Wybory prezydenckie a „Nocne Wilki”. Rosyjska fabryka maszyn do zabijania


http://niezalezna.pl/66342-ujawniamy-nocne-wilki-rosyjska-fabryka-maszyn-do-zabijania

Dodano: 23.04.2015 [11:54]
UJAWNIAMY: „Nocne Wilki”. Rosyjska fabryka maszyn do zabijania - niezalezna.pl

foto: facebook.com

Ostatecznie obalamy mit o pokojowym charakterze organizacji „Nocne Wilki”. Analizując powiązania „Wilków” w Rosji i Europie Zachodniej „Gazeta Polska” trafiła na siatkę organizacji, które zrzeszają setki ludzi gotowych do walk w każdych warunkach – umiejących posługiwać się każdym rodzajem broni, wyszkolonych w najbardziej brutalnych systemach bojowych. Macki struktury wyglądają na budowane przez lata i rozciągnięte na wiele krajów – To nie jest tylko struktura oparta na klubie motocyklowym i miłości do dwóch kółek, ale wykracza poza ramy, które jest w stanie ogarnąć zwykły obywatel Polski i UE – alarmują specjaliści.

W Polsce trwa festiwal oswajania społeczeństwa z organizowanym przez rosyjskich nacjonalistów rajdem „Drogi Chwały”, który przez Mińsk, Brześć, Wrocław, (podobno nawet Warszawę), Oświęcim, Brno, Bratysławę, Wiedeń, Monachium, Pragę, Torgau i Karlshorst ma dotrzeć do Berlina. Co rusz przekonywani jesteśmy, że „wszyscy motocykliści są rodziną”, a „Nocne Wilki” – ulubiony gang Władimira Putina to w rzeczywistości owieczki na dwóch kółkach. Prym w takiej retoryce wiodą zarówno politycy marginalnych ugrupowań (prorosyjska partia „Zmiana”, Janusz Korwin – Mikke, Grzegorz Braun), jak i działacze społeczni (Wiktor Węgrzyn, organizator tzw „Rajdu Katyńskiego”, deklarujący wręcz obstawę dla rosyjskiego rajdu), jak i zwykli ludzie, często nie zdający sobie sprawy z powagi sytuacji (lub udający niewiedzę).

Wilczy holding

„Nocne Wilki” wchodzą obok „Międzynarodowego Sojuszu Żołnierzy Sił Desantowych” w składHoldingu Struktur Ochronnych „Wilk”. Jego głównym trzonem jest jednak agencja ochroniarska o takiej samej nazwie. Jej szefem jest Giennadij A. Nikulow. Ten ostatni jest wojskowym, od czasów sowieckich pozostającym w strukturach władzy. Przez Rosyjskie Ministerstwo Obrony odznaczony medalem za „odzyskanie Krymu”. Holding „Wilk” chwali się, że powstanie klubu motocyklowego, który lada chwila wjechać ma do Polski, jest jego wielką chlubą.

Firma oferuje usługi detektywistyczne, uzbrojoną i nieuzbrojoną ochronę obiektów stacjonarnych, mienia podczas transportu (także własnymi, pancernymi samochodami), instalację monitoringu i systemów śledzenia. Na stronie znajdujemy także ofertę „przeprowadzania kontroli biurowych przy użyciu wykrywacza kłamstw”.

Ze struktury holdingu wynika, że „Sojusz Desantowców” oraz „Nocne Wilki” to autonomiczne struktury, podlegające bezpośrednio Nikulowowi. Poza tym funkcjonuje kilkanaście departamentów, od „przygotowania specjalnego” (specpodgotowka) i ochronę aż do kadr i finansów. Co ważne, departament „ochrony” ma obok Moskwy, Tweru i Wołgogradu swe przedstawicielstwa w tzw. „Noworosji” (okupowane tereny Ukrainy – red). To istotne, bo agencja ochrony organizuje m.in. „Samoobronę Sewastopola”, w której skład wchodzi Aleksander Zolstonow, lider „Nocnych Wilków”.

Schemat holdingu „Wilk”

„Asocjacja Samoobrona Sewastopola” organizowane przez holding „Wilk” – „Centrum Specjalnego Przygotowania Bojowego”

Międzynarodowe Centrum Produkcji Wilków

Ale to nie koniec „wilczych sprawek”. Kolejną, powiązaną bezpośrednio przez członka zarządu Holdingu „Wilk” organizacją jest Międzynarodowe Centrum Treningu Specjalnego „Wilk”. I tu nawet logotyp szkoły jest bliźniaczo podobny do logotypu rajdu, który już za kilka dni ma przejechać przez Polskę i trafić do Niemiec.

Logotyp rajdu, który ma przejechać przez Polskę, oraz logotypy poszczególnych oddziałów szkół walki. Bliźniaczym Logotypem posługują się zarówno motocykliści, holding, jak i szkoła.

Jak czytamy na stronie Międzynarodowego Centrum Specjalnego Treningu „Wilk”, zajmuje się ono przeprowadzaniem szkoleń z taktyki walki Sistema (stworzona na potrzeby rosyjskich służb specjalnych, obliczona na najwyższą skuteczność), harmonogram szkolenia zakłada posługiwanie się nożem, trening psychologiczny, taktyczny i specjalne treningi dla ochroniarzy i wojska. Jeśli połączyć to z nauką strzelania otrzymujemy komplet „sprawności” absolwenta „Wilka”. Szkolenia odbywają się także w trudnych warunkach (zima) lub w realiach przypominających do złudzenia teatr działań zbrojnych. Mózgiem „Centrum” wydaje się być Denis Rjauzow, Rosjanin, absolwent kierunku desantowego na jednej z rosyjskich uczelni wojskowych. To właśnie on przeprowadza szkolenia na całym świecie: wNiemczech, Szwajcarii, Serbii, we Włoszech na Węgrzech i oczywiście w Rosji. Denis Rjauzow jest jednocześnie członkiem ścisłego kierownictwa Holdingu „Wilk”.  Szkoli przedstawicieli służb specjalnych, policji, wojska, ale także cywilów.

Władze „Wilka”. Pierwszy od góry Genadij Nukolew, trzeci Denis Rjauzow

Logotyp oddziału Centrum „Wilk” w Iżewsku (Rosja). Na dole widoczne logo „Nocnych Wilków”, holdingu „Wilki” oraz „Sojuszu Desantników”

Plakaty ze szkoleń prowadzonych przez Rjauzowa w Europie:

„Tam gdzie jesteśmy, jest tez Rosja”

Co dodatkowo interesujące, okazuje się, że oprócz szkół walki, na zachodzie Europy istnieją bliźniacze i powiązane z „Nocnymi Wilkami” kluby motocyklowe. Tak jest m.in. w Niemczech i Szwajcarii. I tak szwajcarski oddział „Nocnych Wilków” ma swą siedzibę w Regensdorfie, jednej z dzielnic Zurychu.„РусскиѢ Мотоциклисты Switzerland” (Rosyjscy Motocykliści – Szwajcaria) chwalą się znajomościami zarówno z ludźmi prowadzącymi szkołę walki, jak i z motocyklistami z Rosji. Na zdjęciach pokazują się m.in. na Krymie oraz w barze należącym do rosyjskich „Nocnych Wilków” – tym samym, w którym swego czasu imprezowali członkowie Rajdu Katyńskiego. Mają oczywiście również swój oddział szkoły „Sistema”. Zapowiadają udział w planowanym na 9 maja w Berlinie „Szturmie na Reichstag” – finale rajdu motocyklowego i innych towarzyszących mu „wycieczek” z okazji 70 rocznicy zakończenia II wojny światowej.

Fotografia ze strony szwajcarskiego oddziału szkoły walki „Sistema”

I na tym jednak nie koniec. Jak wynika z planów, do których dotarliśmy, w rajdzie przez Polskę wziąć udział mogą motocykliści z kilku krajów Europejskich („Nocne Wilki” mają swoje oddziały na zachodzie), także nie uznawanych przez społeczność międzynarodową. I tak do wjazdu do Polski szykowali się np. motocykliści z Dagestanu: „Czarne Orły” . To bliźniacza do „Nocnych Wilków” grupa. Jej członkowie również nie ukrywają swojego poparcia dla neoimperialnej polityki Władimira Putina. – Jesteśmy różni narodowością , ale najważniejsze jest to , że uważamy się za rosyjskich motocyklistów – piszą na swojej stronie. W internecie łatwo odszukać można filmy, na których pokazują się a to z flaga „Noworosjii”, jak w propagandzie Kremla nazywane są okupowane tereny wschodniej Ukrainy, a to z transparentami mówiącymi o wyzwoleniu Krymu. – Są bardzo czujni i mało rozmowni. Kiedy rozmawiałem z ich liderem przekonywał, że „są problemy z wizami” – mówi Paweł Bobołowicz, ukraiński korespondent Radia Wnet, który wraz z nami zajmuje się ta sprawą. – Twierdzi, że sprawa wizowa może uniemożliwić im przyjazd, ale widać że i oni również wybierali się do Polski. – dodaje. O tym, kim są ludzie zgromadzeni wokół tego towarzystwa świadczyć może fakt, że na ich zloty przebywają ludzie z Abchazji, Noworosji, i Osetii Południowej. – Żadne z tych „państw” nie jest uznawane przez Polskę – zauważa Bobołowicz

„Czarne Orły” brały udział w manifestacji z okazji rajdu po państwach b. Związku Sowieckiego, zorganizowanego w ramach obchodów 70 rocznicy zakończenia II Wojny Światowej. Na fotografii widoczna trasa rajdu z widocznym logotypem organizacji „Antymajdan”

Komentarz Jarosława Podworskiego, polskiego motocyklisty, organizatora pomocy humanitarnej na Ukrainę, członka stowarzyszenia „Pokolenie” i organizatora sprzeciwu wobec rajdu „Nocnych Wilków” przez Polskę:

– Powiązania Nocnych Wilków są bardzo niebezpieczne. nie jest tylko struktura oparta na klubie motocyklowym i miłości do dwóch kółek, ale wykracza poza ramy, które jest w stanie ogarnąć zwykły obywatel Polski i UE.

Budowanie struktur siłowych, opierających się na systemach walki, a także posługiwania się najróżniejszą bronią, nauka „czarnej” czy „zielonej” taktyki to już przedsionek do tworzenia grup, które mogą w przyszłości stanowić zaplecze dla agresora.

Powiązania tych wszystkich grup wskazują jeden kierunek- wschód. Filozofia sztuk walk oraz wojskowa dyscyplina, tworzy zespół „wiernych żołnierzy”. Różne inne czynniki jak socjotechnika czy manipulacja, mogą dodatkowo kierować nastawieniem tak wyszkolonych osób. W IS jest to religia a w tym wypadku może to być wizja „mesjanizmu” Rosji wśród ludzi, którzy widzą inny porządek świata i wyznają inne wartości. Nasze wyobrażenia o wojnie sprowadzają się do tego co wydarzyło się 70lat temu. Teraz wojna wygląda zupełnie inaczej. Krym był tego przykładem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii imperium zła. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

60 odpowiedzi na „Wybory prezydenckie a „Nocne Wilki”. Rosyjska fabryka maszyn do zabijania

  1. zenobiusz pisze:

    Lubię

  2. zenobiusz pisze:

    Lubię

  3. zenobiusz pisze:

    Lubię

  4. zenobiusz pisze:

    Lubię

  5. zenobiusz pisze:

    Lubię

  6. zenobiusz pisze:

    Lubię

  7. zenobiusz pisze:

    Lubię

  8. zenobiusz pisze:

    Lubię

  9. zenobiusz pisze:

    Lubię

  10. zenobiusz pisze:

    Lubię

  11. zenobiusz pisze:

    Lubię

  12. zenobiusz pisze:

    Teyokuri | 24.04.2015

    Trzeba zacząć od zrozumienia na czym polega dziś wojna hybrydowa. Rosja pokazała światu, że taktyka prowadzenia klasycznej wojny pozycyjnej odeszła do lamusa. Dziś to napad następuje w zasadzie wojskami powietrzno-desantowymi i decyduje o zaskoczeniu. Rosja posiada obecnie niebagatelne zdolności przerzutowe wojsk spadochronowego desantu. Przerzut desantu na dalekich odległościach to skupienie w jednym związku taktycznym różnych rodzajów broni. I na tym w zasadzie najkrócej polega współczesna rosyjska wojna konwencjonalna powietrzno lądowa.

    Nocne Wilki to oddziały o dużej mobilności. Jest to taki powiedzmy batalion rozpoznania przed właściwym uderzeniem na wroga czyli należy rozumieć przed uderzeniem rosyjskiej regularnej armii na Polskę. To jest zwiad motocyklistów z GRU a nie żadni ruscy harlejowcy co usiłuje Polakom wmawiać Wiktor Węgrzyn.

    Polska jest poważnie zagrożona rosyjskim atakiem zielonych ludzików ponieważ motocykliści to maskirowka.
    Oddziały „Nocnych Wików” to grupa wojsk specjalnych do przeznaczona do prowadzenia operacji militarnych i wyszkolona w dywersji na zapleczu wroga. Dla Putina takim wrogiem jest Polska.

    To nie jest żaden rajd tylko operacja dywersyjna FSB/GRU. Taka operacja zawsze jest początkiem wojny hybrydowej.
    Aleksander „Chirurg” Załdostanow jest bliskim przyjacielem Władimira Władimirowicza Putina prezydenta Rosji. Wiktor Węgrzyn komandor Rajdu Katyńskiego też jest przyjacielem Aleksandra Załdostanowa.

    Nocne Wilki to desantowcy z formacji sił specjalnych Rosji mają wieloletnie, pełne wyszkolenie terrorystyczne i dywersyjne w akcjach bojowych. To wojskowi jednostek specjalnych z pierwszej linii „cichego frontu”.
    Są doskonale wyszkoleni w sabotażu sami prowadzą szkolenia rosyjskich organizacji paramilitarnych.

    Nocne Wilki są byłymi oraz aktualnymi desantnikami czyli komandosami z jednostek spadochorowych rosyjskiej armii.
    W Donbasie i na Krymie w 2014 po stronie Rosji zdobywali/zajmowali zbrojnie ukraińskie budynki komend i posterunków policji ukraińskiej oraz budynki ukraińskiej administracji publicznej.

    „Motocykliści” Chirurga to forpoczta rosyjskich „zielonych ludzików” czyli regularnych jednostek desantowych i desantowo-szturmowych. Taka jest aktualna strategia rosyjskiej wojny z użyciem wojska lądowych. To wojskowa struktura wyposażona w logistykę i jest wydzielonym związkiem militarnym w armii Putina.
    http://niezalezna.pl/66342-ujawniamy-nocne-wilki-rosyjska-fabryka-maszyn-do-zabijania

    Lubię

  13. zenobiusz pisze:

    Lubię

  14. zenobiusz pisze:

    Może w ramach tego właśnie szacunku dla ofiar, ich pamięci, szacunku dla ich rodzin Polska (jako państwo) powinna zorganizować wizyty na cmentarzach wojennych żołnierzy sowieckich. Tak by uniemożliwić moskiewskiej propagandzie szerzenie czarnego wizerunku Polski jako kraju, w którym nie szanuje się pamięci poległych w walce z nieludzkim systemem. Może właśnie takie wizyty pozwoliłyby na pokazanie Rosjanom braku równości między oswobodzeniem od niemieckiej okupacji a odzyskaniem wolności. Może wówczas słowa poety byłyby dla dzisiejszych Rosjan bardziej zrozumiałe:

    Czekamy ciebie,
    czerwona zarazo,
    byś wybawiła nas
    od czarnej śmierci,
    byś nam Kraj przedtem
    rozdarłszy na ćwierci,
    była zbawieniem
    witanym z odrazą.

    Prawdą jednak jest i to, że te wszystkie działania trzeba było przygotowywać wcześniej, a nie czekać na ruchy strony rosyjskiej, o których było wiadomo, że nastąpią. Nasza polityka zagraniczna musi być mniej reaktywna, a wykazywać więcej aktywności. Polityka skierowana do społeczeństw nie tylko, a nawet nie przede wszystkim, do rządów. Nawet fakt, że zdecydowana większość Rosjan popiera Putina, a tym samym jego politykę, nie zwalnia tak Polski, jak i reszty Europy z obowiązku dialogu ze społeczeństwem rosyjskim, od wskazywania, że wielkość narodu zależy nie tylko od liczby dywizji, że pozycję państwa buduje się nie na tym czy wzbudza ono strach w sąsiadach. Takiego dialogu nie da się jednak prowadzić za pomocą okazjonalnych, oficjalnych zdarzeń, nie da się go również prowadzić bez zdecydowanej postawy wobec polityki władz Kremla opartej na bucie i bezkarnych agresjach.

    PS. Tak na marginesie. Czy polskie służby orientują się może, czy w ślad za kolumną rosyjskich motocyklistów nie poszłaby czołówka warsztatowa jakiejś rosyjskiej brygady zmechanizowanej. W celu zabezpieczenia logistycznego oczywiście. A potem reszta brygady?
    http://niezalezna.pl/66445-poniesli-iwilka

    Lubię

  15. zenobiusz pisze:

    Czas na rewizytę w Moskwie | 26.04.2015
    9 października 1610 r., trzy miesiące po zwycięskiej bitwie pod Kłuszynem, polskie chorągwie pod dowództwem hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego wkroczyły na Kreml moskiewski. Mennica moskiewska rozpoczęła bicie srebrnych kopiejek z imieniem nowego cara – Władysława IV Wazy.

    Teraz polskie grupy motocyklistów muszą udać się szlakiem hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego i pod Kremlem złożyć
    kwiatki.

    Kreml powinien oddać srebrne monety (kopiejki) z imieniem Władysława IV Wazy jak ma, bo to nie nie ich, tylko polska własność.
    http://niezalezna.pl/66445-poniesli-iwilka

    Lubię

    • Wizja pisze:

      No prawda , każdego wilka kiedyś poniosą . To ma coś wspólnego z BOŻYMI MŁYNAMI .

      Lubię

      • benka pisze:

        @wizjo
        Ja się obawiam , że to dopiero początek. Gdyby polskie społeczeństwo reagowało inaczej , nie mieli by „pożywki” . Ale ……..jest wielu sprzedawczyków …i pożytecznych idiotów …którzy idą na lep i szkodzą Polsce.

        Lubię

        • Wizja pisze:

          To raczej horror – Benko . Jesteśmy w centrum diabelskiego , destrukcyjnego chaosu > a dalej NAPIĘCIE / czytaj- liczba trupów fizycznych i moralnych oraz idiotów świadomych i nieświadomych / ma już tylko wzrastać > w postępie geometrycznym .. Coś takiego doradzał stary reżyser filmów kryminalnych .

          Lubię

  16. zenobiusz pisze:

    Lubię

  17. zenobiusz pisze:

    Lubię

  18. zenobiusz pisze:

    Lubię

  19. zenobiusz pisze:

    Lubię

  20. zenobiusz pisze:

    Lubię

  21. zenobiusz pisze:

    Lubię

  22. zenobiusz pisze:

    Lubię

  23. zenobiusz pisze:

    No mobilizacja pełana ,w pewnych kręgach…

    http://www.prawy.pl/z-kraju/9163-polacy-szczujacy-na-nocne-wilki-to-najwierniejsi-uczniowie-komunistycznej-ideologii

    Lubię

  24. Wizja pisze:

    Pierwsze Nocne Wilki przekroczyły granicę „państwa istniejącego teoretycznie”. Wjeżdżają parami i trójkami różnymi przejściami >

    Tak jak było do przewidzenia, rosyjscy motocykliści z terrorystycznej grupy Nocne Wilki, którzy wcześniej brali udział w aneksji Krymu, bez problemu wjeżdżają jednak do Polski. Mają ważne wizy szengeńskie.

    O „przerwaniu” granicy przez podwładnych „Chirurga”, czyli Aleksandra Załdostanow – przyjaciela Władimira Putina, poinformowało radio RMF FM. Trzech motocyklistów bez problemów wjechało do Polski w Terespolu i grzecznie zgłosiło się do odprawy granicznej. Dwóch innych zrobiło to w Sławatyczach………………..cd
    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/242323-pierwsze-nocne-wilki-przekroczyly-granice-panstwa-ist

    Lubię

  25. Wizja pisze:

    A tak w ogóle to………….>
    Szef niemieckiego MSZ usiłuje przekonać UE, że Ukraina nie jest warta pogorszenia relacji z Kremlem. „Należy brać pod uwagę interes Rosji ….

    Do mediów wyciekł list, który szef niemieckiego MSZ Frank-Walter Steinmeier wysłał 2 kwietnia do szefa Komisji Europejskiej Jean’a-Claude’a Junckera. W liście Steinmeier apeluje o rozpoczęcie „trójstronnych rozmów” na temat wprowadzenia w życie unijno-ukraińskiej umowy o wolnym handlu (DCFTA). Wywołało to oburzenie po stronie ukraińskiej – donosi „Radio Free Europe/Radio Liberty”……cd
    http://wpolityce.pl/swiat/242301-szef-niemieckiego-msz-usiluje-przekonac-ue-ze-ukraina-nie-jest-

    Lubię

    • benka pisze:

      Poczekajmy ..aż dla tego pana ..nie będzie warta pogorszenia stosunków ….Polska.
      Jeszcze tylko coś muszą wyciągnąć…aż za zgodą ” prezydenta wszystkich polaków „…zostaniemy z gołymi tyłkami.

      Lubię

      • Wizja pisze:

        Jeśli za oknami zakwitną u nas pomarańcze to tyłki nam nie zmarzną . A ” tego pana ” może podtopić wielka woda….kto to wie…

        Lubię

        • benka pisze:

          @wizjo
          Tu mi trochę otuchy dodałaś. Dzięki.
          Ale nas też ma zalać …jak podają mapy i ci co wszystko wiedzą , więc bym nie chciała być w towarzystwie z tym „panem”. No ale …cóż …co Pan Bóg da…

          Lubię

  26. zenobiusz pisze:

    Lubię

  27. zenobiusz pisze:

    Lubię

    • Wizja pisze:

      ” radykalizm prawicowy „……………to jest gadanie na okrągło i nic nie znaczy ;
      w przeciwieństwie do niegdysiejszej wypowiedzi o prezydencie , który ” gdzieś poleci i wszystko się zmieni…”
      ale wtedy Komorro był o ” pięć lat zdrowszy ” co do precyzji komunikatów .

      Lubię

  28. zenobiusz pisze:

    Lubię

  29. zenobiusz pisze:

    Lubię

  30. zenobiusz pisze:

    Lubię

  31. zenobiusz pisze:

    Wiedza z centrali czy przeczucie ???

    Lubię

  32. zenobiusz pisze:

    Lubię

  33. zenobiusz pisze:

    Lubię

  34. zenobiusz pisze:

    Lubię

  35. zenobiusz pisze:

    Lubię

  36. zenobiusz pisze:

    Lubię

  37. zenobiusz pisze:

    Lubię

    • Wizja pisze:

      Jak to co ? Prezydent i premier ” Na kolanach wobec Moskwy ” !
      Platforma naprężyła muskuły przed Nocnymi Wilkami, ale z obawy przed Rosją woli nie ruszać ustawy dekomunizującej przestrzeń publiczną. W Sejmie są obecnie dwa projekty ustaw, które rozwiązują ten problem, ale prace nad ich uchwaleniem się ślimaczą. Dość powiedzieć, że pierwszy z nich wpłynął do parlamentu w grudniu 2011 r. – Platforma Obywatelska boi się tej tematyki, bo z wielu względów jest ona dla tej partii niewygodna – mówi nam Jakub Świderski, politolog z Uniwersytetu Gdańskiego.

      Przez ostatni tydzień trwała dyskusja na temat przejazdu Nocnych Wilków…………..cd
      http://niezalezna.pl/66458-na-kolanach-wobec-moskwy-platforma-boi-sie-dekomunizacji

      Lubię

  38. zenobiusz pisze:

    Lubię

  39. zenobiusz pisze:

    Lubię

  40. Wizja pisze:

    Co do wyborów > materiał dla hurra-optymistów , którzy jeszcze uważają , że NIE JEST TAK źLE z naszym aktualnym majątkiem narodowym :

    Wygaszanie Polski przyspiesza. Chcą sprzedać tę niewielką resztkę majątku narodowego, jaka Polakom jeszcze pozostała. I to przed jesiennymi wyborami ……..
    Wygaszanie Polski przyspiesza. PO-PSL wraz ze swoim prezydentem B.Komorowskim coraz bardziej obawiają się przegranej. Wiedzą, że wtedy kręcenie lodów na polskim majątku narodowym się skończy.

    Chcą więc sprzedać tę niewielką resztkę majątku narodowego, jaka Polakom jeszcze pozostała i to przed jesiennymi wyborami. Ogłosił to, znany z taśm hańby, rozprawiający o „polskich syfach – LOT-cie, Stoczni Gdańskiej i Polimexie” MSP W.Karpiński wymieniając PKO BP, PZU i PGE. Skarb Państwa, a więc i my Polacy mamy tam zaledwie 31 proc. udziałów w PKO BP – ostatnim dużym polskim banku, tylko 35 proc. w PZU i „aż” 58 proc. w PGE……….cd
    ……………..Wyprzedano więc blisko 70 proc. majątku narodowego, z bankami na czele fundując nam jednocześnie astronomiczne długi w kwocie 1 bln zł długu publicznego i blisko 370 mld dol. długu zagranicznego.No, cóż jak się szczodrą ręką sypie 8 mld euro na wątpliwe inwestycje w Unii w ramach tzw. planu Junckera, to skądś trzeba uciułać te 32 mld zł. Z 8,5 tysiąca firm małych i dużych, czyli wspólnego majątku Polaków, po tej rabunkowej wyprzedaży, jakże często za bezcen, w rękach polskiego państwa lub z jego udziałem pozostało zaledwie ok. 250 firm, zgodnie z hasłem poszła krowa, niech idzie i łańcuch…………………..cd / materiał Szewczaka – głównego ekonomisty SKOK /
    http://wpolityce.pl/polityka/242469-wygaszanie-polski-przyspiesza-chca-sprzedac-te-niewielka-re

    Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.