Akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi


zdjecieMax Rossi/Reuters

Akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi

Niedziela, 13 października 2013 (13:15)

Akt zawierzenia Kościoła i świata Niepokalanemu Sercu Maryi wypowiedziany przez Ojca Świętego Franciszka

 

Matko Boża Fatimska,

wdzięczni na nowo za Twoją macierzyńską obecność

dołączamy nasz głos do wszystkich pokoleń,

które nazywają Ciebie błogosławioną.

Świętujemy w Tobie wielkie dzieła Boga,

który nigdy nie przestaje miłosiernie pochylać się

nad ludzkością, nękaną przez zło i zranioną przez grzech,

aby ją uzdrowić i zbawić.

Przyjmij z macierzyńską łaskawością

akt zawierzenia, dokonywany przez nas dzisiaj z ufnością,

w obliczu tak nam drogiego Twego wizerunku.

Jesteśmy pewni, że każdy z nas jest cenny w Twoich oczach

i że nie jest Ci obce nic z tego, co mieszka w naszych sercach.

Chcemy, by dotarło do nas Twoje najsłodsze spojrzenie,

i byśmy zyskali pocieszającą serdeczność Twojego uśmiechu.

Chroń nasze życie w Twoich ramionach:

Błogosław i umacniaj każde pragnienie dobra;

ożywiaj i posilaj wiarę;

wspieraj i rozjaśniaj nadzieję;

rozbudzaj i ożywiaj miłosierdzie:

prowadź nas wszystkich na drodze świętości.

Naucz nas swojej miłości i szczególnego upodobania

dla maluczkich i ubogich,

dla wykluczonych i cierpiących,

dla grzeszników i serc zagubionych:

wszystkich otocz Twoją ochroną

i wszystkich przekaż Twojemu umiłowanemu Synowi, a Panu naszemu Jezusowi. Amen.

Źródło: Katolicka Agencja Informacyjna

About these ads
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi

  1. zenobiusz pisze:

    Bóg jest naszą siłą

    Niedziela, 13 października 2013 (11:44)

    Homilia Ojca Świętego Franciszka wygłoszona podczas uroczystej Mszy św. wieńczącej Dzień Maryjny w ramach obchodów Roku Wiary

    „Śpiewajcie Panu pieśń nową, albowiem uczynił cuda” (Ps 97, 1)

    Dziś stajemy w obliczu jednego z cudów Pana: Maryi! Stworzenia pokornego i słabego, tak jak my, wybranego, by była Matką Boga, Matką swego Stworzyciela.

    Właśnie patrząc na Maryję, w świetle usłyszanych czytań, pragnę wraz z wami rozważyć trzy sprawy: Bóg nas zaskakuje, Bóg żąda od nas wierności, Bóg jest naszą siłą.

    1. Pierwsza: Bóg nas zaskakuje. Historia Naamana, wodza wojska króla Aramu, jest wyjątkowa: aby wyleczyć się z trądu, zwraca się do Bożego proroka, Elizeusza, który nie wykonuje magicznych obrzędów ani nie żąda od niego czegoś nadzwyczajnego, ale jedynie zaufania Bogu i zanurzenia się w wodach rzeki. Jednakże nie w żadnej z wielkich rzek Damaszku, ale małej rzece Jordan. To żądanie wprawia Naamana w zakłopotanie, zaskoczenie: co to za Bóg, który żąda czegoś tak prostego? Chce się wycofać, ale w końcu stawia krok, zanurza się w Jordanie i natychmiast odzyskuje zdrowie. Oto Bóg nas zaskakuje. Ukazuje się właśnie w ubóstwie, w słabości, w pokorze i daje nam swoją miłość, która nas zbawia, uzdrawia i daje nam siłę. Żąda jedynie, abyśmy poszli za Jego słowem i Jemu zaufali.

    To jest doświadczenie Maryi Panny: w obliczu zwiastowania anielskiego nie kryje swojego zadziwienia. Jest to zdumienie, gdy widzi, że Bóg, aby stać się człowiekiem, wybrał właśnie Ją, prostą dziewczynę z Nazaretu, która nie mieszkała w pałacach ludzi władzy i bogactwa, która nie dokonała niezwykłych czynów, ale która otwarta jest na Boga, potrafi Mu zaufać, nawet jeśli nie wszystko rozumie: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1, 38). Bóg nas zawsze zaskakuje, łamie nasze schematy, powoduje załamanie się naszych planów i mówi: zaufaj mi, nie lękaj się, daj się zadziwić, opuść siebie i idź za Mną!

    Zadajmy dziś sobie pytanie, czy boimy się tego, co Bóg może ode mnie zażądać, czy tego, czego ode mnie żąda? Czy pozwalam się Bogu zaskoczyć, jak to uczyniła Maryja, czy też zamykam się w swoich zabezpieczeniach, w swoich planach? Czy naprawdę pozwalam Bogu wejść moje życie? Jak Mu odpowiadam?

    2. W usłyszanym fragmencie z Listu św. Pawła Apostoł zwraca się do swego ucznia Tymoteusza, mówiąc mu, by pamiętał o Jezusie Chrystusie, bowiem jeśli z Nim wytrwamy, to będziemy też wraz z Nim królować. Oto drugi punkt: zawsze pamiętać o Chrystusie, wytrwać w wierze. Bóg nas zaskakuje swoją miłością, ale żąda wierności w naśladowaniu Go. Pomyślmy, ile razy byliśmy z jakiegoś powodu rozentuzjazmowani, z powodu jakiejś inicjatywy, jakiegoś zaangażowania, ale później w obliczu pierwszych problemów poddaliśmy się. Ma to niestety także miejsce w przypadku wyborów podstawowych, takich jak małżeństwo. Trudno być stałym, wiernym podjętym decyzjom, zobowiązaniom. Często łatwo powiedzieć „tak”, ale później nie udaje się powtórzyć tego „tak” każdego dnia.

    Maryja wypowiedziała swoje „tak” Bogu, „tak”, które wstrząsnęło Jej pokornym życiem w Nazarecie. Nie było to jednak jedyne, a wręcz było to jednie pierwsze z wielu „tak” wypowiedzianych w Jej sercu zarówno w wydarzeniach radosnych, jak i tych bolesnych, wielu „tak”, których kulminacją było owo „tak” pod krzyżem. Dzisiaj jest tutaj wiele mam. Pomyślcie, jak daleko zaszła wierność Maryi wobec Boga: zobaczyć swego jedynego Syna na krzyżu.

    Czy jestem chrześcijaninem od czasu do czasu, czy też zawsze? Kultura tymczasowości, względności wkracza także do przeżywania wiary. Bóg żąda od nas, abyśmy byli Mu wierni każdego dnia, w działaniach codziennych i dodaje, że nawet jeśli czasami nie jesteśmy Mu wierni, to On zawsze jest wierny i będąc miłosierny, nie przestaje trzymać nas za rękę, aby nas podnieść, zachęcić do wznowienia pielgrzymki, żebyśmy powrócili do Niego i powiedzieli Mu o naszej słabości, żeby dał nam swoją siłę.

    3. Ostatni punkt: Bóg jest naszą siłą. Myślę o dziesięciu trędowatych z Ewangelii, uzdrowionych przez Jezusa: wyszli naprzeciw Niego, zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami” (Łk 17, 13). Są chorzy, chcą być kochani, silni i szukają kogoś, kto by ich uzdrowił. A Jezus odpowiada, uwalniając ich ze wszystkich ich chorób. Jednakże robi wrażenie to, iż tylko jeden wraca, aby chwalić Boga donośnym głosem i podziękować Mu. Zauważa to sam Jezus: dziesięciu wołało, pragnąc zyskać uzdrowienie, a tylko jeden powrócił, żeby głośno wyrazić swoje dziękczynienie Bogu i uznać, że On jest naszą siłą. Umieć podziękować, uwielbiać Pana, za wszystko, co dla nas uczynił.

    Spójrzmy na Maryję: po zwiastowaniu, pierwszym wykonanym przez nią gestem jest akt miłości wobec starszej krewnej Elżbiety, a pierwsze słowa, jakie mówi, brzmią: „Wielbi dusza moja Pana”, Magnificat, pieśń uwielbienia i dziękczynienia Bogu nie tylko za to, czego w Niej dokonał, ale za Jego działanie w całej historii zbawienia. Wszystko jest Jego darem, On jest naszą siłą! Tak łatwo powiedzieć dziękuję, a jednak tak ciężko! Ile razy mówimy „dziękuję” w rodzinie? Ile razy dziękujemy tym, którzy nam pomagają, są blisko nas, towarzyszą nam w życiu? Często wszystko bierzemy za oczywiste! Zachodzi to także w relacji z Bogiem.

    Kontynuując Eucharystię, przyzywajmy wstawiennictwa Maryi, aby nam pomogła dać się zaskoczyć Bogu bez oporu, być Jemu wiernymi każdego dnia, uwielbiać Go i dziękować Mu, bo On jest naszą siłą.
    Amen.

    http://www.naszdziennik.pl/wiara-stolica-apostolska/56671,bog-jest-nasza-sila.html

    Źródło: vaticana.va

  2. J23 pisze:

    Witam, chciałbym z Panem porozmawiać. Mój adres andrewx71@gmail.com, proszę o kontakt

    • zenobiusz pisze:

      Proszę sprawdzić pocztę.

    • zenobiusz pisze:

      O rozmowach z naszym „najsłynniejszym agentem NKWD ” nie wdając się w szczególy ,które zarchiwizowałem mam do powiedzenie jedynie tyle:

      Kradzież tożsamości
      Oprócz tego w dodanym do Kodeksu karnego art. 190a znajdzie się również miejsce na kryminalizację czynów związanych z kradzieżą tożsamości. Są to zjawiska, które najczęściej mają swoje przejawy w internecie. Zakładanie fałszywych profili, na których publikowane są informacje szkalujące daną osobę, wiązanie aktywności internetowej z tożsamością innej osoby, to coraz częstsze zjawiska, jakie można spotkać w wirtualnej rzeczywistości.
      Takie działania są uznawane za przejaw stalkingu. Zgodnie z art. 190a ust. 2 projektowanego przepisu Kodeksu karnego karze będzie podlegać osoba, która wykorzystuje wizerunek innej osoby lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia szkody majątkowej lub osobistej.Czyny takie będą karalne podobnie jak uporczywe nękanie. Sprawca będzie mógł trafić za kratki nawet na 3 lata.

      Czytaj więcej na Wieszjak.pl: http://prawo-karne.wieszjak.pl/pokrzywdzony/270551,Przestepstwa-w-internecie-Przywlaszczenie-tozsamosci-to-stalking.html#ixzz2hgbCVz4X

      Kradzież tożsamości
      Podmiotem przestępstwa może być każdy, kto wykorzystuje dane innej osoby.
      Jest to zatem przestępstwo powszechne.
      Sposobem działania sprawcy jest to, że podszywając się pod inną osobę,
      wykorzystuje jej wizerunek lub inne dane osobowe.

      http://gpl.exdat.com/docs/17/index-34971.html

  3. Jarek Kefir pisze:

    Papież podpisał [stek bluźnierstw i bredni usunąłem,nabiłeś sobie głowę bzdurami
    od opolczyk@ czy macie te same wytyczne i skrypty ??(zen)

  4. rubb pisze:

    Kefir dlaczego zabierasz glos w sprawach na ktorych sie nie znasz

  5. rubb pisze:

    Musza mu dobrze placic skoro takie bzdury pisze

Możliwość komentowania jest wyłączona.