościół narzuca w Polsce debatę na sprawy światopoglądowe, naprawdę istotne kwestie, np. służba zdrowia, emerytury, dzień pracy, są w tle.

Polskie społeczeństwo jest tradycyjnie antyklerykalne

- Kościół czuje się zagrożony przez proces sekularyzacji. Ta sytuacja postępuje na całym świecie, ale Kościół polski jest szczególnie na nią uczulony ze względu na swój konserwatyzm, pozycję i przywileje uzyskane po 1989 roku – powiedział Woleński, ale zastrzegł, że „nie ma powodu, aby powątpiewać w szczerość duchownych katolickich, którzy twierdzą, że zbawienie to ich misja”.

Profesor dodał, że na obecną pozycję Kościoła w naszym kraju wpływa tradycyjny antyklerykalizm Polaków obecny już w XVI wieku, ale też np. w II Rzeczypospolitej. – Kościół rozumie to lepiej niż inni: może jest 90 proc. ochrzczonych, wierzących trochę mniej, ale nie wiadomo, ile osób praktykuje, a wśród tych wierzących jest wiele osób, które się nie godzą na obecne praktyki. Tego boi się Kościół – mówił inicjator apelu przeciw klerykalizacji RP.

Krzyż w sali sejmowej? Żadna liturgia tego nie wymaga

Na pytanie, czy wierzący politycy w Polsce mogą pogodzić jednoczesne bycie katolikiem i politykiem, profesor odpowiedział, że „zło polega na tym właśnie, że demonstracja wiary ma sens polityczny”.

- Kościół to wręcz popiera. Symbolem tego jest krzyż w sali sejmowej. Żadna liturgia, żaden przepis liturgiczny nie wymaga, by w ten sposób demonstrować przekonania religijne. Opowiadanie, że to element kultury katolickiej, to zwykłe mitologizowanie. Chodzi o to, by pokazać: my tu rządzimy. Co więcej, ten krzyż ma negatywne znaczenie polityczne, bo np. profesor Pawłowicz może się do niego odwołać, proponując idiotyczne rozwiązania prawne – stwierdził i dodał, że apel przeciw klerykalizacji nie ma intencji politycznych, lecz jest wezwaniem do zajęcia postawy obywatelskiej.

Ksiądz Bocheński, wzór postawy obywatelskiej

Mówiąc, na czym polega postawa obywatelska, profesor opowiedział historię ojca Józefa Bocheńskiego, który był rektorem Katolickiego Uniwersytetu we Fryburgu w Szwajcarii.

- Miał tam kiedyś przyjechać kardynał i do ks. Bocheńskiego zadzwonił biskup z pytaniem, czy nie powita go jako rektor na dworcu. Bocheński odpowiedział, że nie, gdyż pensję płaci mu Republika Szwajcarska. Pójście na dworzec oznaczałoby, że uniwersytet jest podporządkowany Kościołowi. Oto właściwy stosunek urzędnika państwowego do swojego państwa – stwierdził Woleński.

Jeśli Kościół nie stanie się pluralistyczny – przegra

W kwestii pluralizmu światopoglądowego w nauce Kościoła profesor Woleński stwierdził, że „już Jan Paweł II powiedział, że Kościół nie był nigdy demokratyczny ani pluralistyczny. Oczywiście Kościół ma prawo do głoszenia swoich poglądów, choć to nie jest zgodne z pluralizmem”.

- W obecnych realiach społecznych, w kulturze europejskiej i amerykańskiej, społeczeństwa tego kręgu kulturowego nie godzą się już z monolitem światopoglądowym. Jak się Kościół w tej sytuacji znajdzie, to nie wiemy. Jan Paweł II nie umiał się w tym odnaleźć i stawiał na monolit. Franciszek wydaje się nowością. Ale to tylko nowość werbalna – ocenił.

- Pluralizm społeczny w Polsce będzie się rozwijał niezależnie od Kościoła. Jeśli Kościół nie stanie się pluralistyczny, to społeczeństwo jeszcze bardziej się zsekularyzuje. Z racjonalnego punktu widzenia okazuje się, że więcej tracą, broniąc monolityzmu, niż gdyby dopuścili pluralizm – stwierdził.

Opublikowano Uncategorized | 3 komentarzy

Psychomanipulacja


http://www.cheops.org.pl/viewtopic.php?t=597&p=18166
Oni wszyscy uzyskują moc tylko i wyłącznie ze wszystkich , którzy jak w amoku powtarzają ich zalecenia sterujące ich myślami, otwierają się na PROWADZENIE przez ANIOŁY, ARCHANIOŁY i INNE wielonawowe Istoty, które swoimi imionami przemawiają do ich zaufania. Tak naprawdę to jedno dowództwo pod symbolami czytelnymi dla rożnych konkurujących ze sobą grup. Bo konkurencja o priorytety napędza niedojrzałe ego i daje moc większej manipulacji świadomością Ludzi. Koniec tych perfidnych zagrywek NIE! NIE! NIE! STOP! i BASTA! Ja temu mówię zdecydowane NIE! i proszę o zdemaskowanie ukrytych manipulantów żeby Ludziom mogły otworzyć się oczy i żeby przebudzili się ze snu że ktoś coś im da…. MOC JEST W CZŁOWIEKU , niech ON sam dla własnego dobra z niej korzysta!

Tajny radziecki program. Chcieli przejąć kontrolę nad ludzkim umysłem

Obrazek
Fragmenty odtajnionych dokumentów dotyczących radzieckiego programu nad kontrolą umysłu

Co najmniej miliard dolarów wydał w latach 1917-2003 Związek Radziecki, a potem Rosja na tajne badania dotyczące kontroli umysłu – pisze „New York Post”, powołując się na raport niemieckiego badacza, który dotarł do odtajnionych dokumentów. Wynika z nich, że eksperymenty miały na celu wykorzystanie fal elektromagnetycznych.

Wyścig o dominację w kosmosie nie był jedynym aspektem walki ZSRR z USA w czasach Zimnej Wojny. Jak się okazuje, Moskwa rywalizowała z Amerykanami także na polu niekonwencjonalnej broni.

Dotyczy tego raport pt. „Niekonwencjonalne badania w ZSRR i Rosji” Serge’a Kernbacha z Research Centre of Advanced Robotics and Environmental Science w Stuttgarcie w Niemczech. Jak pisze „New York Post”, naukowiec przeanalizował prace naukowe radzieckich uczonych i dotarł do odtajnionych niedawno dokumentów na temat radzieckich prac.

Kontrola nad falami i tajemnicze urządzenie
Wśród obszarów o szczególnym znaczeniu była tzw. psychotronika, zajmująca się badaniem związków między umysłem a fizjologią człowieka oraz metodami manipulacji ludzką psychiką przy użyciu fal elektromagnetycznych. Radzieccy naukowcy wierzyli, że ludzki mózg może odbierać i przekazywać pewnego rodzaju promieniowanie elektromagnetyczne o wysokiej częstotliwości i że to może mieć wpływ na inne przedmioty.

Z dokumentów wynika, że Sowieci zdołali opracować urządzenie o nazwie „cerpan” do generowania promieniowania elektromagnetycznego wysokiej częstotliwości, które było używane do testowania na ludziach. „Jeśli generator został zaprojektowany poprawnie, to był on w stanie zgromadzić bioenergię ze wszystkich żyjących obiektów: zwierząt, roślin i ludzi, a potem emitować ją na zewnątrz” – pisze naukowiec w raporcie.
Jeśli generator został zaprojektowany poprawnie, to był on w stanie zgromadzić bioenergię ze wszystkich żyjących obiektów: zwierząt, roślin i ludzi, a potem emitować ją na zewnątrz

Fragment raportu „Niekonwencjonalne badania w ZSRR i Rosji”

Badania zostały przerwane w 2003 roku. ;)

Technotronika: ZSRR i „badania nad kontrolą umysłu”. Badania nadal w toku :o

Obrazek

Nowe badania wykazały, iż konkurując z amerykańskim wyścigiem zbrojeń, ZSRR zwiększało zaangażowanie w niekonwencjonalne badania starając się oskrzydlić rywala w rozumieniu kontroli zachowania, zdalnego wpływania na ludzi i parapsychologii.

Badanie opublikowane przez Cornell University Library oparte jest na ogólnie dostępnych materiałach naukowych i publicystycznych zawiera przegląd niekonwencjonalnych badań z ZSRR, i następnie Rosji, w okresie między 1917 a 2003 r. – z odniesieniem do badań w USA.

Raport sporządzony przez Serge Kernbacha wykazał, że niekonwencjonalne bronie pchnęły naukowców w obu krajach na obszary graniczące z science-fiction, które w dzisiejszych czasach można oglądać w programach telewizyjnych na temat UFO, zdolności nadprzyrodzonych i super-mocy. Z powodu żelaznej kurtyny, sowieccy i amerykańscy naukowcy niewiele wiedzieli o wzajemnej pracy naukowej- mimo że koncentrowali się na tych samych tematach.

W Związku Radzieckim, obszarami o szczególnym znaczeniu były, na przykład, „wpływ słabej i silnej emisji elektromagnetycznej na obiekty biologiczne, splątanie kwantowe w układach makroskopowych, nielokalne transmisje sygnału w oparciu o efekt Aharonova-Bohma, i zjawiska „ludzkiego operatora”. Radzieccy naukowcy rozwijali pole badań nazwane „psychotroniką.” Kraj wydał między 0,5-1 mld USD na badania tych zjawisk, stwierdził Kernbach który pracuje w Centrum Badań Zaawansowanej Robotyki i Kształtowania Środowiska w Stuttgarcie, Niemcy.

Niektóre z programów badań psychotronicznych – nawet te rozpoczęte dekady wstecz – nie zostały oficjalnie opublikowane. „Na przykład, dokumenty eksperymentów przeprowadzanych w OGPU i NKWD – nawet z lat 80-ych – wciąż pozostają tajne,” zauważa Kernbach. OGPU (Zjednoczony Państwowy Zarząd Polityczny) był sowiecką tajną policją, a NKWD (Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych) był głównym organem ścigania i egzekwowania prawa, który później został przekształcony w Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Bezpieczeństwa, które było częścią KGB.

Obrazek

Według badania, radzieckie i amerykańskie tematy często się dublowały. W szczególności, Kernbach przypomina skandaliczny program badań na ludziach MKULTRA Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA), który wiązał się z wykorzystaniem różnych metod manipulowania stanami psychicznymi danej osoby i zmienianiem funkcji mózgu. „Jak wspomniano w publicznych dokumentach, program do pewnego stopnia był motywowany odpowiednikiem programu NKWD, podobnej strategii, wykorzystania (np. leków psychotropowych) substancji i urządzeń technicznych,” pisał Kernbach.

W latach 60. i 70. Związek Radziecki aktywnie badał wpływ pól elektromagnetycznych na warunki fizjologiczne i psychologiczne człowieka. Niektórzy autorzy wskazują na zastosowanie wyników badań w nowych broniach, które powstały w USA jak i w ZSRR.

„W ciągu ostatnich lat, amerykańscy naukowcy potwierdzają możliwość wpływu słabych elektromagnetycznych pól (EMF) na funkcje układu nerwowego, jak to zostało wcześniej stwierdzone przez radzieckich naukowców. EMF może powodować halucynacje akustyczne („dźwięki jak z radia”) oraz zmniejszenie wrażliwości u ludzi i zwierząt na inne bodźce w celu zmiany aktywności mózgu (zwłaszcza części międzymózgowia (podwzgórze) i kory mózgowej), by przerwać proces formowania, obróbki i przechowywania informacji w mózgu. Te niespecyficzne zmiany w centralnym układzie nerwowym mogą służyć jako podstawa badania możliwości bezpośredniego wpływu pól elektromagnetycznych na konkretne funkcje ośrodkowego układu nerwowego” podaje artykuł z magazynu Nauka z 1982 roku.

Analizie Kernbacha brakuje szczegółów na temat praktycznych wyników niekonwencjonalnych badań w ZSRR. Wspomina jednak o urządzeniach wynalezionych przez Anatolija Beridze – Stakhovskyego – generatora torsyjnego o nazwie „cerpan”. Dokładna struktura urządzenia nie jest znana, ponieważ autor obawiał się, że może być wykorzystane w nieetycznych celach. Cerpan był zaprojektowany by wykorzystywać „efekt produkowany przez pola torsyjne”. Niektóre źródła twierdzą, że urządzenie – metalowy 7 kilogramowy cylinder – był używany do leczenia ludzi, w tym kremlowskich urzędników wyższego szczebla.

Obrazek

Przegląd niekonwencjonalnych badań w ZSRR i Rosji, Kernbacha wskazuje na to, że po upadku ZSRR w 1991 roku, programy te zostały po raz pierwszy zredukowane, a następnie całkowicie zamknięte w 2003 roku. „Ze względu na badaczy akademickich i nie- akademickich, instrumentalna psychotronika, określana czasem jako torsionika, jest nadal rozwijana, jednak nie możemy dłużej mówić o programach rządowych w Rosji” stwierdzi Krenbach. Analizując rosyjskich uczestników na najważniejszych konferencjach, liczba naukowców zajmujących się psychotroniką w Rosji szacowana jest między 200 a 500, stwierdza raport.

W zeszłym roku zwolniony minister obrony Anatolij Sierdiukow powiedział, że jego ministerstwo pracuje nad futurystycznymi broniami: „Rozwojem broni opartych na nowych zasadach fizycznych; bezpośredniej energii, broni geofizycznych, broni fal energetycznych, broni genetycznych, broni psychotronicznych itp., jest częścią programu państwowych zamówień publicznych na broń na lata 2011-2020 ” powiedział Sierdiukow na spotkaniu z ówczesnym premierem Władimirem Putinem.

Szkodliwa psychomanipulacja
Danuta Adamska-Rutkowska
Jak już wcześniej wspominałam omawiając zjawisko telepatii, oddziaływanie świadomości na organizmy żywe może wpływać zarówno na sposób postrzegania przez ludzi rzeczywistości, jak też na ich fizjologię [1]. Jeśli świadomość jest w stanie sterować reakcjami żywego organizmu, może też działać na jego niekorzyść, czyli może mu także szkodzić. Oznacza to, że mentalny wpływ niekoniecznie musi mieć skutki pozytywne, bowiem obok zabiegów leczniczych obserwować możemy również oddziaływania skutkujące pogorszeniem stanu zdrowia, podobnie jak ma to miejsce w wypadku techniki oddziaływania falami elektromagnetycznymi o częstotliwości z zakresu dla nas szkodliwego. Wbrew obiegowym przekonaniom sama energia nie jest ani dobra ani zła. Oddziaływanie mentalne na organizmy żywe związane jest jednak zawsze z jakąś intencją, która zawsze jest ukierunkowana na konkretny cel. I to właśnie intencja ma decydujący wpływ na skutek oddziaływania świadomości – dobry lub zły dla odbierającego ją organizmu. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, bowiem stanowimy części jednego złożonego układu, połączone ze sobą pod względem informacyjnym analogicznie jak poszczególne komórki organizmu wielokomórkowego. Podlegamy po prostu prawom fizyki.

Seria doświadczeń wykonana z udziałem dwóch praktykujących telepatów wykazała możliwość zdalnego wpływu na fizjologię żywego organizmu także w sposób niekorzystny [2].Osoby uczestniczące w eksperymentach odseparowane były od siebie na odległość wielu kilometrów. W trakcie badań nie informowano odbiorcy o czasie transmisji, a mimo to w momencie, gdy poproszono nadawcę, aby wyobraził sobie, że przyjaciela pochowano żywcem, odbiorca dostał nagłego, paraliżującego ataku astmy. Gdy nadawca wyobraził sobie, że jego nieświadomy niczego przyjaciel ma zadyszkę, ten – pomimo braku takiego rodzaju dolegliwości – zaczął cierpieć na płytki oddech.

Obrazek

Zapis pletysmografu wykazujący synchronizację pól biologicznych nadawcy i odbiorcy przekazu
Śmiejemy się niejednokrotnie słysząc, że ktoś na kogoś rzucił urok. Tymczasem nie jest wcale niemożliwe, że za czyjąś chorobę czy złe samopoczucie ponosi odpowiedzialność jakaś konkretna nieżyczliwa osoba. Wielu podróżników i badaczy opisywało wypadki uroków rzucanych przez szamanów lub czarowników, kończące się ciężką chorobą a nawet śmiercią osób, przeciwko którym praktyki te były skierowane. Czy była to wyłącznie siła sugestii? Nie musiało tak być, choć z pewnością sugestia mogła wesprzeć szkodliwe działanie świadomej intencji. Rosyjscy lekarze S. Sierow i A. Troskin z badawczego ośrodka w Swierdłowsku ustalili w wyniku przeprowadzonych testów, że u osób poddanych telepatycznym przekazom pozytywnych emocji polepszają się wskaźniki OB, a we krwi utrzymuje się właściwy poziom zawartości czerwonych i białych krwinek. W wypadku przekazywania negatywnych emocji natomiast znacząco zmniejsza się liczba leukocytów, a osłabienie układu immunologicznego powoduje spadek odporności i osłabienie działania mechanizmów samonaprawczych organizmu. Oznacza to, że zwiększa się jego podatność na wszelkiego rodzaju infekcje i choroby. Nie można wykluczyć, że zakłócenie równowagi energetycznej może wywołać w organizmie chorobę nie poddającą się farmakologicznemu leczeniu i prowadzącą do śmierci.

Telepatyczne przekazywanie serii negatywnych emocji powoduje synchronizację fal mózgowych nadawcy i odbiorcy przekazu. Po krótkim pobudzeniu u odbiorcy występuje uczucie zmęczenia. Osoby w ten sposób testowane skarżyły się na brak koncentracji, rozdrażnienie, złe samopoczucie, przeżywały stany lękowe, a nawet wpadały w depresję. W wyniku przekazu emocji pozytywnych aktywność mózgu zmieniała się ponownie i wykres EEG powracał do normy, co oznacza, że psychomanipulacji można również mentalnie przeciwdziałać. Badani nie odbierali konkretnych myśli telepaty, lecz nieświadomie odbierali emocje, które wpływały na ich stan psychofizyczny.

Badania radzieckie wykazały przy tym, że emocje (zwłaszcza negatywne) dają się łatwiej przekazywać na drodze telepatycznej, a ich rezultaty są bardziej dramatyczne. Wykazały to badania w moskiewskim laboratorium Sekcji Bioinformacji Towarzystwa Radioelektroniki i Komunikacji im. A. S. Popowa. Podczas jednego z eksperymentów Jurij Kamieński (przyjaciel Karola Nikołajewa) wyobraził sobie, że dusi Nikołajewa, a ten nie może złapać tchu. Eksperyment kontrolował zespół prof. Giennadija A. Siergiejewa. Lekarze podczas testu zaobserwowali tak drastyczne zmiany EEG Nikołajewa, że obawiali się o jego zdrowie i eksperyment przerwano. Prowadzone serie testów dowiodły, że tego rodzaju przekaz telepatyczny może być odebrany nawet z odległości ponad 600 kilometrów.

Obrazek

W laboratorium tegoż Towarzystwa Radioelektroniki i Komunikacji im. A. S. Popowa w Moskwie podjęto po II wojnie światowej systematyczne badania skuteczności psychomanipulacji na drodze telepatycznej. Kierował nimi dr Anatolij Arlaszin, prowadząc eksperymenty, podczas których wyszkolone osoby o uzdolnieniach anomalnych miały wywołać zakłócenia procesów mentalnych u badanych osób [3]. Studenci, którzy zgłosili się na ochotnika, mieli rozwiązywać problemy matematyczne w pamięci, bez pomocy papieru i ołówka. Ekstrasensów zapoznawano wcześniej ze studentami, by mogli nawiązać mentalny kontakt z grupą docelową. Podczas fazy eksperymentalnej telepaci próbowali przekazać studentom zdalnie uczucia paniki, niepewności i braku wiary w siebie. W ten sposób zakłócano im procesy mentalne zmierzające do uzyskania rozwiązań zadań testowych. Osoby oddziałujące i poddawane doświadczeniu znajdowały się w różnych pomieszczeniach, przy czym w eksperymentach wykorzystywano zawsze grupę kontrolną, której nie poddawano zakłóceniom mentalnym. Okazało się, że studenci poddani psychomanipulacji potrzebowali znacznie dłuższego czasu do rozwiązywania problemów obliczeniowych dokonywanych w pamięci. Trwały one przeciętnie o 42% dłużej niż w grupie kontrolnej. Dwie z osób oddziałujących były w stanie wywołać szczególnie silne efekty. Byli to Ludmiła Korabielnikowa i Karol Nikołajew. Pod ich mentalnym wpływem czas rozwiązywania zadań rachunkowych wydłużał się średnio o 71,6%. Zakłócenia te kierowane były z powodzeniem do konkretnych, wybranych osób, podczas gdy u grupy kontrolnej objawów zakłóceń nie stwierdzono.

Podobno tego rodzaju techniki psychomanipulacji stosowane były podczas mistrzostw szachowych, w których brali udział rosyjscy szachiści. W jednym z rosyjskich periodyków podano informację, że rosyjski telepata i hipnotyzer W. Messing mógł spowodować załamanie się Czecha Ludka Pachmana podczas pojedynku z Igorem Bondarewskim. Z kolei Wiktor Korcznoj oskarżał rosyjskiego parapsychologa W. Sucharowa o brak koncentracji podczas pojedynku z Anatolijem Karpowem. Oddziaływanie mentalne związane jest zawsze z jakąś intencją, zatem telepatyczny wpływ na umysły można wykorzystać do różnego rodzaju psychomanipulacji. Prowadzone badania wykazały, że telepatię można stosować w rozgrywkach taktycznych, a także do penetracji umysłów i wywierania na nie ściśle ukierunkowanego wpływu w postaci narzucanych schematów myślowych. Oznacza to, że wykorzystywać ją można z powodzeniem w wielu dziedzinach życia społecznego. Oddziaływanie to służy zawsze temu samemu celowi – kontroli poprzez podporządkowanie sobie ludzi, dominacji nad nimi i uzależnieniu ich od psychomanipulatora, a więc najczęściej wykorzystywane jest do ich psychicznego zniewolenia w celu osiągnięcia konkretnych korzyści jakiegoś bezwzględnego osobnika, a także nierzadko grupy związanych z nim ludzi [4].

Obrazek

Owacje w Reichstagu w odpowiedzi na decyzję o aneksji Austrii
Warto zdawać sobie sprawę z tego, że psychomanipulator niekoniecznie musi być zdolnym telepatą, by osiągnąć zamierzony cel. Aktu zniewolenia ludzi można dokonać równie skutecznie za pomocą słów wypowiadanych sugestywnie i wspartych tzw. mową ciała, kierowaną do podświadomości słuchaczy. Można w ten sposób przekazywać dowolne treści, także z gruntu fałszywe. Znakomicie ułatwia wtedy osiągnięcie celu umiejętność utrafienia w oczekiwania konkretnej osoby lub całej grupy ludzi, którą poddaje się procesowi psychomanipulacji. Mentalna intencja bywa w ten sposób z powodzeniem wykorzystywana do wpływania na sposób myślenia wielu ludzi, ich percepcję rzeczywistości oraz wzorce zachowań. Praktyka ta niejednokrotnie sprawdza się przy sterowaniu masami ludzi niczym stadem, przy czym odbywa się to całkowicie bez wiedzy tak programowanych ludzi o tego rodzaju względem nich postępowaniu.

Dla oddania głębokości i zasięgu penetracji ludzkich umysłów utworzono pojęcie sekt, tzn. takich grup ludzi, w których nawet najbardziej kontrowersyjne idee przekazywane przez psychomanipulatorów przyjmowane są bezdyskusyjnie niczym prawdy objawione. Umiejętność manipulacji tłumem wynieść potrafi takiego mistrza słowa na sam szczyt, przysparzając mu wcześniej rzeszę bezkrytycznych i wiernych lansowanym przez niego „prawdom” wyznawców. Obserwujemy to przy formowaniu się różnego rodzaju ruchów religijnych, czasem nawet w obrębie oficjalnie funkcjonującego na danym terenie kultu czy Kościoła. Cechą charakterystyczną takiego ruchu jest wytyczenie własnego celu do realizacji, niejednokrotnie stojącego z dotychczasowym w konflikcie, oraz własnych kryteriów oceny innych ludzi, co prowadzi do skłócenia wydzielającej się grupy z dotychczasowym środowiskiem. Może to prowadzić do konfliktów w obrębie dowolnej społeczności, wspólnoty narodowej lub religijnej, może też skutkować wydzieleniem się takiej grupy ludzi i utworzeniem oddzielnej struktury z własną hierarchią, na której czele staje zręczny manipulator.

Analiza otaczającej nas rzeczywistości wyraźnie pokazuje, że ruchy religijne nie wyczerpują możliwości jakie stwarza psychomanipulacja działająca na tych zasadach. Obserwujemy ją zatem dość często w polityce, gdzie wykorzystywana jest ze szczególną bezwzględnością. Tworzące się w klasie politycznej działające na zasadach sekciarskich grupy wpływów wykluczają wtedy jakikolwiek kompromis, pozwalający zaspokoić oczekiwania możliwie dużego kręgu osób. Dobro wspólne przestaje być ważne, a cele wyznacza psychomanipulator dyktujący także sposoby realizacji celu całej grupie, której przewodzi. Wskaźnikiem takiego zjawiska jest zawsze prowokowanie konfliktu na zasadzie bezwzględnej negacji stanu aktualnego, dzielącego daną społeczność na wrogie sobie obozy. W Polsce jest to szczególnie wyraźnie widoczne.

Na scenie politycznej z psychomanipulacji przy szukaniu poparcia społecznego w ramach wykorzystywanej sytuacji konfliktowej korzystają również rozmaite korporacje zawodowe zabiegające o własne przywileje, wchodząc przy tym bez cienia zażenowania w układy z tą grupą polityczną, która im je w danej chwili zagwarantuje. Do gry na tych samych zasadach włączają się i związki zawodowe, a ich przywódcy niejednokrotnie używają tego stanowiska jako trampoliny do wzbicia się na wyższy poziom drabiny społecznej lub politycznej. Psychomanipulacja powoduje, że miejsce działalności pro publico bono skutecznie zajmuje zwykła prywata.

Zaznaczyć należy z całą mocą, że tego rodzaju patologie wiążą się z wszelkimi formami ludzkiej aktywności nastawionymi na zysk, obojętne jakiego rodzaju. Działalność taka obejmuje niekiedy nawet gabinety psychoterapeutyczne, do których zgłaszają się po pomoc pacjenci, którzy nie radzą sobie w różnych sytuacjach życiowych [5]. Celem psychomanipulacji jest wtedy wyeksponowanie potrzeb własnych potencjalnych ofiar z lekceważeniem potrzeb osób innych, w tym nierzadko i członków własnej rodziny. Uwypukla się, lub wręcz sugeruje żale i pretensje, niszczy relacje interpersonalne pacjenta, co skutkuje wyalienowaniem ofiar z otoczenia, natomiast manipulatorom zapewnia poczucie władzy i stały dochód.

Jeśli psychomanipulacja wywiera szkodliwy wpływ na nas lub bliskie nam osoby, powinniśmy nauczyć się przed nią bronić. Problem ten nie jest nowy, zatem w wielu krajach prawo podjęło już próby ochrony obywatela przed psychomanipulacją [6]. W Polsce prawo nam tego nie gwarantuje, bowiem w kodeksach praw naszego kraju psychomanipulacja nie ma nawet swej definicji, o uznaniu jej za przestępstwo nie wspominając. Musimy zatem nauczyć się przeciwdziałać jej sami. W zakresie sfery politycznej czy zawodowej powinien wystarczyć dla tego celu zwykły krytycyzm i niezależność myślenia, wspierane poszanowaniem dla ogólnie przyjętych norm etycznych. Czasem jednak to nie wystarcza, bowiem psychomanipulator oddziałuje na naszą podświadomość, która może w jakimś momencie wyłamać się spod naszej kontroli.

Pojawia się zatem natychmiast pytanie jak wykryć psychomanipulację i czy można przeciwdziałać próbie wywarcia takiego niekorzystnego wpływu? Na początek trzeba zdać sobie sprawę, że oddziaływanie świadomości na organizmy żywe związane jest zawsze z jakąś intencją, którą jesteśmy w stanie zidentyfikować, a zatem i ocenić. Psychomanipulację o wymiarze społecznym wykryć więc można stosunkowo łatwo, a broni nas przed nią rozsądek i racjonalne myślenie. Obrona przed nią ludzi już zainfekowanych bywa jednak niezwykle trudna ze względu na ogromny stopień psychicznego zniewolenia osób, które padły jej ofiarą. Poddają się one temu podporządkowaniu dobrowolnie, całkowicie przekonane o słuszności dokonanego wyboru i wynikającego z niego postępowania. Nie czują zatem najmniejszej potrzeby zmian, a wszelkie próby pomocy przyjmują z jawną wrogością.

Inaczej sprawa przedstawia się w kwestii ochrony własnego zdrowia lub stanu psychofizycznego. Zdajemy sobie wtedy doskonale sprawę z własnego dyskomfortu i pragniemy to zmienić. Wystarcza to na ogół, by podjąć decyzję o przeciwdziałaniu. Te same mechanizmy, które są wykorzystywane w psychomanipulacji, możemy próbować wykorzystać w akcji obronnej.

Dr William G. Braud
Na podstawie techniki rozpowszechnionej w literaturze okultystycznej prof. dr William G. Braud (Institute of Transpersonal Psychology, Palo Alto w Kalifornii) przeprowadził kilka prób badawczych, w których osoby biorące udział w doświadczeniu miały sobie wizualnie wyobrażać, że wokół ich ciała istnieje płaszcz ochronny lub klosz utworzony z białego światła [7]. Grupa kontrolna nie próbowała blokować żadnego oddziaływania z zewnątrz. Osoby wywierające wpływ nie wiedziały kto ma blokować ich intencje, a kto nie. Eksperymenty wykazały możliwość stworzenia takiej ochrony mentalnej, ponieważ w grupie osłaniającej się wykazano istotny statystycznie efekt przeciwdziałania niekorzystnym reakcjom fizjologicznym. Badania krzyżowania się Psi w procesach mentalnych dowiodły tym samym jednoznacznie możliwości aktywnego zakłócania zdalnego oddziaływania mentalnego. Wadą tej metody przeciwdziałania szkodliwym wpływom mentalnym jest jednak dość rzadko spotykana umiejętność sprawowania w wysokim stopniu samokontroli, przez co nie daje ona wystarczająco dobrych rezultatów przy wyzwalaniu się ofiary spod niekorzystnego dla niej wpływu. Dostępne są na szczęście techniki bardziej skuteczne.

Co spowodowało poszukiwanie skuteczniejszych metod przeciwdziałania szkodliwym dla człowieka wpływom? Przede wszystkim fakt, że przedstawione wyżej przykłady cynicznej psychomanipulacji, nastawionej z góry na szkodę osób jej poddawanych i zysk psychomanipulatora, nie wyczerpują całości problemu. Nasz umysł poddawany jest bowiem programowaniu od pierwszych chwil naszego życia. Tego rodzaju postępowanie ma na celu wgranie nam do podświadomości zasad postępowania i wzorców myślenia, które umożliwią nam przystosowanie się do środowiska i narzucą wymagane normy współżycia z innymi ludźmi. Wśród pozytywów, które przekazuje nam tego rodzaju program przygotowawczy, znajdują się jednak również takie działania, które w sposób niekiedy nieuświadomiony przez osobę uznawaną przez nas za autorytet wprowadzają do naszego umysłu programy wadliwe, wyrządzające nam w przyszłości wiele szkody, bowiem nasze życie w ogromnym stopniu kształtowane jest przez nasze przekonania [8]. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że nabywane od innych przekonania nie zawsze są właściwe i dlatego niekoniecznie muszą nam służyć.

Przykłady takich niekorzystnych programów są czasami banalne. Bywa, że dziecko natrętnie domaga się jakiejś zabawki, którą zauważyło u kolegi. Chce mieć taką samą, tymczasem chwilę wcześniej dziecko odmówiło posprzątania swoich zabawek. Zniecierpliwiony rodzic nie odczuwa potrzeby wytłumaczenia dziecku dlaczego jej nie dostanie, lecz załatwia sprawę krótkim stwierdzeniem: Nie zasłużyłeś. Innym razem dziecko domaga się wyjaśnień w nurtującej go aktualnie sprawie, ale zamiast cierpliwego wytłumaczenia problemu w sposób dla dziecka zrozumiały dowiaduje się: To za trudne dla ciebie albo brutalniej Jesteś na to za głupi. Procedury takie wielokrotnie wykorzystane utrwalają w dziecku przekonanie, że jest głupie, do niczego się nie nadaje i na nic dobrego w życiu nie zasługuje.

Kolejny przykład programowania umysłu to system edukacji. Dotyczy to zarówno edukacji szkolnej jak i religijnej. Oba systemy narzucają swoje własne przekonania nie podlegające żadnej dyskusji, bowiem każdy z nich rości sobie prawo do pozostawania wyłącznym dostarczycielem prawdziwej wiedzy. Przekazywana aktualnie przez oba systemy nauczania wiedza nie jest spójna, trwając ze sobą w nieustającym konflikcie. W rezultacie człowiek albo jeden z tych światopoglądów przyjmuje za własny i odrzuca drugi, albo próbuje oba równocześnie stosować w praktyce, usiłując jakoś neutralizować wewnętrzny konflikt. Nie da się ukryć, że oba te systemy edukacji również prowadzą do głębokich podziałów w lokalnych społecznościach, które przebiegają nierzadko wewnątrz poszczególnych rodzin. W wielu ludziach rodzi to narastający stres, prowadzący nierzadko do wzajemnej agresji.

Warto zdawać sobie sprawę z tego, że fundamentalistyczna religia i w podobny sposób traktowana nauka wgrywają nam od najmłodszych lat do podświadomości programy, narzucające przyjęte przez nie „niepodważalne” dogmaty oraz wynikające z nich sposoby myślenia. Praktyki te utrudniają nam później wyciąganie samodzielnych wniosków z docierających zewsząd przesłanek, bowiem umysł pracuje przede wszystkim nieświadomie. Oba systemy nauczania wywierają więc gwałt na naszych umysłach. Wydaje się nam, że na podstawie dokonanego wyboru światopoglądu myślimy samodzielnie, ale to tylko pozór. W starciu umysłu analitycznego z podświadomością zawsze wygra działanie instynktowne, czyli podświadome. Dlaczego uświadomienie sobie tych wszystkich manipulacji dokonywanych na naszym umyśle jest takie ważne? Przede wszystkim dlatego, że programują one nasze życie i wpływają znacząco na jego jakość [8].

Wbrew głoszonym postulatom nauka wcale nie jest nieomylnym źródłem wiedzy absolutnej, za jakie się podaje. Aby więc trend naukowych dociekań był wciąż żywy, by przełomowe odkrycia nadal stawały się naszym udziałem, a nowatorskie idee coraz lepiej odzwierciedlały zasady funkcjonowania otaczającego nas świata, musimy umieć przeciwstawić się wywieranej na naszych umysłach psychomanipulacji, a w jej konsekwencji także następującej później presji otoczenia i wynikającego z tego dyskomfortu. Sprzeciw wcale nie jest sprawą prostą, ponieważ tego rodzaju postępowanie zawsze wywołuje zdecydowany opór środowiska, które identyfikuje się z ortodoksyjnym światopoglądem naukowym. Równie wrogie dla ludzi niepokornych, próbujących przełamać narzucone przez kościelne nakazy i zakazy ograniczenia, jest stanowisko ludzi, którzy usiłują wymusić na wszystkich członkach lokalnych społeczności sposób myślenia i postępowania podporządkowany restrykcyjnie interpretowanym dogmatom religijnym.

Przeciwdziałanie skutkom psychomanipulacji programującej naszą podświadomość okazało się nie tylko w pełni możliwe, ale nawet stosunkowo proste. Udowodniły to techniki tzw. psychologii energetycznej, oddziałującej bezpośrednio na nasze pola biologiczne. Wypracowane zostały one na bazie procedur likwidujących bezpośrednie przyczyny stresu, które wprowadzają zakłócenie do naszego pola biologicznego, a są nimi szkodliwe dla nas programy funkcjonujące w naszej podświadomości. Programy te, pozostając w kolizji z sytuacjami, w których stawia nas życie, kłócąc się z naszymi własnymi spostrzeżeniami lub prowadząc do sytuacji konfliktowych w naszym środowisku, wprowadzają zaburzenia do naszego biopola. Zmianom ulega wtedy funkcjonowanie układu nerwowego i przebieg procesów fizjologicznych w naszym ciele, co pogarsza nasze samopoczucie skutkując utratą dobrostanu. Przejawia się to początkowo w postaci stresu, następnie pogłębiającej się depresji, a w konsekwencji utratą możliwości samouzdrawiania organizmu i stanem chorobowym.

Tak więc, zgodnie z ustaleniami nowej nauki (podważającej nieprawidłowe założenia materializmu) fałszywe przekonania okazują się prawdziwą przyczyną naszych problemów psychicznych i fizycznych. Nic zatem dziwnego, że wielu przypadków chorobowych medycyna nie była i dalej nie jest w stanie uleczyć. Po prostu do niedawna nie zdawano sobie sprawy z podstawowej przyczyny obserwowanych niedyspozycji wobec kompletnego braku zainteresowania biofizyką ludzkiego organizmu. Do dziś te mechanizmy funkcjonowania ciała są przez medycynę na ogół lekceważone.

Dr John Diamond
Pierwsze próby opracowania technik psychologii energetycznej zawdzięczamy australijskiemu psychiatrze dr. Johnowi Diamondowi, który skłaniał się ku traktowaniu zdrowia człowieka jako holistycznej całości obejmującej sferę psychiczną i fizyczną. Wsparte praktyką lekarską badania kliniczne prowadzone przez ponad 50 lat konsekwentnie wykazywały, że istnieje istotny związek między negatywnymi emocjami człowieka i meridianami (kanałami obiegu w ciele nośnika energii i informacji), wykorzystywanymi w akupunkturze. Odkrycia te uczyniły go zwolennikiem komplementarnego podejścia do pacjentów w ramach integracji wszystkich nauk przyrodniczych w procesach ich leczenia. W realizowanych przez siebie terapiach zaczął wykorzystywać tzw. subtelne energie pola biologicznego.

Dr Gary Craig
Na tej podstawie dr Gary Craig opracował proste techniki odzyskiwania emocjonalnej wolności (ang. Emotional Freedom Techniques – EFT), które pozwalają samemu uporać się z dręczącym problemem [9]. Techniki te polegają na jasnym sformułowaniu problemu i powiązaniu go z konkretnym wydarzeniem emocjonalnym, które stanowią razem przyczynę uciążliwej dysfunkcji. Skoncentrowanie się na tym problemie w połączeniu z wolą jego rozwiązania (wyrażoną w postaci stosownej afirmacji), przy równoczesnym opukiwaniu zaproponowanych kluczowych punktów akupunkturowych pozwala uwolnić się od zagrożenia, które już zaczęło wywierać na nas swój negatywny wpływ. Czynność nie jest skomplikowana, nie zabiera dużo czasu i jeśli skutek nie od razu nas zadowala, cały proces można powtórzyć.

Dr Alexander Loyd
Nie mniej skuteczna jest inna metoda psychologii energetycznej, wykorzystująca tzw. kod uzdrawiania (ang. the healing code). Wdrażają ją amerykańscy terapeuci – dr medycyny neuropatycznej i psychologii Aleksander Loyd i dr medycyny komplementarnej Ben Johnson. Obaj wyjaśniają jej skuteczność w oparciu o aktualną wiedzę dotyczącą funkcjonowaniu ludzkiego ciała [10]. Przełomem w ich praktyce stało się zrozumienie, że przyczyną wszystkich problemów psychicznych i zdrowotnych człowieka są fałszywe przekonania. To one stoją na przeszkodzie utrzymania psychicznej równowagi i zakłócają realizację programów samouzdrawiania.

Loyd nie przypisuje sobie zasług w opracowaniu tej techniki. Twierdzi, że doznał czegoś w rodzaju objawienia. Przyznaje też, że już pierwsze jej zastosowanie zakończyło się spektakularnym rezultatem, co przekonało go o skuteczności tej metody działania. Technika wykorzystuje oddziaływania energetyczne wspomagane intencją dążąc do aktywacji układu odpornościowego i uruchomienia w jej następstwie mechanizmów samouzdrawiania w naszym ciele. Przydatne jest w tym celu uświadomienie sobie faktu, że źródłem problemu, z którym się borykamy, jest (także nieuświadomiony) stres [11]. Eksperymenty wykazały bowiem, że ponad 90% ludzi przekonanych o tym, że nie są zestresowane, w rzeczywistości znajdują się pod wpływem fizjologicznego stresu zaburzającego gospodarkę energetyczną organizmu, a choroba będąca jego konsekwencją stanowi jeden z przejawów tego stanu. Sęk w tym, że może on być trudny do rozpoznania, bowiem wielu z nas nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że mu podlega. Nie jest to najczęściej nasza wina lecz programów, które wcześniej zostały nam wgrane do podświadomości.

Kontrolą stresu zajmuje się w naszym ciele centralny układ nerwowy, a technika kodów uzdrawiania służy przywracaniu równowagi w tym układzie, gwarantując nam zarówno prawidłowy przebieg procesów fizjologicznych, jak i możliwość wykorzystania mechanizmów samouzdrawiania. Na czym polega ta technika? Przede wszystkim na oddziaływaniu własnym biopolem na ważne ośrodki nerwowe i centra energetyczne naszego ciała, będące istotnymi elementami systemu kontroli fizjologii w każdej komórce. Układy te włączają system obrony organizmu przed sygnalizowanym zewnętrznym zagrożeniem, co uzmysławia nam stres. Organizm nie jest w stanie równocześnie bronić się przed zewnętrznym zagrożeniem i zabiegać o swój dobrostan, zatem ochrona wewnętrzna zostaje zablokowana. Wyłączenie mechanizmu obrony przed zewnętrznym wpływem pozwala przywrócić układowi neuroimmunologicznemu stan równowagi.

Obrazek

Oddziaływaniom biopola poddawane są kolejno następujące rejony ciała:

Nasada nosa. (centrum energetyczne znane starożytnej medycynie azjatyckiej jako czakra brwiowa). Umożliwia ono stymulację gruczołów wydzielania wewnętrznego – przysadki i szyszynki.
Skronie (około 1,5 cm nad skronią i tyleż w kierunku tyłu głowy). W tym rejonie mózgu stymuluje się podwzgórze oraz wyższe funkcje lewej i prawej półkuli.
Szczęka (dolne kości szczękowe w okolicy ucha). Stymuluje się reagujący automatycznie emocjonalny mózg, w tym ciało migdałowate i hipokamp, rdzeń kręgowy i centralny układ nerwowy.
Tuż nad jabłkiem Adama (centrum energetyczne znane starożytnej medycynie azjatyckiej jako czakra gardła). Umożliwia stymulację tarczycy, rdzenia kręgowego i centralnego układu nerwowego.

Oddziaływanie własnym biopolem na ośrodki nerwowe i centra energetyczne
Oddziaływania te aktywują cztery centra uzdrawiania w podanej wyżej optymalnej sekwencji (stąd nazwa techniki). Kolejność ta ma zasadnicze znaczenie, gdy chodzi o eliminację skutków szkodliwego zaprogramowania. Nie usuwa się w ten sposób wspomnień z banku naszej pamięci, lecz zmienia reakcję ciała na dany sygnał wywołujący stres. Przeprogramowujemy w ten sposób wadliwy program zapisany w podświadomości wprowadzając informację korygującą wspartą oddziaływaniem energetycznym. Im większe szkody w ciele wywołały błędne programy w naszym umyśle, tym dłużej trzeba kontynuować terapię.

Uzupełniając działanie kodu warto uświadomić sobie, że wbrew założeniom ortodoksyjnego materializmu nie jesteśmy wyłącznie biologicznymi maszynami. Proces uzdrawiania należy więc dodatkowo wspomóc za pomocą naszej własnej mentalnej intencji. Nada ona w wyniku oddziaływań rezonansowych odpowiedni kształt i częstotliwość subtelnym impulsom naszego biopola, które skorygują nieprawidłową informację funkcjonującą w naszym ciele i krok po kroku będą przeprogramowywać nasze wadliwe programy. Intencję tę (lub prośbę) możemy kierować do naszej nadświadomości (najgłębszego poziomu naszego Ego), możemy też formułować ją w formie modlitwy kierowanej do Boga, Anioła Stróża lub innej podobnej instancji. Adresat nie ma właściwie znaczenia, gdyż prośbę tę kierujemy w gruncie rzeczy do wszechobecnych pól energetyczno-informacyjnych obejmujących całość istnienia, a charakteryzująca je świadomość jest z natury ukierunkowana na cel. Ten cel identyfikujemy.

Skuteczność tej nowatorskiej techniki sprawdzana była przez Loyda i Johnsona za pomocą obserwacji zmienności rytmu zatokowego (ang. heart rate variability – HRV) w porównaniu z rytmem oddechu, a więc metody wykorzystywanej przy badaniach poziomu stresu w autonomicznym układzie nerwowym (autonomicznym, czyli działającym automatycznie, poza naszą czuwającą i analizującą zdarzenia świadomością). Technika ta w czasie 20 minut prowadziła do zlikwidowania napięcia w zaburzonym centralnym układzie nerwowym w stopniu wystarczającym, by powrócił on do równowagi. U większości pacjentów stan ten utrzymywał się przez dobę, co wykazywały kolejne badania. Analiza podobnych wyników usuwania tego rodzaju stresu z organizmu przy zastosowaniu innych znanych metod terapeutycznych wykazała, że wymaga to co najmniej 6-tygodniowej kuracji [12].

Praca z kodem uzdrawiania wykazała ponadto, że uzdrowieniu emocjonalnemu towarzyszy zawsze odzyskanie zdrowia, także w takich wypadkach, kiedy medycyna okazywała się bezradna. Trzeba otwarcie przyznać, że wyjątkowo trudne przypadki (np. zaawansowane stadium choroby nieuleczalnej z punktu widzenia konwencjonalnej medycyny) wymagają wielomiesięcznej kuracji w postaci regularnego stosowania kodu uzdrawiania.

Możemy zatem skutecznie przeciwdziałać wszelkim szkodliwym dla nas wpływom. Nie jesteśmy całkiem bezbronni. Technika kodu uzdrawiania wykorzystuje (podobnie jak telepatia) mechanizmy kwantowe, można ją więc stosować także w stosunku do innych osób (a także zwierząt), również przy dużych odległościach od celu.

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz

Rosamond and the Earls of Orkney


Originally posted on rosamondpress:

plant44

plant444
plant555

renap0003

Christine 1980 Modeling in Hat

Greg 1979 & Wife at their WeddingRosmond Clifford’s ancestors are the Erl’s of Orkney via Hugh de Calvacamp, thus she is kindred to the Sinclairs. However, this link has long been in question. Rosamond’s lover, King Henry Plantgenet, claims he descends from the Kings of Troy. Helen of Troy was captured, her legendary beauty launching a thousand ships that came to her rescue. Some scholars suggest the name Helen means „captured”. Helen is the Queen Mother of my novel ‚Capturing Beauty. King Henry Plantagenet of Anjou allegedly built a labyrinth around Fair Rosamond. When I posted this information, and more, on a Templar yahoogroup, Ian Sinclair tried to get me banned, and succeeded!

The Sinclairs claim they came to America, even discovered it. However, my ex-wife, Mary Ann Tharaldsen, would beg to differ, she kindred to Erik Tharaldsen, better known as Erik the Red. The Sinclair Clan is trying to capture my beautiful America! Get lost!

View original 9 445 słów więcej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Secrets Of Bolshoi Zayatsky Island – Mysterious Stone Labyrinths Of Unknown Purpose And Origin


MessageToEagle.com – One of the most isolated and mystical places of northern region, is the Solovetsky Archipelago that comprises of six islands in the western part of the White Sea, of Russia’s Far North.

http://www.messagetoeagle.com/bolshoizayatskylabyr.php?utm_source=feedburner&utm_medium=email&utm_campaign=Feed%3A+Messagetoeaglecom+%28Message+To+Eagle+-+News%29#.VEdzrVd2TMo

Traces of a human presence from as far back as the 5000 B.C. can be found on these islands covering 300 square kilometers, but about the oldest inhabitants of the islands, very little is known.

Particularly interesting is the Bolshoi Zayatsky (Big Zayatsky) Island dated to the 3rd millennium BC, and occupied by prehistoric residents who built sacred sites, villages and irrigation systems.


However, not much is known about their life, beliefs and religious rituals.

It is believed that the mysterious people of Bolshoi Zayatsky, left a group of 13 – 14 stone labyrinths on 0.4 km 2 area of one small island, as many as 850 heaps of boulders containing bones, great variety of petroglyphs, and many places of worship.

Anzer Island, for example, which is also a part of the Solovetsky Archipelago, has only four labyrinths and 38 cairns, disposed in three irregular rows along the sea shore.Totally, on the Solovetsky Islands, there have been preserved more than 30 stone labyrinths.

For some reason, the intricate patterns of stones, scattered around the Big Zayatsky island appeared in the distant past.

Several theories have been proposed to explain the labyrinths’ true purpose.

According to one theory, supported by the argument that almost all the mazes are located on the coast, their creators were the northern seafarers exploring the cold waters of the sea, today known as White.

Another suggestion is that they may have represented a border between this world and the underworld.
Could the formations be related to spiritual beliefs of the ancient inhabitants of Bolshoi Zayatsky and even other small island of the archipelago?

Were they used to help the souls of the dead travel to another world? Many of the labyrinths have patterns.

Professor Alexander Kuratov, one of the researchers who investigated the formations, says that

„… labyrinths on the Solovetsky Islands are the spiral shaped figures, it is a system of tangled passages, walls of which are laid out with boulders. Near 30 labyrinths of different size and form were discovered on the Solovetsky Islands during the last 100 years of research.Spiral that twists from left to right or from right to left is a foundation of most labyrinths. The “Horse Shoe” shape of the labyrinths depends on how many twists spiral has and on principal of the way it untwists with further transformation of its constitution. The amount of “horse shoes” formed by spiral and additional elements of construction provide different degrees figure complexity.

Labyrinths are not very tall – about 40 centimeters high, they are often located on the ground right by the sea and covered with lichen, moss, heather, and small bushes. Labyrinths have no distinct orientation, their exits-entrances are pointed to south-east, south, south-west and west, most of the times to the sea.

Labyrinths could be used not only as burial grounds for the tribes that lived along the White Sea, but for the tribal rituals as well…” (A. Martynov, “Ancient trails of Solovetsky Islands”)


All the labyrinths on Bolshoi Zayatsky were built with boulders gathered locally, and are concentrated on the western side of the island, while its eastern part is covered by a large collection of stone formations, of which many depict the sun with radial spokes.
The age of labyrinths is estimated to approximately 3000 BC but they can be much older.

Both very large and small designs of boulders vary in size and pattern, but most of them represent a single or double helix maze that has only one entrance, which is at the same time exit point. The smallest labyrinth measures around six meters in diameter with the largest being 25.4 meters in diameter.

The rows of boulders form spirals, with some consisting of two spirals, described as resembling two serpents with their heads in the center. The entrances to the labyrinths are mostly on the south and while there are five different settings, they each have only one entrance/exit point.

There may be many different theories and speculations but still, how, when and for what purpose the island’s stone formations were created – are questions that remain unanswered by researchers.

The Bolshoi Zayatsky’s labyrinths – continue to remain a mystery.

Copyright © MessageToEagle.com. All rights reserved. This material may not be published, broadcast, rewritten or redistributed in whole or part without the express written permission of MessageToEagle.com.

Opublikowano imperium zła | 5 komentarzy