Bp Frankowski: „Przerażająca jest obojętność na to, kto będzie nami władał”


http://niezalezna.pl/66523-tylko-u-nas-bp-frankowski-przerazajaca-jest-obojetnosc-na-kto-bedzie-nami-wladal

Dodano: 28.04.2015 [21:57]
TYLKO U NAS: Bp Frankowski: „Przerażająca jest obojętność na to, kto będzie nami władał” - niezalezna.pl

foto: Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Szesnastu polskich biskupów stanęło w obronie Polski i wiary. Ich wspólnie wypowiedziane „non possumus” to sprzeciw wobec triumfujących od kilku lat treści i tonu antypolskiej oraz antychrześcijańskiej propagandy. Specjalnie dla czytelników portalu niezalezna.pl publikujemy poruszający fragment książki „Polsko, uwierz w swoją wielkość”, w którym bp. Edward Frankowski mówi wprost o niebezpiecznych skutkach „syndromu zabitych sumień”, przekładających się na obojętność Polaków wobec kwestii politycznych i tego, kto będzie rządził krajem.

Poniżej fragment książki:
Przerażająca jest obojętność na to, kto będzie nami władał, jakby w myśl powtarzanego obrzydliwego sloganu: „Niech nawet diabeł rządzi, byle mnie było dobrze”. Ilu Polaków zastanawia się, co z nami będzie? Zwłaszcza w sytuacji tak poważnych zagrożeń, które na nas idą. Kto będzie się nami wtedy przejmował? Kto będzie za nas głowę nadstawiał? Każdy będzie pilnował siebie, a kto nas? Czy jesteśmy zdolni wziąć los Ojczyzny w swoje ręce, poczuć się gospodarzami domu ojczystego, skoro aż połowa naszego społeczeństwa nie bierze udziału w wyborach? Obojętne im, kto będzie nami rządził. Przerażająca jest obojętność rządzących, ale jeszcze bardziej przeraża obojętność dużej części polskiego społeczeństwa. Ośmielę się powiedzieć, że jest to syndrom zabitych sumień. Obojętność wobec Boga, wobec najwyższego Dobra, które jest źródłem wszelkiego dobra, miłości i prawdy. Lekceważenie tego powoduje totalną obojętność spowodowaną paraliżem sumień Polaków. To jest najgorsze. Nie potrzeba zabijać, tylko wygodnie rozsiąść się w fotelu i chłonąć te wszystkie obrzydliwe treści – bezbożne, szkalujące Kościół, Polaków, zwłaszcza tych prawdziwych, miłujących Ojczyznę, i pozwolić, żeby nam zabili sumienia. „Bez serc, bez ducha to szkieletów ludy”.  

Wystarczy przyzwyczaić się do tego, co czynią ci na górze, którzy sumienie zostawiają za drzwiami miejsc pracy, za drzwiami parlamentu, ośrodków nauki czy szpitalnej posługi, pozwalają sobie na bezczelne kłamstwa, złodziejstwo, na coraz większą niesprawiedliwość i nieuczciwość. Mamy coraz więcej przestępców, którzy ich naśladują. Szybko się tego uczą. Wielu ludźmi rządzi głupota i diabelska przewrotność. Jakże nie nazywać tego diabelską przewrotnością? Zabicie pojedynczego człowieka jest zbrodnią, a zabijanie 50 mln niewinnych, bezbronnych dzieci w łonach matek na całym świecie jest tylko regulacją populacji i postępem. Zabicie jednego człowieka jest zbrodnią, ale zabijanie całej grupy ludzi, nawet całej populacji, jak w wojnie rosyjsko-czeczeńskiej czy izraelsko-palestyńskiej, jest bohaterstwem. Okłamywanie jednostki jest złem, ale oszukiwanie całego narodu, jak to często robią media i politycy, jest tylko polityką. Wszystko ma być wznoszone i rozwijane na ateizmie. Wierzyć w Boga można tylko prywatnie, w ukryciu, a publicznie obowiązuje poprawność polityczna.

Nakazują nam myśleć, chcieć, mówić, działać tak jakby Boga nie było! Do tego nikczemnego dzieła potrzebują ludzi potulnych, przymilnych, słabych, kłamliwych, bo tylko tacy dadzą się kupić, zmanipulować. Dawniej ludzie kłamstw się wstydzili. Dzisiaj okłamuje się nas bezczelnie w żywe oczy. W tych oszustwach przodują niektóre media, które chwalą, usprawiedliwiają i nagradzają nawet największych oszustów. Dawniej tworzono imperia przez krwawe podboje. Dzisiaj media podbijają nasze umysły, niszcząc mądrość narodu, zabijając sumienia. Na lotnych piaskach współczesnych prądów ideologicznych usiłują zakładać fundamenty domu ojczystego. Takie tornado medialne może być użyte tylko do burzenia, niszczenia mocnych autorytetów moralnych, a nie do budowania. Chichot szatana słyszy się nawet w komisjach praw człowieka, w ONZ, w Genewie. Trzy lata temu zalecono, aby nasz rząd poszerzył możliwość aborcji na każde życzenie matki – żeby złamać poglądy religijne naszych lekarzy, szerzyć środki poronne i edukację seksualną wśród młodzieży i dzieci. Nawet w agendach Organizacji Narodów Zjednoczonych rozsiadł się duch morderca. On to powoduje, że wszędzie chcą zwalić całą konstrukcję etyki chrześcijańskiej, a tym bardziej u nas. Bo Polska to kraj katolicki, to bastion katolicyzmu, to ludzie, którzy kochają Ojczyznę. Dlatego trzeba tu skierować wszystkie wysiłki, aby wszystko to porąbać.

Są dwie podstawowe wspólnoty Polaków – naród i rodzina. Obie najważniejsze i obie w rozkładzie. Naród zagrożony jest zapaścią demograficzną – rodzi się o połowę mniej dzieci niż 20 lat temu, a z Polski wyjechało ok. 3 mln młodych rodaków, którzy wypracowaliby emerytury dla starszych i warunki życia dla siebie. Brak dzieci, brak młodzieży, brak sił do pracy, brak twórczości, brak odwagi. Nie ma kto bronić, nie ma kto walczyć. Zamykają szkoły. To są problemy, tym się trzeba zająć. Otoczyć opieką rodziny, zapewnić im bezpieczeństwo, stworzyć wyrazistą politykę prorodzinną, która będzie im służyć. Tymczasem prawie co czwarte polskie małżeństwo z czworgiem lub więcej dzieci żyje w skrajnym ubóstwie. Ponad pół miliona najmłodszych z powodu biedy nie korzysta z opieki lekarzy specjalistów. Skrajną nędzą dotkniętych jest kilkanaście procent ludzi w najuboższych województwach, zwłaszcza osoby niepełnosprawne i wielodzietne rodziny.

Oto, do czego prowadzi lekceważenie nauki Krzyża Świętego, tej Miłości Chrystusa płynącej z przebitego boku. Powoduje to nasilanie się ataków skrajnie lewicowych środowisk na tradycyjne wartości, chrześcijaństwo, rodzinę, wierność, miłość małżeńską, kwestionuje się nawet wychowanie młodzieży w duchu chrześcijańskim w szkołach. Także tutaj są tacy, którzy chcą zrobić totalną rewolucję, odciąć nas od naszych chrześcijańskich korzeni, od naszego dziedzictwa duchowego. Ale jak się nas odetnie od korzeni, to wszystko uschnie, zostanie skazane na śmierć. Korzystają w tej walce z poparcia lewicowo-liberalnych mediów w imię fałszywie rozumianej wolności czy postępu, są wielce agresywni i nietolerancyjni. I tutaj nam się nasuwają słowa naszego umiłowanego Ojca Świętego Jana Pawła II, który powiedział w Kielcach w 1991 r.:
„Chciałbym tu zapytać tych wszystkich, czy wolno lekkomyślnie narażać polskie rodziny na dalsze zniszczenie. Nie może być wolności, która zniewala, czyli swawola to jest niewola. Trzeba wychowania do dojrzałej wolności. Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest matka moja, ta ziemia. To jest moja matka, ta Ojczyzna, to są moi bracia i siostry. Zrozumcie wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że sprawy te nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć. Was też powinny boleć. Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować. Zbyt długo niszczono. Trzeba intensywnie odbudowywać, nie można dalej lekkomyślnie niszczyć. Ta ziemia polska naznaczona jest w sposób szczególny obecnością Matki Chrystusa. Niech się odrodzi w Bogu ludzkie ojcostwo i polska rodzina, i ludzkie macierzyństwo”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

61 odpowiedzi na „Bp Frankowski: „Przerażająca jest obojętność na to, kto będzie nami władał”

  1. zenobiusz pisze:

    Sprawa Nocnych Wilków dopomogła wykrystalizowaniu się ośrodków, które chcą grać na nastrojach niezadowolenia atmosferą konfliktu z Rosją, wrażanych przez pewną części społeczeństwa. Obydwie największe partie, chociaż Platforma z pewnym oporem, przyjęły stanowisko antyrosyjskie – powiedział w Radiu Wnet Piotr Skwieciński dziennikarz tygodnika wSieci.

    „Na prawicy uwidoczniły się prawicowe elementy prorosyjskie, jak na przykład Grzegorz Braun czy

    Korwin-Mikke”

    Lubię

  2. zenobiusz pisze:

    Lubię

  3. zenobiusz pisze:

    Lubię

  4. zenobiusz pisze:

    Lubię

  5. zenobiusz pisze:

    Lubię

  6. zenobiusz pisze:

    Lubię

  7. zenobiusz pisze:

    Lubię

  8. zenobiusz pisze:

    Lubię

  9. zenobiusz pisze:

    Lubię

  10. zenobiusz pisze:

    Lubię

  11. zenobiusz pisze:

    Lubię

  12. zenobiusz pisze:

    http://www.fronda.pl/a/grzegorz-braun-pod-grunwaldem,40482.html
    5 sierpnia opinia publiczna zwolniła z Berezy Kartuskiej bezkompromisowego reżysera dokumentalistę, super patriotę a przy tym nadzwyczajnego analityka lokalnej i ponadlokalnej polityki Grzegorza Brauna. Reżyser Grzegorz Braun ma w swoim dorobku wiele udanych filmów, takich jak „Wielka ucieczka cenzora”, „Defilada zwycięzców” czy „Oskarżenie”. Aktualnie jeździ po kraju i ex catedra z logo Pch24 w tle udziela, nieuświadomionemu narodowi, lekcji prawdziwego narodowego patriotyzmu. Opartego oczywiście na politycznym realizmie.

    Handel, fundament polskiego „patriotyzmu”

    Jakiej proweniencji jest ten patriotyzm Grzegorza Brauna, można wywnioskować np. z lektury wywiadu, którego udzielił „Gazecie Warszawskiej” (1-7 sierpnia 2014r.). Braun opisuje swoją wizję konfliktu na Ukrainie i szyje scenariusz dotyczący tego, jaką rolę powinna odgrywać w nim Polska. Najkrócej rzecz ujmując – nasze strategiczne cele powinny się sprowadzać do ochrony polskich interesów handlowych. Właśnie ta kwestia ma przesądzać o tym, kto jest patriotą.

    „Gdyby w Polsce u władzy byli prawdziwi patrioci, a nie zdrajcy, a w opozycji patrioci nie zaczadzeni własnym frazesem jak to ma miejsce obecnie, to ci pierwsi już od pół roku prowadziliby bardzo intensywne działania właśnie na kierunku mińskim i to nie militarne, tylko dyplomatyczne, a to dlatego, że z tej fatalnej dla Ukraińców sytuacji przynajmniej tyle dobrego mogło wyniknąć dla Polski, że można było podnieść na wyższy poziom nasze stosunki z Białorusią. Ci drudzy domagaliby się tego od władzy” – mówi Braun. „Ale jedni i drudzy na ten temat milczą. Polski interes to utrzymywanie i rozwijanie wymiany handlowej. I jeśli dziś w Warszawie, w obozie patriotycznym ktoś lekceważy te miliony ton jabłek z Polski, które nie pojadą w najbliższych latach ani na ogarniętą wojną Ukrainą, ani na Białoruś, jeśli ktoś je lekceważy, to jest bęcwałem, a nie patriotą” – przekonuje reżyser.

    Polska i Węgry: zielona wyspa kontra czarna owca UE Polska i Węgry: zielona wyspa kontra czarna owca UE
    Twierdzi następnie, że Polska powinna zacieśnić współpracę gospodarczą z Białorusią, bo nasze militarne zaangażowanie się w konflikt rosyjsko-ukraiński pozbawi nas możliwości prowadzenia skutecznej wymiany handlowej, która przecież najpełniej leży w naszym narodowym interesie. Zaś Białoruś ma być „ostatnim, jeśli nie oknem, to lufcikiem możliwości otwartym dla polskiej polityki zagranicznej”. Gdyby nasze wojska skoncentrowały się przy północnych, czyli białoruskich rubieżach państwa ukraińskiego – a takie plany według wiedzy Brauna ma Waszyngton – to fakt ten rzeczywiście mógłby mieć znaczenie dla polsko-białoruskich kontaktów handlowych.

    Polska pionkiem w rękach USA?

    Warto zapytać pana Brauna, co jego zdaniem stanowi dla Europy punkt odniesienia w obecnej sytuacji geopolitycznej – zagrożenie dla gospodarki powodowane rosyjskimi sankcjami, czy zagrożenie rosyjskim imperializmem? Jeżeli uznamy, że jednak to drugie, to demokratyzacja Ukrainy leży przede wszystkim w interesie nas – Polaków. Ukraińcy przechodzą dziś proces, który był naszym udziałem 25 lat temu. Wyzwolone spod rosyjskiego protektoratu, w pełni cywilizowane państwo ukraińskie będzie stanowić dla nas najsilniejsze obwarowanie przeciw zakusom Rosji. Wydaje się więc, że wspierając Ukrainę w jej dążeniach niepodległościowych, wyraźnie wykażemy się postawą patriotyczną.

    Jednak podążając tokiem rozumowania Grzegorza Brauna, próby wypracowania optymalnej dla Polski strategii pomocy Ukrainie, obecne w dyskursie medialnym od wielu tygodni, dowodzą tego, że Polska – korzystając z naszych skromnych posiłków wojskowych – po prostu szykuje się do wojny z potężną Rosją. „Sądzę, że wojna ukraińska (….) jest przedmiotem wielu rażących, upraszczających interpretacji. W dodatku tradycyjnie już polskie środki masowej dezinformacji więcej na jej temat dezinformują niż informują. Z moich informacji wynika, że jesteśmy w fazie nakręcania kampanii propagandowej, która ma Polskę doprowadzić do tej wojny. Jest ogromne niebezpieczeństwo bardzo bezpośrednio nam zagrażające” – mówi Braun.

    Reżyser bezpardonowo rozgrzesza Rosję z odpowiedzialności za rozpętanie agresji na Ukrainie. Twierdzi po prostu, że konflikt to wina Ameryki! USA pomagają dziś Ukrainie z kilku powodów. Jednym z nich jest próba rozbicia osi Berlin-Moskwa, co, jak przyznaje Braun, jest dla Polski bardzo korzystne, jednak mało prawdopodobne ze względu na silne związki Niemiec i Rosji.

    Z tego zresztą powodu według wizji amerykańskiej, jak uważa Braun, na Ukrainę miałyby pojechać polskie czołgi. „Na Ukrainie mają Polacy wystąpić „per prokura” – zakulisowo nami jakby pionkiem ktoś mógłby tę wojnę rozgrywać. Polski „pionek” jest trzymany amerykańską ręką” – tłumaczy. Amerykanie swoim działaniem na Ukrainie chcą jeszcze wedłub Brauna odpłacić Kremlowi za to, że ze względu na rosyjskie zaangażowanie nie udało im się zdemokratyzować Syrii, co ułatwiłoby działania armii USA w Iranie. „Sądzę, że poprzez wojnę na Ukrainie imperium amerykańskie próbuje wypłacić rekompensatę za kontrakt niezrealizowany dwa lata temu w Iranie” – tłumaczy reżyser. „Skoro wtedy Rosja ośmieliła się tak czy inaczej, ale wtrącić, to teraz Rosji podpalono jej bliską zagranicę. Oczywiście rękami miejscowych. (…) Jestem zdania, że Rosja i reżim kremlowski (…) znajdują się w tej aktualnej rozgrywce w defensywie. Inicjatywa strategiczna, którą było wywołanie wojny ukraińskiej, leży po stronie imperium amerykańskiego” – orzeka.

    Żydowskie zagrożenie

    W wywodach Brauna nie mogło też zabraknąć straszenia Żydami. Reżyser sądzi, że Stany Zjednoczone mogą wykorzystać Polskę dla realizacji celów Izraela. Otóż jest niewykluczone, jak twierdzi, że państwo żydowskie potrzebuje „nowego kształtu geopolitycznego” ze względu na klęskę polityki amerykańskiej na Bliskim Wschodzie. „Jeśli tak jest, to nie byłoby niczym dziwnym, gdyby nowa baza dla niego [Izraela – red.] – była poszukiwana właśnie w Europie Środkowej” – mówi „Gazecie Warszwskiej” Braun. A to oznacza, że do roku 2050 Polska może „zakwitnąć z Żydami jako siłą kierowniczą (…). Takich horyzontów sięga moim zdaniem rzeczywista wizja tych, którzy prowadzą do dalszej destabilizacji naszego regionu” – wyjaśnia na koniec, dodając do swojej wizji ostatni, miażdżącą jakoby zwolenników niesienia pomocy Ukrainie prognozę. Otóż jeżeli zaangażujemy się w konflikt ukraińsko-rosyjski i oprzemy się na sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, to w ciągu kilkudziesięciu latach Polska może stracić suwerenność… jednak, broń Boże, nie przez agresję Rosji, ale przez Żydów. W chwili, gdy kremlowski imperializm się odrodza, gdy Putin zagraża państwu, z którym graniczy Polska, gdy staje się jasne, że dąży do odbudowy dawnego Imperium… polscy patrioci powinni bać się nie Moskwy, ale Amerykanów i Żydów.

    W PRL-u istniał neoendecki „Pax”, który lansował ten sam co Braun model patriotyzmu, koncesjonowany i zorientowany na Moskwę. Podobny model propagował za Jaruzelskiego inny znakomity reżyser, Bogdan Poręba, twórca Zjednoczenia Patriotycznego Grunwald, skupiający największy beton partyjny PZPR. Poręba, reżyser tak doskonałych obrazów jak „Hubal’ czy „Złoty pociąg”. Kiedy reżyserzy tej miary co Braun i Poręba kręcą filmy, te filmy budzą zachwyt. Ale kiedy wchodzą w obszary polityki, to tylko kręcą. I to widać jasno!
    http://www.fronda.pl/a/grzegorz-braun-pod-grunwaldem,40482.html

    Lubię

  13. zenobiusz pisze:

    Lubię

  14. zenobiusz pisze:

    Kandydujący w wyborach prezydenckich Grzegorz Braun przegrał proces w trybie wyborczym z

    tygodnikiem „Gazeta Polska”.

    Reżyser zarzucił „GP”,=

    „prezentuje go jako nieledwie agenta obcego mocarstwa” i „jako sympatyka totalitaryzmu w jego

    wydaniu sowieckim i postsowieckim”.

    Wczoraj kandydat na prezydenta złożył pozew w trybie wyborczym przeciwko „Gazecie Wyborczej” i „Gazecie Polskiej”. Na specjalnie zwołanej konferencji zarzucał tygodnikowi, że „GP” prezentuje go jako agenta obcego mocarstwa oraz sympatyka totalitaryzmu w jego wydaniu sowieckim i postsowieckim. – Ta nieuczciwa propaganda, oparta bowiem na kłamstwach, oszczerstwach, także przemilczeniu moich rzeczywistych intencji, aspiracji i mojego prawdziwego programu, niewątpliwie wprowadza zamieszanie w przestrzeni publicznej – zauważył na konferencji prasowej Grzegorz Braun, który od pozwanych mediów domagał się sprostowania i przeprosin. Dzisiaj sąd nie przyjął argumentacji Grzegorza Brauna.

    • Żądanie protestu nie ma odzwierciedlenia w treści artykułu „Pomocne Wilki” – uzasadniał we wniosku o odrzucenie pozwu mecenas Sławomir Sawicki. Przeczytaj tekst, który nie spodobał się Braunowi: LINK

    Mecenas Sawicki i Agnieszka Zdanowska uzasadniali, że Grzegorz Braun głosił poglądy bardziej pożądane z punktu widzenia Władymira Putina niż „Gazeta Wyborcza”, postulując neutralność w sprawie wojny na Ukrainie oraz kontestując przynależność Polski do NATO. Kontestacja członkostwa polskiego w NATO, krytyka zaangażowania się w sprawy Ukrainy, czy też aprobata dla wjazdu do Polski „Nocnych Wilków” popieranych przez Putina trudno uznać za postawę inną niż zbieżną z interesem Rosji i Putina oraz mogącą liczyć na aprobatę z tamtej strony.

    Dodajmy, że decyzją sądu po innym pozwie Grzegorza Brauna w trybie wyborczym, „Gazeta Wyborcza” musi go przeprosić.
    http://niezalezna.pl/66510-grzegorz-braun-przegral-w-trybie-wyborczym-z-tygodnikiem-gazeta-polska

    Lubię

  15. zenobiusz pisze:

    Pomocne Wilki

    III RP \ Prowokacja Putina i jej polscy sojusznicy
    „Gdziekolwiek są >>Nocne Wilki<<, tam jest też Rosja” – mówi Aleksander „Chirurg” Załdostanow, przywódca tego gangu motocyklowego. Po zajęciu przez gang budynków rządowych na Krymie zapowiadał: „Dojdziemy do Kijowa”. Przejazd motocyklistów przez Polskę jest rosyjską prowokacją, która może załatwić reelekcję Bronisławowi Komorowskiemu. A zyskała ona w Polsce zaskakujących sojuszników

    – Wy nie tylko jeździcie na motocyklach, ale też wykonujecie bardzo ważną patriotyczno-militarną pracę – mówił o „Nocnych Wilkach” Władimir Putin. Na terenie Polski pracę tę mają wykonywać od 27 kwietnia, gdy planują wjechać na teren naszego kraju.
    PiS napadł na Putina,
    ratunkiem Komorowski
    Scenariusze rosyjskich prowokacji polegają niemal zawsze na tym, że każda z możliwych odpowiedzi ofiary ma być korzystna dla Rosji i jej przyjaciół oraz niekorzystna dla jej wrogów.
    Jedynym sposobem uniknięcia motocyklowej prowokacji jest uniemożliwienie „Nocnym Wilkom” wjazdu do Polski przez jej władze. Każdy inny scenariusz jest zły dla Polski, ale może być korzystny dla walczącego o reelekcję prezydenta.
    Wyobraźmy sobie, że na terenie Polski w czasie protestów przeciwko „Nocnym Wilkom” dochodzi do jakiegoś ataku z użyciem przemocy na ulubieńców Putina. Na kilkanaście lub kilka dni przed wyborami w mediach rozpętana zostaje histeria wokół tego, jak to PiS doprowadził do eskalacji agresji, która doprowadzić może do wojny z Rosją.
    Głosowanie na „rozsądnego” Komorowskiego miałoby być wówczas jedynym ratunkiem dla przestraszonych Polaków.
    Czytaj dalej:
    http://www.gazetapolska.pl/32565-pomocne-wilki

    Lubię

  16. zenobiusz pisze:

    Teyokuri | 28.04.2015 [23:26]
    Braun jest putinowcem uformowanym przez ideologię Aleksandra Dugina. Jego postawa polityczna szczególnie strategia polegająca na wycofywaniu Polski z sojuszu NATO jest śmiertelnie groźna dla Polski. To jest sojusznik Piskorskiego. Braun posługuje się ruskim, kagiebowskim antysemityzmem, obłąkańczym sowiecko putinowskim antyamerykanizmem i wpycha Polskę w Euroazję, w projekt polityczny imperialnej Rosji Putina. Braun usiłuje włączyć Polskę w orbitę Rosji.
    http://niezalezna.pl/66510-grzegorz-braun-przegral-w-trybie-wyborczym-z-tygodnikiem-gazeta-polska

    Lubię

    • zenobiusz pisze:

      Otóż to „duginizm” .Wszędzie gdzie on się pojawia czuć trupy i krew.

      Braun złutousty „katolik” nie może tego nie wiedzieć.

      Więc ????

      Lubię

  17. zenobiusz pisze:

    Lubię

  18. zenobiusz pisze:

    Lubię

  19. zenobiusz pisze:

    Lubię

  20. zenobiusz pisze:

    Lubię

  21. zenobiusz pisze:

    Lubię

  22. zenobiusz pisze:

    Lubię

  23. zenobiusz pisze:

    Lubię

  24. zenobiusz pisze:

    Lubię

  25. zenobiusz pisze:

    Lubię

  26. zenobiusz pisze:

    Lubię

  27. zenobiusz pisze:

    Lubię

  28. zenobiusz pisze:

    Lubię

  29. zenobiusz pisze:

    Lubię

  30. zenobiusz pisze:

    Lubię

  31. zenobiusz pisze:

    Lubię

  32. zenobiusz pisze:

    Lubię

  33. zenobiusz pisze:

    Lubię

  34. zenobiusz pisze:

    Lubię

  35. zenobiusz pisze:

    Lubię

  36. zenobiusz pisze:

    Lubię

  37. Wizja pisze:

    Z materiałem wstępnym współgra zatem poniższy APEL :
    ……………Apel o zaniechanie seksualizacji dzieci w szkołach! „Działania MEN zdążają w kierunku poważnego naruszania praw rodziców >
    ………….
    Niezwykle niepokojąca jest zapowiedź, że Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowuje wielkie zmiany w przedmiocie Wychowanie do życia w rodzinie. W miejsce edukacji seksualnej typu A (wychowanie do odpowiedzialności) ma być wprowadzona permisywna, biologistyczna edukacja seksualna typu B, zachęcająca młodych do wczesnej aktywności seksualnej. Obawiamy się także, że na wszystkich poziomach edukacji zostanie wprowadzona genderowa promocja swobodnego wyboru płci oraz postulatów środowisk LGBT, co prowadzi do zaburzeń prawidłowego rozwoju dzieci i młodzieży. Nowy przedmiot ma być obowiązkowy i realizowany bez pytania o zgodę rodziców

    —czytamy na stronie citizen.go………………..cd
    http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/242690-apel-o-zaniechanie-seksualizacji-dzieci-w-szkolach-dzial

    Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.