Komorowski w spódnicy, czyli jak kopaczyzmy zakończą erę Platformy


Blog Marcina Strzymińskiego

Ewa Kopacz jeszcze przed uzyskaniem wotum zaufania udowodniła, że nie nadaje się na premiera 38-milionowego kraju. Do annałów przejdzie jej wypowiedź o matce, która zabiera dzieci i rygluje się w domu w obawie przed niebezpieczeństwem. Jednak im bliżej wyborów tym pani premier wykazuje większą nerwowość i coraz bardziej wchodzi w buty mistrza obciachu Bronisława Komorowskiego.

Ustępujący prezydent znany jest z rubasznych żartów, niezwykle interesujących metafor i opowiadanych w ludowym stylu baśni o 25 latach wolności. Na określenie prezydenckich bon motów ukuto nawet specjalną nazwę – bronkoizmy. To one, w dużej mierze przyczyniły się do wyborczej porażki, bo Polacy uznali, że ktoś, kto kompromituje się niemal każdą swoją wypowiedzią nie może być prezydentem.

Ewa Kopacz, jak się wydaje podąża szlakiem wytyczonym przez Komorowskiego. Sprzyja temu osobowość szefowej rządu, która znana jest ze swojej niezwykle histerycznej natury i emocjonalnego rozedrgania, co było doskonale widać, gdy przestraszona, drżącym głosem odczytywała nazwiska ministrów, którzy…

View original post 364 słowa więcej

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Komorowski w spódnicy, czyli jak kopaczyzmy zakończą erę Platformy

  1. benka pisze:

    No w końcu …”Kolej na Ewę”…………Ewę Peron.
    Jak można zaglądać ludziom do talerzy w Warsie.?

    Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.