Resortowe dzieci


Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Resortowe dzieci

  1. zenobiusz pisze:

    Lubię

  2. zenobiusz pisze:

    Lubię

  3. zenobiusz pisze:

    Lubię

  4. zenobiusz pisze:

    Lubię

  5. zenobiusz pisze:

    Lubię

  6. zenobiusz pisze:

    Lubię

  7. zenobiusz pisze:

    Lubię

  8. zenobiusz pisze:

    Lubię

  9. zenobiusz pisze:

    Lubię

  10. zenobiusz pisze:

    Lubię

  11. zenobiusz pisze:

    Lubię

    • Wizja pisze:

      …” czyszczą do gołej kości …”
      dobrze jednak brać pod uwagę ” wychowańców ” poprzednich układów – mają swoje lata , doświadczenie w naginaniu czy omijaniu przepisów > funkcjonują na urzędowych średnich czy niższych szczeblach i czują się pewniej w wyćwiczonych ” procedurach” ,
      weźmy też pod uwagę ilość 60-cio parolatków , którzy pracują na pełnych etatach i pobierają pełne emerytury – oni to robią nie tylko dla pieniędzy , oni bez swoich procedur i stanowiska urzędnika państwowego czują się wyzerowani do gołej kości .
      Nie liczyłabym na cudowne wyczyszczenie urzędów z pychy / pyszki, urzędniczej .

      Lubię

  12. zenobiusz pisze:

    Warto….

    Lubię

  13. zenobiusz pisze:

    Lubię

  14. zenobiusz pisze:

    Lubię

  15. zenobiusz pisze:

    Lubię

  16. zenobiusz pisze:

    Lubię

  17. zenobiusz pisze:

    Lubię

  18. Wizja pisze:

    Resortowe dzieci wychowano do postaw roszczeniowych – do ” słusznego ” przekonania , że należy im się WIĘCEJ, LEPIEJ, SZYBCIEJ i.t.d…………bardziej luksusowo .
    Przypadkowo wywindowane nie-resortowe dzieci , uznały , że oto szansa na zasmakowanie przywilejów , jakich zawsze zazdrościły resortowym . Tak m.więcej wyglądał zbiór rządowo-parlamentarny ostatnich lat :
    …………Dlaczego Platformie tak trudno pożegnać się z profitami władzy, wyjaśnia po części artykuł w „ABC”. Co jeszcze zafundowała sobie PO – ujawniają dziennikarze w nowym wydaniu „ABC”
    ……………Zasada „taniego państwa”, którą Donald Tusk deklinował przez wszystkie przypadki, nie działała jednak zbyt dobrze za czasów jego rządów. Szkolenia, doradztwo, ekspertyzy, produkcja filmików – na to Kancelaria Premiera wydawała pieniądze ze swojego budżetu. Tygodnik wymienia liczby – 76 tys. zł na szkolenia medialne, 100 tys. zł na lekcje angielskiego dla Donalda Tuska, korzystanie w nieuzasadniony sposób ze służbowych samochodów oraz kart kredytowych, do tego 1,5 mln zł na zakup upominków w Kancelarii Prezydenta Komorowskiego. Mało?
    ………………Kiedy w 2008 r. Julia Pitera wymachiwała swoim raportem o rzekomych luksusach polityków Prawa i Sprawiedliwości kupowanych za publiczne pieniądze, chyba nie zdawała sobie sprawy, że bilans rządów jej partii przyniesie aferę związaną z wydawaniem publicznych pieniędzy na wygody polityków. Dorsz zakupiony przez polityków PiS za ok. sześć złotych to nic w porównaniu do setek tysięcy, które rozpuścili na zbytki rządzący przez lata ludzie Platformy Obywatelskiej – czytamy w nowym wydaniu tygodnika „ABC”, w artykule „Tak PO wydawała nasze pieniądze”……………..
    / i ta łazienka ministra ć. – wszystko to żałosne/
    ………………………….cd
    http://wpolityce.pl/polityka/274974-lazienka-za-40-tys-zl-w-ministerstwie-sprawiedliwosci-policz-luksusy-platformy-z-tygodnikiem-abc
    …………..ktoś powie , że to niewielkie sumy w skali……….ale łatwo sobie wyobrazić wzrost apetytów , gdyby ta ekipa znów wygrała wybory,
    BO rozepchali sobie ” żołądki ” i konta , napompowali ego , wpakowali w kasodajne ryzykowne układy i spróbuj teraz zestresowanego smakosza zaspokoić schabowym przy zwykłym piwie – w knajpce, w mieście średniej wielkości…

    Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.