Czy układ może zamienić Bula na Kukiza w drugiej turze?


http://naszeblogi.pl/54679-czy-uklad-moze-zamienic-bula-na-kukiza-w-drugiej-turze

Owszem, może. Taką możliwość daje ordynacja.
(„Jeżeli którykolwiek z dwóch kandydatów (…) wycofa zgodę na kandydowanie, utraci prawo wyborcze lub umrze, (…) dopuszcza się kandydata, który otrzymał kolejno największą liczbę głosów w pierwszym głosowaniu. W takim przypadku datę ponownego głosowania odracza się o dalszych 14 dni.” – Kodeks wyborczy, Art. 292, §3; Dz.U. 2011 nr 21 poz. 112).
Teoretycznie kandydat może więc otrzymać propozycję (nie do odrzucenia) rezygnacji z kandydowania.
Teoretycznie kandydat może też umrzeć. Dajmy na to na legislacyjną sraczkę spowodowaną lewatywą po bigosie.
Może wreszcie także zostać ubezwłasnowolniony i pozbawiony prawa wyborczego jako np. niepoczytalny (po ostatnich występach można odnieść wrażenie, że ta trzecia wersja jest prawdopodobna najbardziej).
No ale co dalej?
W jaki sposób cały ten aparat czeciej erpe, zaopatrzony nawet w michnikową szmatę i inne tefaueny, wieszający dziś na Kukizie psy, nagle miał dokonać obrotu o 180 stopni i przez kilkanaście dni zapewnić mu zwycięstwo?
Niby jak?
Przestrajając elektorat Bronka na „antysystemowość”?
Preparując naprędce jakiś nowy wizerunek Kukiza „systemowego”?
Powtarzając w kółko zdartą płytę na poziomie intelektualistów z Czerskiej, że Duda chce: a) podpalić Polskę, b) jest chory z nienawiści, c) dzieli społeczeństwo (ewentualnie dodając do tego że Kukiz a) gasi pisowskie pożary, b) pała miłością, c) łączy lud pracujący)?
?

Proszę Państwa pojawił się komunikat w TVP i innych reżimowych stacjach o odkryciu spisku , przygotowaniach akcji terrorystycznych przez jakąś tam siatkę terrorystyczna.
Prosiłbym o pilna uwagę , bo to nie jest przypadek. Czy to nie jest początek jednego z scenariuszy realizowanych dla zachowania swojego statusu przez PRL-bis.
Nie lekceważylbym tego.

Obrazek użytkownika TKJ

A można prosić o linka?

Obrazek użytkownika smieciu

Można wiele ale po co?
Skoro Układ może podstawić Kukiza za Bronka to może czynić i inne cuda. Np. takie zwyczajne, które przez wszystkich zostaną uznane za naturalne. Czyli zwycięstwo Bula.
Można to było uczynić już wcześniej. Ale tego nie zrobiono. Czemu Układ miałby woleć niepewnego Kukiza, popieranego przez zdesperowanych ludzi, nad dobrze kontrolowanego Bula? Po co komplikować sobie życie?
Bez sensu. I dlatego wygra Duda.

Obrazek użytkownika Chatar Leon

Ależ oczywiście. I właśnie absurdalność takiego obrotu sprawy miałem na myśli.

Obrazek użytkownika adarus2

Obawiam się, że układ może raczej zamienić Dudę
na Kukiza. Wygranie 1 tury i realna możliwość wygrania w drugiej to zagrożenie dla układu. Łatwiej im zabić kandydata jak później prezydenta.

Obrazek użytkownika TKJ

A to już bardziej prawdopodobny scenariusz! Realizacja tego scenariusza wymagałaby jednak śmierci pana Dudy. Każdy inny „przypadek rezygnacji” pana Dudy ludzie potraktowali by jako dogadanie się układu i pan Kukiz otrzymałby olbrzymie poparcie i wcale nie jest pewne czy nie wezwałby do ‚zniesienia systemu’. Natomiast wariant śmierci kandydata musiałby być absolutnie ‚czysty’ bo inaczej [choćby cień wątpliwości] PiS otrzyma praktycznie carte blanche od społeczeństwa dla ‚rozwiązania’ tego układu. To byłaby bardzo niebezpieczna gra chyba, że system jest gotów na „wszelkie ewentualności”!

Obrazek użytkownika TKJ

Zgodnie z tą „logiką” gdyby Bredzisław ‚zrezygnował’ to na jego miejsce wskoczy Kukiz! Zatem jeśli wygra pan Duda to można domniemywać z wielkim prawdopodobieństwem, że system „podmienił” Bronka na pana Dudę za pomocą Kukiza!🙂

Obrazek użytkownika Ula Ujejska

Elektorat nie ma tu nic do gadania od dawna – do gadania ma wyłącznie ten kto liczy głosy i ten, kto ułoży kukizom listy wyborcze🙂

Obrazek użytkownika Chatar Leon

W tym momencie pisałem jedynie o obecnych wyborach prezydenckich. Upilnowanie nie jest trudne.
Jeśli chodzi o przyszłość i wybory parlamentarne, Kukiz pozostaje dla mnie pewną niewiadomą, jednak raczej nie demonizowałbym ani jego samego ani jego elektoratu.

Sam fakt tak dużego poparcia dla Kukiza jako „antysystemowca” nie jest dla mnie absolutnie żadną niespodzianką.
Częściowo jest to efekt „talentu” struktur PiS w terenie. Znam sytuację choćby z krakowskiego podwórka. Pisałem parokroć wiele miesięcy temu, co wyprawiały lokalne struktury PiS i lokalni przedstawiciele partii we władzach samorządowych, nie tylko wchodząc w dziwaczne geszefty z platformiano-postkomuszymi układami, ale ostentacyjnie i arogancko pokazując to zwykłym ludziom. Kreci czy kretyni?

Obrazek użytkownika NASZ_HENRY

Do realizacji tego gambitu Henre’go Jabłońskiego to POtrzeba mieć cały kurnik😉

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

51 odpowiedzi na „Czy układ może zamienić Bula na Kukiza w drugiej turze?

  1. zenobiusz pisze:

    Lubię

  2. zenobiusz pisze:

    Lubię

  3. zenobiusz pisze:

    Lubię

  4. zenobiusz pisze:

    Lubię

  5. zenobiusz pisze:

    Lubię

  6. zenobiusz pisze:

    Lubię

    • benka pisze:

      JAK KTOŚ ZNAJDZIE PRACĘ DOPIERO W WIEKU 30 LAT …TO NA EMERYTURĘ PÓJDZIE MAJĄC 70 LAT!!!!!!!!!!
      TO JEST ,TO SAMO I JESZCZE DURNIEJ.
      DZISIAJ MŁODZI NIE MAJA STAŁEJ PRACY …….WIĘC TE 30 LAT TO NIE JEST BAJKA.

      Lubię

  7. zenobiusz pisze:

    Lubię

  8. zenobiusz pisze:

    Lubię

  9. zenobiusz pisze:

    Lubię

  10. zenobiusz pisze:

    Lubię

  11. zenobiusz pisze:

    Killing him softly… killing Duda

    http://naszeblogi.pl/54895-killing-him-softly-killing-duda
    Dzisiejsza debata prezydencka w TVN. Wszyscy mamy tego świadomość, że to występ w jaskini węży, skorpionów i szczurów. Czy będzie tam ktoś od nich, co nie chciałby zabić Andrzeja Dudy? Gdyby tylko mógł i nic by mu za to nie groziło…

    Właśnie w tej chwili ekipa techniczna wykańcza przygotowanie studia do debaty prezydenckiej. Czy będzie to pudełko pełne trików?

    Zaufane źródło ulokowane tam, gdzie trzeba, przy drugiej butelce zaczęło, jak to specjalista snuć dywagacje, jak jednemu kandydatowi można umilić życie w trakcie debaty, zachowując przy tym pozorną neutralność, by później Paradowskie, Żakowskie, Lisy i Karolaki mogły piać z zachwytu, jak było fajnie.
    A może być całkiem niefajnie.
    Oto parę luźno rzuconych uwag, już nieco bełkotliwym głosem, na temat przebogatej walizki sztukmistrzów od tak zwanego wizerunku i uprzyjemniania życia przeciwnikom.

    Co z poniższej listy zostanie wieczorem zastosowane? Chyba nie wszystko?

    Panie Pochanke i Olejnik mają oczywiście w uszach słuchawki, które łączą je bezpośrednio z trustem mózgów na zapleczu, który analizuje na bieżąco sytuację i podpowiada, co robić. Kiedy przerwać kandydatowi, wyprowadzić go z równowagi głupią uwagą, zmienić nagle temat, dać dodatkowy czas drugiej stronie i co tam jeszcze tak świetne specjalistki od prowadzenia obiektywnych i sprawiedliwych wywiadów potrafią.
    Kamery odbierające obraz, jak i faceci w reżyserce, mają ogromne możliwości. Jedna kamera ustawiona jest wyżej i łapie kandydata, jakby „z góry”, przez co wydaje się on mniejszy. Druga odwrotnie. „Łapie z dołu”, więc drugi kandydat wydaje się większy, posągowy i bardziej proporcjonalny. Można stworzyć wrażenie, że rozmawia dostojny kulturysta z marnym cherlakiem. Kamery i studio mają cały zestaw filtrów; można obraz zmiękczyć wygładzając zmarszczki, likwidując wory pod oczami i inne defekty. Można człowieka pokazać jako czerwonego i spoconego, lub wręcz przeciwnie – w optymalnych kolorach, rozluźnionego. Kamerzyści dobrze znają swoją robotę i też mają podpowiadające słuchawki.
    Dźwiękowcy podobnie, też mogą sobie dużo pomanipulować. Głos może być, jak ze studni, albo przykry i zgrzytliwy. Można też czysty głos zamienić w niezrozumiały bełkot. Można wzmocnić jednego, osłabić drugiego. Można zmienić barwę i wybrzmienie. Mówię wam, kupa możliwości.
    Oświetleniowcy nie pozostają w tyle. Czy wiecie państwo, że sprytnym reflektorem punktowym można wprost ugotować kandydata? Zacznie się pocić już po trzech minutach, jak tylko panowie od świateł zechcą. Zazwyczaj działają powoli, żeby kandydat za szybko się nie połapał. Technicy mogą pokazać człowieka brzydko, albo ładnie. Wedle rozkazu.
    A jak się kandydata przed debatą przygotowuje, to trzeba mu przypudrować nosek. A w pudrze może być subtelna, powoli, na skutek ogrzewania, rozkładająca się substancja drażniąca, która w parę minut może doprowadzić człowieka do szału. Swędzi cała twarz, chce się kichać, w ustach sucho i niespodziewana chrypka. Takie same paskudztwo można zaserwować też, powiedzmy, w lakierze do włosów.Efekt jest murowany, gość koncentruje się na swoich nagłych kłopotach, a nie na dyskusji z przeciwnikiem.
    Jest jeszcze setka sposobów dekoncentrowania i wyprowadzania z równowagi głupimi technicznymi drobiazgami „przesłuchiwanego” kandydata – chwiejąca się mównica, pusta, przez „zapomnienie” szklanka, lub z jakimś obrzydlistwem; powierzchnia mównicy tak śliska, że wszystko z niej zjeżdża i papiery trzeba trzymać ręką.

    Tutaj niestety mój specjalista, inżynier od czarnego pijaru ery telewizyjnej padł, a i tak mowa jego stała się bełkotliwa i niezrozumiała. Ja przezornie przed pijacką sesją skonsumowałem należytych rozmiarów golonkę i wlany alkohol bardziej zajmował się rozkładaniem tłuszczów, niż zatruwaniem mojego krwiobiegu i uszkadzaniem mózgu.

    Na koniec jeszcze jedna uwaga – pan Komorowski, ojciec tylu dzieci, że zliczyć nie potrafi, ma stosunek do świata patriarchalny. Jak to on sam powiedział: – on jest mistrzem, a konkurent czeladnikiem. Albo inaczej – on wychowawcą z przedszkola, podczas gdy jego przeciwnik niesfornym gówniarzem ( te gówniarze to w tym establishmencie często się przewijają, to słowo zamienne w stosunku do słowa naród. Tak też to określił Adam Michnik).
    Jako profesor wobec ucznia, Komorowski może Dudę odpytywać, sforować, przerywać wypowiedź i pokrzykiwać. Bo poza tym wie, że żadna kara go nie spotka. Któż by się ośmielił?
    Proponowałbym, żeby już na wstępie zlikwidować sztuczną dysproporcję. Panie Andrzeju, nie ma już 23 razy, jak to było w pierwszej debacie zwrotu „Panie Prezydencie”. Niech jest na przykład „szanowny panie”, lub „proszę pana”. Też grzecznie, ale z podkreśleniem, że rozmawiają przeciwnicy na tym samym poziomie. Pan Komorowski od początku kampanii stara się stworzyć ułudę, że równowagi poziomu nie ma. A to nie prawda.
    Debata jest dialogiem dwóch równoprawnych kandydatów na urząd. Obecnie sprawowana funkcja nie daje żadnych przywilejów w wyborach.
    Tego nigdy nie zrozumiał Lech Wałęsa i tego również nie rozumie Bronisław Komorowski.

    A jak będzie wieczorem? Przyglądajmy się bacznie.
    A ponadto, mam nadzieję, że specjaliści z obozu Andrzeja Dudy znają wszystkie zagrożenia i są w stanie je skutecznie zneutralizować.

    Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg
    – Tak nam dopomóż Bóg!

    .

    Lubię

  12. zenobiusz pisze:

    Andrzej_były_gość
    2015-05-21 [14:55]
    A może zamiast „panie prezydencie – „szanowny kandydacie na reelekcję” ???

    Zaloguj się lub utwórz konto by komentować
    Obrazek użytkownika NASZ_HENRY
    NASZ_HENRY
    2015-05-21 [12:31]
    Jaki szanowny? Jaki Panie?

    Obywatelu Komorowski!
    Obywatel platformy obywatelskiej przecież😉

    Zaloguj się lub utwórz konto by komentować
    Obrazek użytkownika jazgdyni
    jazgdyni
    2015-05-21 [12:57]
    Następny krok to będzie – słuchajcie Komorowski!

    Zaloguj się lub utwórz konto by komentować
    Obrazek użytkownika ba.a
    ba.a
    2015-05-21 [17:56]
    A kolejny,zatrzymaj się,teraz to jest twoja rezydencja.
    Daj Boże dożyć.
    http://naszeblogi.pl/54895-killing-him-softly-killing-duda

    Lubię

  13. zenobiusz pisze:

    Lubię

  14. zenobiusz pisze:

    Lubię

  15. zenobiusz pisze:

    Lubię

  16. zenobiusz pisze:

    Lubię

  17. zenobiusz pisze:

    Lubię

  18. zenobiusz pisze:

    Lubię

  19. zenobiusz pisze:

    Lubię

  20. zenobiusz pisze:

    Lubię

  21. zenobiusz pisze:

    Lubię

  22. zenobiusz pisze:

    Lubię

  23. zenobiusz pisze:

    Lubię

  24. zenobiusz pisze:

    Lubię

  25. zenobiusz pisze:

    Lubię

  26. zenobiusz pisze:

    Lubię

  27. zenobiusz pisze:

    Lubię

  28. zenobiusz pisze:

    Lubię

    • benka pisze:

      Telewizja Biełsat przetłumaczyła tekst utworu:
      fot. http://belsat.eu
      ZAPOWIEDŹ I GROŹBA …………..
      PAN DUDA POWINIEN BYĆ BEZWZGLĘDNIE O DOBRZE!!!!!!!!!!!!!!!
      CHRONIONY!!!!!!!!!!!!!!!
      sprawdzić czy bedzie „Andrzejek”!!!!!!!!!!!!
      albo klub generałów

      Lubię

  29. zenobiusz pisze:

    Lubię

  30. zenobiusz pisze:

    Lubię

  31. zenobiusz pisze:

    Lubię

  32. zenobiusz pisze:

    Lubię

  33. benka pisze:

    Bóg jest jednak Miłosierny …………..
    ——- Panu Komorowskiemu dopuszcza przeżyć i doświadczyć……….
    …tylko śmieszności w oczach Narodu
    ——–Poprzedni …………..Lech Kaczyński……..niestety…….. odebrane życie ….
    Boże , pozostaje nam zaufać ,że nic bez Twojego dopustu …..nie nastąpi……..
    RATUJ , OCHROŃ POLSKĘ . PODNIEŚ I UMOCNIJ POLAKÓW.

    Lubię

  34. zenobiusz pisze:

    Lubię

  35. zenobiusz pisze:

    http://linkis.com/wsensie.pl/dummy-cat/TLnbE

    Jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – w ciągu ponad roku wersja się zmieniła. I to zaraz po ujawnieniu skandalicznych kulisów podpalenia budki, kiedy wyszło na jaw, że to nie uczestnicy Marszu Niepodległości podłożyli ogień, a stali za tym funkcjonariusze służb.
    Ale do tego, że obecna władza kpi sobie z nas w żywe oczy, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. W normalnym, zachodnim kraju ujawnienie takich spraw skutkowałoby natychmiastową dymisją rządu. Myli się Janusz Palikot mówiąc, że jesteśmy „ciemnogrodem”, bo nie mamy związków partnerskich i in-vitro. Jesteśmy ciemnogrodem, bo część z nas nadal daje sobie wciskać tłumaczenia posłów Platformy.

    Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.