Kryteria rozeznawania działania diabelskiego: zniewolenia i opętania.


Verum elevans hominem

Wiek XXI, mimo, iż za sobą tak doświadczenia nurtów oświeceniowo – racjonalistycznych, jak również traumę Holocaustu zdaje się mało rokować na to, by z owych punktów historii wyciągać wnioski. Francuska Rewolucja wymyśliła praktyczny ateizm, Niemcy faszystowskie i Sowieci swoimi oprawczymi metodami polityczno – terrorystycznymi nadali zaś temu wszystkiemu charakter pandemonium, o którym w Raju utraconym pisze John Milton, czy Michał Bułhakow w Mistrzu i Małgorzacie. Piętno, jakie na człowieku wycisnęła oś historii jest tak bardzo głębokie, iż wszelkie granice przestają być dla niego stałe i jednoznaczne, zamieniając się w morze wzburzonego relatywizmu, jak to określił w kazaniu na Mszy Świętej pro eligendo papam, kardynał J. Ratzinger[1]. Znamy przecież ów „pierwszy raz”, kiedy to granice przestały być dla człowieka jednoznaczne. Skutki ich przekroczenia nosimy po dziś dzień. Grzech Adama i Ewy to wynik zwodniczej dialektyki zła, która pobudza do działania, owszem – ale zaniedbuje, ba! Wręcz kategorycznie…

View original post 1 573 słowa więcej

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.