«W Imię Moje będą wypędzać złe duchy.»

GABRIELE AMORTH ssp

Chrystus, zwycięzca Szatana, przekazał nam precyzyjne  nauczanie i konkretną moc przeciwko demonowi. Apologetyczna siła egzorcyzmów w czasach Jezusa: jej wpływ na pogan. Instytucja egzorcysty i jej praktykowanie na przestrzeni wieków. Obecna sytuacja Kościoła łacińskiego. Kim są egzorcyści, ilu ich jest, co robią, w jakich przypadkach pomagają?

Zacznę od nakreślenia granic tego artykułu. Nie będę pisał o czasach antycznych, czyli o wiekach poprzedzających przyjście Chrystusa, ani też o ludach niechrześcijańskich. Ograniczę się tylko do stwierdzenia, że we wszystkich ludach zawsze istniały złe duchy oraz egzorcyści, chociaż ich nazwy zmieniały się. Jeszcze przed narodami: izraelskim, egipskim, asyryjskim czy babilońskim, było powszechnie rozprzestrzenione przekonanie o istnieniu demonów, przed którymi należało się bronić. Oczywiście natura tych złych duchów uwarunkowana była kontekstem kulturowym poszczególnych ludów, podobnie jak i środki obronne przed nimi: ryty, czarownicy, ofiary…

Nie będę też mówił o kościołach chrześcijańskich nie należących do Kościoła katolickiego. Wspomnę tutaj jedynie o pierwszej zasadniczej różnicy, zaistniałej już w IV wieku: Kościół Łaciński nadał podówczas egzorcyzmom formę instytucjonalną zawierzając ją pieczy biskupów.  Kościół Wschodni nigdy nie zaakceptował tego faktu, nie umniejszając jednak tym samym jedności z Kościołem Łacińskim. W późniejszych wiekach, wraz ze schizmą Kościołów reformowanych także praktyki egzorcyzmów przybierały różne formy w zależności od poszczególnych wyznań. Encyklika „Ut unum sint” z 25 maja 1995, podkreśla konieczność poznania kościołów siostrzanych i zaznacza, że w tych wspólnotach „pewne aspekty chrześcijańskiej tajemnicy są czasem ukazane bardziej wyraziście” (n. 14). Tak więc w Kościele prawosławnym i w niektórych wspólnotach protestanckich, egzorcyzmy są zwykłą praktyką duszpasterską, tak jak to było na początku w Kościele Łacińskim, co niestety później zostało zmienione.

Przejdźmy do głównego zagadnienia artykułu. Dopiero dzięki Bożemu objawieniu człowiek poznał lepiej, choć jeszcze nie w pełni, świat niewidzialny, w tym także siły zła, co do których wcześniej posiadano jedyne mgliste pojęcie. W świetle Objawienia przyniesionego przez Chrystusa świat dowiedział się o istnieniu duchowych bytów osobowych, czyli aniołów, stworzonych przez Boga jako dobre, spośród których  pewna część zbuntowała się przeciw swojemu Stwórcy w sposób nieodwołalny. Wraz z Objawieniem Chrystusa człowiek poznaje wagę egzorcyzmu: ponieważ Jezus przyszedł „aby zniszczyć dzieła Szatana.” (1 J 3,8) Sam Mistrz mówi, że Jego celem jest zburzenie królestwa demona oraz inauguracja królestwa Boga (Łk 11, 20). Kiedy Piotr podsumowuje w obecności Korneliusza, pierwszego nawróconego poganina, działalność Jezusa wypowiada znamienne zdanie: „Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła.” (Dz 10, 38)Szatan, „książę tego świata”, jak go nazywa Jezus (J 14, 30) oraz „bóg tego świata” jak mówi o nim Paweł (2 Kor 4, 4), był tym mocnym, panem wszystkich królestw ziemskich, czującym się pewnie w swoim panowaniu. Jezus okazał się jednak silniejszym od niego, tym który go rozbroił (Łk 11, 21-22).

Jezus zostawił precyzyjne nauczanie o złych duchach oraz przekazał nam konkretne środki do walki z nimi, nie zostawiając wątpliwości co do kwestii podstawowej, to jest ich istnienia, nurtującej umysły także i Jemu współcześnie żyjących: Faryzeusze wierzyli, Saduceusze nie. Wyjaśnił jednoznacznie naturę działania Szatana przeciwko Bogu; można tu wspomnieć o przypowieści o „ziarnie i kąkolu” i o „siewcy”. Uwalniał opętanych, czyniąc jednoznaczną różnicę pomiędzy wypędzaniem diabła, a uzdrawianiem chorych; tylko niektórzy z dzisiejszych biblistów i teologów, krętacze i odstępcy od Prawdy ewangelicznej, czynią zamieszanie w umysłach wiernych, starając się narzucić im własne niedowiarstwo.

Także wtedy kiedy przekazywał swoją moc Apostołom, wyraźnie podkreślił różnicę pomiędzy uwalnianiem od Szatana a uzdrawianiem chorych. To przekazanie władzy na duchami nieczystymi odbyło się progresywnie: najpierw otrzymali ją Apostołowie, następnie pozostali uczniowie, i w końcu wszyscy którzy uwierzyli w Jego Imię i działali Jego mocą (Mk 16, 17). Naśladując przykład Mistrza i Apostołów, w pierwszych trzech wiekach wszyscy chrześcijanie, którzy tego chcieli, mogli wykonywać egzorcyzmy.

Praktyka ta miała dużą wartość apologetyczną, ponieważ opętani poganie zwracali się o pomoc do chrześcijan. Pisał Justyn„Chrystus narodził się z woli Ojca dla zbawienia wierzących i ku zgubie demonów. Możecie się o tym przekonać na własne oczy. Na całym całym świecie i w waszym mieście (Rzymie) jest mnóstwo opętanych, którym zaklinacze, czarownicy i inni nie są w stanie pomóc. Natomiast wielu z nas, chrześcijan, wypędza demonów w Imię Jezusa Chrystusa, ukrzyżowanego pod Poncjuszem Piłatem, zabierając im władzę jaką mieli nad tymi ludźmi.”(Apologia, VI, 5-6).

Tertulian akcentuje skuteczność z jaką chrześcijanie uwalniają od demonów zarówno swoich współbraci jak i pogan. Podkreśla jednocześnie skuteczność egzorcyzmów nie tylko w stosunku do ludzi ale także wobec życia społecznego, przesiąkniętego bałwochwalstwem i zgubnymi wpływami. Jest to bardzo ważny aspekt, obecny w nauczaniu ostatnich papieży o demonach.
Cała rodzina może zostać uderzona tym zgubnym wpływem demonów, jakaś konkretna społeczność, cały nurt polityczny mogący dojść do władzy (mam na myśli straszne aberracje nazizmu; Stalina i jego wspólników). Paweł VI w związku z tym przypomina: „Pismo święte gorzko ostrzega nas, ze cały świat znajduje się pod panowaniem diabła.”(23.2.1977)

Orygenes dołacza nowy element kiedy mówi, że w Imię Jezusa można wyrzucać złe duchy nie tylko z osób, ale także z przedmiotów, z domów, ze zwierząt. Są to uwolnienia, nad którymi my egzorcyści zawsze pracowaliśmy, chociaż dokumenty kościelne o nich nie wspominały (Kodeks Prawa Kanonicznego i Rytuał Rzymski rozważają jedynie przypadek opętania osobowego). Teraz jednakże wspomina o nich Katechizm Kościoła Katolickiego.

Interesująco mówi Cyprian: „Przyjdź i posłuchaj demonów, zobacz na własne oczy jak ulegają naszym modlitwom, naszym biczom duchowym, jak na głos świętych formuł uciekają z ciał nad którymi dotychczas panowały.” („Przeciwko Demetriuszowi” r. 15)

Wspomniałem wcześniej o wartości apologetycznej egzorcyzmów, o ich sile przyciągania pogan, ponieważ dzisiaj znajdujemy się w całkowicie  odmiennej sytuacji: chrześcijanie nie znajdują już żadnej pomocy, żadnego zrozumienia u ludzi Kościoła; dlatego zwracają się do czarowników, szalbierzy, czy też wstępują do sekt.

Zauważmy, że praktyka egzorcyzmów rozwijała się już od samego początku w dwóch kierunkach: egzorcyzmy których zadaniem było uwalnianie opętanych oraz egzorcyzm jako integralna część chrztu, uwalniający katechumena spod władzy Szatana i wprowadzający w życie Chrystusowe. Jakieś echo tej drugiej formy egzorcyzmu pozostało jeszcze w dzisiejszych przyrzeczeniach chrzcielnych. Niestety ostatnia reforma liturgiczna zredukowała egzorcyzm chrzcielny, szczególnie w Chrzcie dzieci, do tego stopnia, że sam Paweł VI publicznie wyraził swoje niezadowolenie z takiego stanu rzeczy w przemówieniu z dnia 15 XI 1972 r. No właśnie, dzisiejsi liturgiści nie wierzą zbytnio w demona. Wystarczy zobaczyć jak w nowym Bendykcjonale skrupulatnie usunięto wszelkie wezwania do Pana, których celem była prośba o ochronę przed demonem.

Punkt zwrotny, IV wiek.

Wśród wielkich egzorcystów wymienianych w historii Kościoła, nie możemy zapomnieć o Marcinie z Tours oraz pierwszych mnichach, takich jak na przykład  Antoni, czy Pachomiusz. Już sam lud wiedział dzięki swojej intuicji, że osoby oddane modlitwie oraz praktykujące post są najlepiej przygotowane do wykonywania egzorcyzmów. To właśnie z tego powodu, jeszcze dzisiaj chcąc znaleźć egzorcystę w kościele prawosławnym wystarczy udać się do jakiegoś klasztoru, bowiem posługa egzorcyzmów jest uważana za charyzmat i jak to stwierdzają Konstytucje Apostolskie z 380 rok: „Egzorcystą zostaje się nie przez święcenia, lecz na podstawie osobistej decyzji, dobrej woli, siły ducha i łaski.”

Natomiast na Zachodzie silną była wtedy tendencja, wynikająca w pewnej mierze z prawa rzymskiego, do ujmowania wszystkiego w normy prawne. Już w II wieku Ireneusz mówi z podziwem o egzorcystach jakby byli oni jakąś oddzielną grupą, chociaż wtedy wszyscy mogli być egzorcystami. W Rzymie, papież Korneliusz  w jednym ze swoich listów z 251 roku jako pierwszy mówi o egzorcystach jako wykonujących świętą posługę. Myślę, że jako datę graniczną należy przyjąć rok 416, w którym to papież Innocenty I postanawia, że egzorcyzmy mogą być wykonywane jedynie po uprzedniej autoryzacji biskupiej.

Postanowienie to jest nadal obowiązującym (z dodatkowym uściśleniem: że biskup może upoważnić do egzorcyzmów jedynie kapłana), ale ponieważ chodzi tu o zarządzenie kościelne o charakterze administracyjnym, zmiany są zatem możliwe i pożądane. Należy tu poczynić ważną uwagę. Nie należy sądzić, że wraz z wprowadzeniem instytucji egzorcysty umniejszono tę władzę i moc wypędzania demonów, jaką Chrystus dał wszystkim wierzącym w Niego. Nie należy też uważać, że egzorcyzm jest jedynym środkiem umożliwiającym uwolnienie od opętań i wpływów demona.

Nadal pozostają aktualnymi w walce z demonami, powiedziałbym nawet nieodzownymi i często skutecznymi, zwykłe źródła Łaski: modlitwa, sakramenty, umartwienia, czyny miłosierdzia… Niezwykle ważnymi są też prywatne modlitwy uwolnienia. Nie możemy także zapominać o tym, że Duch Święty jest wolny w rozdawaniu swoich charyzmatów, a więc także i charyzmat uwalniania od demonów może zostać dany komukolwiek i kiedykolwiek. Istota wprowadzenia przez Kościół norm dotyczących posługi egzorcyzmami polega na tym, że w ten sposób Kościół postanowił uchronić wiernych od fałszywych charyzmatyków i szarlatanów, których nigdy nie brakowało.

Do końca XII wieku praktyka egzorcyzmów znajdowała się, zarówno na Zachodzie jak i Wschodzie, w progresywnym i pokojowym rozwoju. W kościołach nie brakowało egzorcystów i dlatego egzorcyzm wyglądał tak jak powinien wyglądać, a więc był zwykłą posługą duszpasterską, w związku z czym nie istniały żadne trudności ze znalezieniem egzorcysty. Istniał w tym czasie także pewien rodzaj nieformalnej „instytucji”, którą ja nazywam „szkołą” egzorcystów, a która dzisiaj niestety prawie całkowicie zanikła: starszy egzorcysta był wówczas zawsze wspomagany przez młodszych, a kiedy już go zabrakło, zastępowali go młodsi, odpowiednio przygotowani.

Był to okres nacechowany wielką kreatywnością w tworzeniu nowych formuł egzorcystycznych; wspomnę jedynie formuły Alcuinus`a (+804), które weszły do Mszału Rzymsko-Gallikańskiego, a następnie po części także do Rytuału rzymskiego z 1614 r. Zasługą tego okresu jest także odrzucenie przez teologów, jak i wiernych, szerzącej się w świecie laickim wiary w czarownice i magów. Późniejsze wieki pod tym względem były o wiele smutniejsze; zaczęto bowiem nazywać czarownicami wszystkie kobiety wykazujące zaburzenia emocjonalno – umysłowe, czy jakieś inne odchylenia od normalności (tzw. bonae faminae), i zamiast pomagać im modlitwami i egzorcyzmami, często poddawano je prześladowaniom a czasami nawet prowadzono na stos.

W 1252 r. Innocenty IV autoryzuje tortury heretyków, a w 1326 Jan XXII inkwizycję przeciwko czarownicom. W ten sposób zaczyna się demonizacja wszystkiego, a powodem takiego stanu rzeczy jest bez wątpienia odejście od wykonywania egzorcyzmów; pustka spowodowana zanikiem praktyki egzorcyzmów została wypełniona przez prześladowania. Hiszpania tego okresu, znana z inkwizycji Torquemady, jest potwierdzeniem tej prawidłowości: nie było tam tak zwanego polowania na czarownice, ale dlatego, że nie zaniechano egzorcyzmów.

Najgorszymi były lata 1560-1630, w szczególności dla krajów protestanckich. Trzeba tu jednak wspomnieć o budującym wyjątku: dobrze udokumentowanym przypadku siostry Janiny Fery (1559-1620). Od wielu lat pozostawała ona w łączności z diabłem, po wcześniej zawartym z nim pakcie, i rzeczywiście według zasad epoki „nadawała się” na spalenie na stosie. Na szczęście nie doszło do tego, a to dzięki wielkiej wrażliwości duszpasterskiej biskupa z Cambrai (Ludwika de Berlaymont). Nakazał on poddanie tej zakonnicy egzorcyzmom, w skutek czego została ona uwolniona od wpływu diabelskiego i prowadziła do samej śmierci przykładne i spokojne życie. Ten przypadek był powodem wybuchu kontestacji przeciwko barbarzyńskim metodom stosowanym uprzednio. Wspomnijmy tylko jezuitę Friedrich`a Spee, który w 1631 r. opublikował książkę Cautio criminalis,będącą bezpardonową krytyką tortu i polowań na czarownice. W ten sposób te haniebne praktyki ostatecznie zanikły. Problem jednak w tym, że tortury nie zostały zastąpione egzorcyzmami, co było nad wyraz wskazane, jak wskazywał na to opisany przypadek opętanej zakonnicy.

W XVIII wieku nastąpiło radykalne przejście do drugiego ekstremum: od demonizowania wszystkiego i błędnej walki z Szatanem do całkowitej negacji istnienia demona, którego sprowadzano co najwyżej do abstrakcyjnego symbolu zła. Do tej  zmiany w spojrzeniu na diabła przyczyniła się w dużej mierze kultura laicka, ateizm głoszony masom, tendencyjne przedstawianie koncepcji racjonalizmu w kulturze i nauce. W konsekwencji doszliśmy do czasów dzisiejszych, których głównymi cechami jest: zanik wiary i równoczesny wzrost okultyzmu, przesądów i irracjonalnych wierzeń. W takim to właśnie punkcie historii znajdujemy się obecnie.

Także środowisko eklezjalne nie uchroniło się przed wpływami tych XVIII – wiecznych ideologii. Ograniczę się do mojego pola zainteresowania. Można powiedzieć, że w świecie katolickim egzorcyści praktycznie zniknęli już przed trzema stuleciami. Oczywiście odizolowane przypadki istniały: czytając biografie świętych zauważamy, ze chociaż nie byli oni egzorcystami, to jednak posiadali moc uwalniania opętanych od demonów. W dzisiejszym kościele istnieje poważna pustka w tej materii zarówno z punktu widzenia teoretycznego jak i praktycznego (wyjąwszy jak zawsze pojedyncze przypadki). Od dziesięcioleci nie studiuje się w seminariach tak jak należy tej części teologii dogmatycznej, która mówi o Bogu Stwórcy, o Aniołach i próbie jakiej zostali poddani, o następującym po niej buncie. Tak więc w studiach seminaryjnych zagadnienia demonologii praktycznie nie są dogłębnie przedstawiane. Nie studiuje się dzisiaj teologii duchowości dotyczącej zwyczajnej działalności demona, ani też jego działalności nadzwyczajnej: opętań i uroków (malefici). A co za tym idzie nie omawia się środków zaradczych uwalniających od wpływu diabelskiego, między którymi znajdują się egzorcyzmy. Nie należy się więc dziwić, że egzorcyzmy zostały zepchnięte gdzieś na odleglejszy plan, tym bardziej, że większość kapłanów nigdy ich nie wykonywała, a nawet nie widziała. Nie studiuje się też dogłębnie w teologii moralnej tych grzechów, które wykraczają przeciwko pierwszemu przykazaniu: magia, nekromancja, spirytyzm, czy też pewnych formy przesądów potępionych przez Biblię, a dzisiaj powszechnie obecnych. Dlatego też kiedy lud Boży szuka pomocy u kapłanów w tych dziedzinach, niejednokrotnie odbija się od muru ignorancji i niezrozumienia.

Oprócz tych dwóch dużych zaniedbań w studium i praktyce, dołączmy jeszcze błędy doktrynalne wielu teologów i biblistów, którzy posuwają się nawet do negacji istnienia egzorcyzmów w Ewangeliach, przedstawiając je jako wyraz „języka kulturowego”, „przystosowania do mentalności epoki”, kompletując w ten sposób panujące obecnie zamieszanie w prawidłowym rozumieniu egzorcyzmów. To prawda, że przeciwko tym błędom podnosił się głos papieży, przede wszystkim Pawła VI i Jana Pawła II, do których należy dołączyć dokument Kongregacji Doktryny Wiary o demonologii z 26 VI 1976, załączony do oficjalnych dokumentów Stolicy Apostolskiej. Było to jednak za mało aby całkowicie rozwiać niedowiarstwo tak głęboko zakorzenione.

A biskupi, którzy mają monopol nominowania egzorcystów? Także oni działają pośród wielu trudności. Z jednej strony Prawo Kanoniczne daję im i tylko im władzę wyznaczania egzorcystów (Kan. 1172), a więc bardzo odpowiedzialną władzę (i obowiązek); a z drugiej strony muszą oni zarządzać pośród takich samych ograniczeń w jakich znajduje się cały kler: nigdy nie studiowali tej materii, nigdy nie praktykowali (wyjąwszy rzadkie przypadki), ani nawet nie widzieli egzorcyzmu, są pod wpływem błędnych teorii teologów i biblistów; jednym słowem – wierzą jedynie w teorię, czasami nawet błędną.Zdaję sobie sprawę, że trudno jest uwierzyć jedynie na słowo w rzeczy, które my egzorcyści widzimy na co dzień. Aby uwierzyć, trzeba wziąć w nich udział. Dodam jeszcze, że to zaniedbanie praktyki i wiedzy o egzorcyzmie w ostatnich trzech wiekach, sprawiło że przedstawia się on w naszych oczach jako coś monstrualnego, anormalnego, do którego należy odwoływać się jak najrzadziej, a najlepiej wcale. W ten sposób znalezienie egzorcysty w Kościele Katolickim jest prawdziwym dramatem. W ostatnich latach jedynie w Italii coś drgnęło. W pozostałych krajach nadal panuje przerażająca pustka. Wierni czują się opuszczeni, niezrozumiani, i dlatego szukają pomocy gdzie indziej, jak już mówiliśmy: u magów, wróżących z kart, w sektach i innych religiach. Możemy śmiało powiedzieć, podsumowując ostatni okres, że tym który z całą pewnością nie spał, był jedynie demon.

Sobór Watykański II mówi wyraźnie: „W ciągu bowiem całej historii ludzkiej toczy się ciężka walka przeciw mocom ciemności; walka ta zaczęta ongiś u początku świata, trwać będzie do ostatniego dnia, według słowa Pana.” (Gaudium et Spes, 37).

A Jan Paweł II: „Kościół uczestniczy w zwycięstwie Chrystusa nad demonem: Chrystus rzeczywiście dał swoim uczniom władzę wypędzania demonów. Kościół wykonuję tę swoją zwycięską władzę poprzez wiarę w Chrystusa i modlitwę, która w specyficznych przypadkach, może przybrać formę egzorcyzmu.” (20 sierpnia 1986).

Znajdujemy zatem w Ewangelii słowa uzasadniające potrzebę egzorcyzmów, podobnie też w nauczaniu Kościoła i w Prawie Kanonicznym. Także w praktyce zauważamy duże zapotrzebowanie na egzorcyzmy, jednak według mnie bardzo odległy jest czas, w którym egzorcyzmy staną się we wszystkich diecezjach częścią zwyczajnej posługi duszpasterskiej. W wielkim błędzie pozostają ci, którzy przychodzą do egzorcysty jak do kogoś obdarzonego niezwykłą mocą, jak do swego rodzaju „dobrego czarownika”.  Właściwa postawa wobec posługi egzorcysty opiera się na głębokiej wierze w Jezusa Chrystusa i w Kościół, w imię którego egzorcysta działa.

Co robi egzorcysta? Przede wszystkim jest człowiekiem słuchającym, aby dobrze rozpoznać  dany problem. Najczęściej bowiem nasi udzie potrzebują jedynie zbliżenia się do Boga, nawrócenia, a nie koniecznie zaraz egzorcyzmu. Wierzę, że każdy egzorcysta może potwierdzić, że pomógł wielu oddalonym osobom zbliżyć się do Kościoła: do sakramentów, do modlitwy, do praktyk chrześcijańskich; że przybliżył do Boga o wiele więcej osób od kiedy zaczął wykonywać posługę egzorcysty, niż wtedy kiedy pełnił inne posługi kapłańskie.
Życie w łasce, a więc i wszystko co to za sobą pociąga (modlitwa, sakramenty, dokształcanie religijne…) pozostaje od zawsze najskuteczniejszym środkiem leczniczym i prewencyjnym.

Drugim zadaniem egzorcysty jest uspokajanie przychodzących do niego osób. Dzisiaj jest naprawdę bardzo dużo takich, którzy uważają siebie za ofiary czarów, uroków zamawianych przez zazdrosnych sąsiadów, czy przeciwników w biznesie. W takim przekonaniu są jeszcze bardziej utwierdzani ci nieszczęśnicy ilekroć zwrócą się o pomoc do niewłaściwych „fachowców”: do magów, wróżących z kart, fałszywych wizjonerów i charyzmatyków, którzy mnożą się z dnia na dzień we wszystkich mediach.

Każdy kapłan, czy też jakakolwiek inna osoba dobrej woli jest w stanie uspokoić i wyciszyć te niepokoje, ale słowa egzorcysty wydają się być w tych przypadkach skuteczniejsze, ponieważ jest on uważany przez niepokojone osoby za eksperta w tej dziedzinie.

Głównym zadaniem egzorcysty jest wykonywanie egzorcyzmów. Przechodzi się do nich jednak dopiero po stwierdzeniu konieczności ich przeprowadzenia. Mogą to być proste objawy uzasadniające podejrzenie opętania, manifestujące się po wykonaniu krótkich modlitw egzorcystycznych.

Osobom, które potrzebują egzorcyzmów doradzam zawsze aby zintensyfikowały życie modlitewne. Zalecam także, aby zanim przyjdą do mnie, poddały się serii modlitw o uzdrowienie i uwolnienie przeprowadzonych przez kapłana, lub też przez odpowiednio przygotowaną grupę modlitewną Odnowy w Duchu  Świętym.

Jeśli chodzi o środki zaradcze przeciwko zwykłej działalności Szatana, a więc kuszeniu, podaje je sama ewangelia: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie.”

Co się zaś tyczy działalności nadzwyczajnej Szatana, czyli opętania i diabelskich zaburzeń, dopiero na ósmym miejscu stawiam pod względem skuteczności egzorcyzm.

Oto porządek zalecanych przeze mnie środków obronnych:

1. Życie w łasce Bożej;

2. Spowiedź;

3. Msza św.;

4. Komunia;

5. Adoracja eucharystyczna;

6. Każda modlitwa, szczególnie psalmy i różaniec;

7. Modlitwa uwolnienia;

8. Egzorcyzmy.

Oczywiście do każdego przypadku z osobna należy odpowiednio dobrać częstotliwość i równoczesność stosowania wymienionych środków; na przykład modlitwa, pod względem następstwa czasowego, poprzedza i towarzyszy zawsze pozostałym elementom.

„Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie.” (Mk 16, 17-18)

Gdyby tylko kapłani uwierzyli słowom Jezusa i w moc jaką otrzymali od Niego, nigdy nie zmęczyliby się błogosławieniem tych wszystkich, którzy proszą o zwykłe błogosławieństwo. Wierzę, że wtedy wykorzenione zostałoby wszelkie zło powodowane przez magów, szarlatanów, wróżących z kart, wizjonerów, i że całe to wojsko fałszywych uzdrowicieli znalazłoby się na zasiłku.

http://www.rassegnastampa-totustuus.it/modules.php?name=News&file=article&sid=271

za:

http://ksadam.wordpress.com/2010/06/25/%C2%ABw-imie-moje-beda-wypedzac-zle-duchy-%C2%BB/

Reklamy

35 odpowiedzi na „«W Imię Moje będą wypędzać złe duchy.»

  1. Marek pisze:

    Ojciec Gabriele Amorth to bardzo mądry Kapłan posiadający wielkie światło Ducha Świętego warto przeczytać wywiady z Nim na temat tego co sądzi o objawieniach w Medjugorie nie jest to oficjalny głos Kościoła ale w porównaniu z innymi wypowiadającymi się o Medjugorie Jego słowa są bardzo mądre i wyważone. wklejam cały tekst wraz z linkiem.

    Wywiad z egzorcystą o. G. Amorthem
    Zawsze zwracałem się do Niej jako Niepokalanej; ale to tylko drobny szczegół: Dziewica Maryja jest zawsze ta sama, zmienia się jedynie tytuł którego używamy zwracając się do Niej.
    […]
    – Z całą pewnością nie wzywa Jej Monsinior Gemma…
    O. Amorth: Kiedy spotkam mojego przyjaciela Gemma następnym razem, wyjaśnię mu dokładnie dlaczego powinien uwierzyć w te Objawienia. Jest on egzorcystą tak jak ja, może nawet bardziej ode mnie, ponieważ jest Biskupem, i dlatego powinien dobrze wiedzieć, że gdzie obfitują nawrócenia, uzdrowienia fizyczne, uwolnienia od demonów i Spowiedź sakramentalna, tam nie może działać szatan tylko sam Bóg. Powiem mu też, żeby pojechał do Medziugorja i zobaczył na własne oczy to co ja widziałem w tych wszystkich latach. Wtedy jestem pewien, że Monsinior Gemma też uwierzy.
    źródło: http://www.medjugorje.org.pl/
    http://medziugorje.blogspot.com/2009/03/wywiad-z-egzorcysta-ogamorthem.html

    Polubienie

    • zenobiusz pisze:

      https://zenobiuszjuz.wordpress.com/2013/07/29/esclusivo-prayer-experience-chiude-i-battenti-dopo-la-pubblicazione-dellinchiesta-sulle-fortune-di-ivan-dragicevic/
      WYDARZENIA: DOŚWIADCZENIE MODLITWA ZAMYKA DRZWI PO PUBLIKACJI tego dochodzenia
      Prałat Gemma, biskup-egzorcysta, skazany ze stron Petrus „Medjugorje zjawisko”:
      „Orędzie? Wszystkie fałszywe: wizjonerzy leżą pod natchnieniem szatana do wzbogacenia się ekonomicznie „.
      Z tych samych Petrus przyszedł ciężko repliką innego egzorcysty, Ojciec Amorth:
      ” Żaden z wizjonerów nigdy wzbogacona dzięki pozorom . Kto może udowodnić dokumentami przeciwnie, zrób to, inaczej się zamknąć . ”
      ” Naughty abAteo nie podniósł „wyzwanie” rzucone przez księdza Amortha i po długich poszukiwaniach daje ten pierwszy inchesta ekskluzywny poparte dokumentacją jasne i niepodważalne: kto, kupić willę z basenem, może pozwolić sobie na kredyt hipoteczny z 800.000 dolarów być spłacona w ciągu 6 miesięcy?
      https://zenobiuszjuz.wordpress.com/2013/07/30/inchiesta-esclusiva-nessuno-dei-veggenti-di-medjugorje-si-e-mai-arricchito-grazie-alle-apparizioni-ecco-le-prove-del-contrario/

      Polubienie

      • Marek pisze:

        Nie rozumiem czemu nie ukazał się na Pana blogu cały wywiad z Ks. Amorthem przecież tu nie było żadnych komentarzy by ten miał zbyt przeszkadzać czytelnikom w poruszaniu się na tym wątku dyskusji. Szkoda bo czytelnicy niezbyt chętnie podążają za linkami a w tym wywiadzie Ks. Amorth mówi ważne słowa które na tym blogu nie padają i Pana czytelnicy są pozbawieni pełności i rzetelności obrazu przedstawiającego Medjugorie a nie tak powinna wyglądać dyskusja droga do poznania prawdy.

        Co do tekstu który Pan wkleił a którego fragment cytuję:

        „” Żaden z wizjonerów nigdy wzbogacona dzięki pozorom . Kto może udowodnić dokumentami przeciwnie, zrób to, inaczej się zamknąć . ”
        ” Naughty abAteo nie podniósł “wyzwanie” rzucone przez księdza Amortha i po długich poszukiwaniach daje ten pierwszy inchesta ekskluzywny poparte dokumentacją jasne i niepodważalne: kto, kupić willę z basenem, może pozwolić sobie na kredyt hipoteczny z 800.000 dolarów być spłacona w ciągu 6 miesięcy?”

        Wklejony przez Pana tekst jest bez jakiejkolwiek merytorycznej wartości.
        Nie wiem kto to tłumaczył i jaki jest sens i cel wklejania tak miernego pozbawionego logiki i sensu tłumaczenia, kompletnie nie wiadomo kto ma co „zrobić” kto ma się „zamknąć” ja? Ks. Gabriele Amorth?
        Co do willi z basenem to na zachodzie i w naszym Kraju już też jest to raczej rzecz powszechna i oczywistym jest że tego typu drogie budynki obciążone są hipoteką bo i któż miał by gotówkę na taki zakup, dom to nie gazeta którą kupujemy w kiosku.

        Polubienie

        • zenobiusz pisze:

          Panu/i już dziękuję.
          Moi czytelnicy potrafią klikac w linki,, 🙂
          ty zaś naucz się czytać,i poucz sie jezyków
          rosyjski fajna sprawa ,ale trzeba znac i angielski
          inaczej jest „pasztet”
          Śliwko robaczywko,na pasku masz wszystko o Gospie.
          Jeden zwolennik nie jest przeciwwagą dla stanowiska Kościóła.

          Polubienie

          • margreth pisze:

            panie zenobiuszu !
            Nie wiedzialam, ze jestes „taki” > M O C A R E K <
            CO TO ZA BEZCZELNY I NIEGRZECZNY JEZYK !
            SAM NIE UMIESZ SIE PAN WYSLOWIC – W SWOIM WLASNYM JEZYKU TAK JAK TRZEBA ! ! !
            I MASZ CZELNOSC INNYCH WYTYKAC SWOIM BRZYDKIM >P A L U C H E M !
            Naucz sie sam jezykow obcych „SLIWKO ROBACZYWKO!”
            Takiemu i jezyki obce na nic sie przydadza.

            PEWNIE SOBIE TEZ MYSLISZ – ZES TA PRZECIWWAGA JEST ?
            TY >M O C E R E K <?
            Tylko w ktora strone „SLIWKO ROBACZYWKO”?
            …”moi czytelnicy potrafia kliknac w linki,,” – A JAK NIE – TO CO ?
            KONCZ WASC ! !
            Z TAKIMI TRESCIAMI O OSZCZEDZ NAM COS !

            Polubienie

        • zenobiusz pisze:

          “” Żaden z wizjonerów nigdy wzbogacona dzięki pozorom . Kto może udowodnić dokumentami przeciwnie, zrób to, inaczej się zamknąć . ”
          Tak to znaczy o.Amorth powiedział:Żaden z wizjonerów nie wzbogacił się dzięki objawieniom.Udowodnijcie to dokumentami,lub zamknijcie się.Nawet ratlerek mojego sasiada zrozumiał by to,ale proxy źle działa na synapsy,stąd problemy naszego/ej gościa/ówy.
          Tak powiedział pod adresem swojego przełożonego Biskupa Gemma.W linkowanym materiale są więc dokumenty.Absolwentom ,filologii słowiańskich ,zalecam konsultację najlepiej z Kapłanem znającym język włoski (tych jest wielu w kręgach WoWiT)hiszpański i angielski,(tu „adminka” Kayo na WoWiT),nim zaczną się kolejny raz pod nowym nickiem błaźnić na moim blogu.

          Polubienie

          • zenobiusz pisze:

            Szalom
            czarna@gmail.com
            192.210.200.175

            szu00
            szuel00@yahoo.com
            192.210.200.175
            IP to :
            anonimowy serwer proxy

            Marek
            bormarek1960@gmail.com
            192.210.200.175

            192.210.200.175 to IP proxy.
            Wystarczy wrzucić w wyszukiwarkę.

            Polubienie

          • margreth pisze:

            ============== F U J ! ! ! ==============
            TY SWINTUCHU ! ! !
            A KOMU TY – TAK NAPRAWDE SLUZYSZ – S L U Z A L C Z E ! ! !
            Myslalam,ze tylko niemcy sa „tacy” i to ci – z tego najgorszego gatunku !
            A TU PROSZE !
            ZNALAZL SIE „RODZYNEK” w POLSKIM CIESCIE !
            CI WSZYSCY GORLIWCY – KTORYM – SLUZALCZOSC UDERZYLA DO GLOWY
            I ODEBRALA IM – R O Z U M –
            Medjugorie im przeszkadza , tylko dlatego , ze tak duzo ludzi sie tam modli i nawraca.
            ludzie po 20/30-latach wracaja do kosciola , nawet tacy co niemal cale zycie w nim nie byli.
            KOMU MOZE COS TAKIEGO PRZESZKADZAC – JAK NIE SAMEMU SZATANOWI ! ! !
            I JESZCZE TYLKO JEGO SLUGOM I WYZNAWCOM !
            TAKICH NIC NIE OBCHODZI , ze
            sa UZDROWIENIA i to takie , ze trzeba byc z KAMIENIA , zeby tego nie dostrzec.
            Prawda jest taka , ze predzej
            KAMIEN ZMIEKNIE – JAK TAKIM LUDZIOM ZMIEKNIE ICH SERCE !

            Wymyslili sobie cala mase ” SWIETYCH” wymowek – zeby przesladowac lud , ktory swojej Matce chce sluzyc i byc wierny.
            WIEPSZE WCIELONE ,
            a to im , Maryja ” przeslania Jezusa”,
            niepowiedza nigdy ,ze
            PROWADZI DO SWOJEGO SYNA – tylko – GO SWOJA OSOBA ZASLANIA
            TAK JAKBY CHCIALA BYC OD SWOJEGO SYNA WAZNIEJSZA …?
            O BEZCZELNE – W C I E L O N E – W I E P S Z E ! ! !
            Objawiania im nie pasuja , ze niby nie uznane…
            SW. JAN PAWEL – POLSKI PAPIEZ powiedzial publicznie i wyraznie:
            ,,Gdybym mogl , odrazu bym tam pojechal !”
            LOBUZY !
            Wymyslili sobie teraz jakies nowe przykazanie typu z tzw.swietych – ktore stoi przed
            ,,10-PRZYKAZANIAMI BOZYMI”
            i nazywa sie „SWIETE POSLUSZENSTWO”
            … ALE K O M U ! ! !
            NIE MA CZEGOS TAKIEGO JAK – SWIETE POSLUSZENSTWO…?
            ZATO JEST NIEMNIEJ WAZNE ” 10-PRZYKAZAN BOZYCH „,ktore trzeba przestrzegac
            I TO POWINNO WYSTARCZYC ! ! !
            SWIETE POSLUSZENSTWO NALEZY SIE BOGU – I TYLKO JEMU !
            NIGDY ZADNEMU CZLOWIEKOWI !
            NIE BEDZIESZ MIAL BOGOW CUDZYCH – PRZEDE MNA ! ! !
            Szczegolnie tym gorliwcom,ktorym purpura uderzyla do glowy…niech lepiej uwazaja – zeby nie dostali od „tego” wylewu.
            Przede wszystkim , tym z tzw.rasy zydowskiej,ktorzy sie za takich uwazaja a wcale nimi nie sa.
            Jezeli ktos klamie bedac kaplanem , ze jesz zydem – a nim nie jest , to jakim wogle moze byc wtedy kaplanem ?

            PRAWDZIWYCH TYDOW – SEFARDYJSKICH , TYCH Z POKOLENIA IZRAELA , pozostala na swiecie zaledwie juz garstka 5-8% w stosunku do ZYDOW CHAZARSKICH – ASZKENAZYJCZAKOW ,ktorych jest na swiecie 95-98%.

            Jednak ci drudzy nie maja ZUPELNIE NIC WSPOLNEGO Z NASZYM PANEM I BOGIEM
            i tu jest ten prawdziwy problem.
            [sprawdz:,,Ks.Kneblewski.”Czy Pan Jezus i Matka Boska byli Zydami?]

            Bowiem przybyli oni do Europy nie z IZRAELA ,tylko z AZJI SRODKOWEJ
            -jako ludy poganskie UGROFINSKIE(mongolsko,turecko,tatarskie),ktore czcily boga Falusa(siusiaka,tego-ktorego tak naprawde czcza do dzisiaj-potajemnie-niektorzy podlaczyly sie juz na stale.)
            Najpierw okupowali dzisiejsza UKRAINE (dlatego dzisiaj jest tam wojna)
            z ktorej podstepnie uczynili swoje wlasne pamstwo CHAZARIA ze stolica Ityl.
            Tak jak kiedys chcieli z Polski zrobic sobie swoja JUDEOPOLONIE.

            To ich krol HAN-BULAN w 730r.zmienil im wiare na JUDAIZM-RABINISTYCZNY,poniewaz bycie „NARODEM WYBRANYM”ktory zapanuje nad swiatem – wydalo mu sie bardziej atrakcyjne.To od wtedy JUDAIZM-RABINISTYCZNY,stal sie ich religia panstwowa i zeby to bardziej uwiarygodnic , to wprowadzil OBRZEZANIE,ktore bylo obowiazkowe + PEJSY – co ma swiadczyc o glegokiej poboznosci-jedyna rzech z naszego Starego testamentu.

            Nie moga wiec byc zadnym ” NARODEM WYBRANYM PRZEZ BOGA” , skoro nie sa PRAWDZIWYMI IZRAELCZYKAMI – nie moga byc tez SYJONISTAMI , z GORY SYNAJ,ktora jest w Izraelu !
            Nie sa tez zadnymi SEMITAMI – SEM , byl synem NOEGO z rodu IZRAELA.
            Czyli zaden ANTYSEMITYZM , ktory tak Polacy dali sobie wcisnac –
            NIE WCHODZI WOGLE W GRE ! ! !
            Nie sa takze zadnami ” STARSZAMI BRACMI W WIERZE „ani bracmi,ani w wierze.
            JUDAIZM-RABINISTYCZNY , czyli TALMUD – jest przeciwienstwem naszego STAREGO TESTAMENTU , czyli TORY – bo po to tez zostal wogle wymyslony.
            Nie ma tam zadnych z naszych ksiag , szczegolnie tych zapowiadajace przyjscie naszego Pana. TALMUD powstal miedzy :II-IV wiekiem PO CHRYSTUSIE.
            Ich jezykiem nie jest rowniez HEBRAJSKI – tylko ZARGON IDYSZ (mieszanina wyrazow:mongolskich,tureckich i starogermanskich,ktorych jest tam najwiecej)
            Z HEBRAJSKIEGO przyjeli tylko pisownie — ich alfabet i kilka wyrazow,ktore sie przyjely.

            ZOSTALO TO JUZ DAWNO UDOWODNIONE W INSTYTUT JOHNS HOPKINS , na pdst.badan – DNA-.
            Jak rowniez przez HISTORYKA Prof.SHLOMO SAND- Zyda z Tel-awiwu,ktory opisal to w swoim zyciowym dziele pt,,DLACZEGO PRZESTALEM BYC ZYDEM.”

            Z CALA PEWNOSCIA ZA TO SA TYMI ,
            ktorzy podczas II-wojny swiatowej schronili sie w naszych Polskich Katolickich klasztorach.Nie tylko nigdy nie opuscili te mury i pozostali tam – na zawsze , ale postarali sie rowniez o swoich nastepcow, zeby w ramach dozgonnej wdziecznosci niszczyc Polski Kosciol od srodka.
            [sprawdz:,,PROTOKUL MEDRCOW SYJONU”tam jest plan i mowa o zenobiuszu]

            DLATEGO TEZ TAK DUZO JEST ZYDOKOMUNY W POLSKIM KOSCIELE.
            DLATEGO TACY SAMI TEZ , BYLI PRZY OKRAGLYM STOLE.
            DLATEGO TEZ BYL ZAMACH NA PAPIEZA
            I ZGINAL PREZYDENT POLSKI.
            Tomasz Turowski,przyjaciel kard.Dziwisza(byli w Watykanie na TY)jako jezuita wtedy jedny ze 100-agentow,ktorzy CHRONILI PAPIEZA.
            Tak o Papieza dbano ,ze oddalil tylko swoich prawdziwych przyjaciol…
            Ten sam Tomasz Turowski,ktory w Smolensku , byl odpowiedzialny za lot Prezydenta Polski.Wtedy tez tam byl , ale nie jako jezuita – tylko dyplomata,ktory sie zreszta zdazyl ozenic.

            Ci wszyscy „GORLIWCY” ktorym przeszkadzaja OBJAWJENIA MARYJNE,
            przeszkadzaja wszedzie KRZYZE , nawet wyniesli z samego Auschwitz,
            ktorzy przesladuja tych prawdziwych ZASLUZONYCH KAPLANOW
            TO SA TO ICH – L U D Z I E !
            Z TAKIMI SIE NIEDYSKUTUJE !
            TAKIM SIE PATRZY NA RECE !

            obudz sie polsko !

            Polubienie

      • Marek pisze:

        zenobiusz pisze:
        „Śliwko robaczywko”

        Czy ja Pana obrażałem?
        Jak widzę trudno jest Panu przyjąć słowa krytyki, zamieszczając tekst jest Pana obowiązkiem przetłumaczyć go rzetelnie lub wcale. Ja nie znam Jak Pan sugeruje języka Rosyjskiego za to Angielski na poziomie wystarczającym by odrzucić Pańskie tłumaczenie tekstu jako nie nadające się do publikacji. Skoro mnie Pan wyprasza to wyjdę otrzepując proch z sandałów.
        Żegnam niestety nie można z Panem normalnie rozmawiać.

        Polubienie

      • Marek pisze:

        „Proszę więc Ewo”

        Czy Pan się dobrze czuje? przeczytałem cały wątek rozmowy i nie znalazłem tu żadnej „Ewy” Co to ma znaczyć?. No to trafiłem na blogera, Pan tak do wszystkich pisze „Ewo”? żegnam!

        Polubienie

  2. Marek pisze:

    Na koniec zawsze korzystam z serwara proxy wchodząc na niepewne strony to ma chronić mój komputer przed śledzeniem niebezpiecznych witryn, proszę napisać na mojego e-maila co Pan w tym widzi niestosownego, nie jestem „Szu00” ani „Szalom” nie rozumiem Pana insynuacji.

    Polubienie

    • zenobiusz pisze:

      Ja ,i czytelnicy rozumiemy zaś doskonale ,nie insynuacje a zarejestrowane fakty.Insynuacja zaś jest sugestia programów śledzących.
      Poczta mojego bloga jest znana swentol@gmail.com,gdyby umknęło,tak jak stanowisko Kościoła w sprawie Medjugorie,i niestety niezgodne z nim wywiady księdza Amortha,co jest kolejnym przykładem nieposłuszeństwa jako owocu działania Gospy.

      Polubienie

    • zenobiusz pisze:

      Jest to wypowiedź sekretarza Kongregacji Nauki Wiary przy okazji wizyty ad limina polskich biskupów. Zawarta jest w sześciu punktach:

      1. Nadal obowiązuje, że nim czego nadprzyrodzonego nie można się w tych objawieniach dopatrywać,

      2. Należy informować wiernych, że Medjugorie jest miejscem modlitwy, a nie objawień,

      3. Nadal obowiązuje zakaz urządzania oficjalnych pielgrzymek,

      4. To, co mówi istota objawiająca się — “Gospa” — zawiera sprzeczności, jest więc niepoważne, podobnie postawa i wypowiedzi “widzących”,

      5. Aktualny ordynariusz Mostaru zajmuje stanowisko negatywne,

      6. Wobec rozpowszechnionej szeroko propagandy i popularnych pielgrzymek sprawa jest poważna i delikatna, i wymaga roztropnego postępowania.
      https://zenobiuszjuz.wordpress.com/medjugorie-dla-leniwych/

      Polubienie

      • margreth pisze:

        Panie Marku szanowny,
        pan nie powinien dac sie „takim” prowokowac.
        Nie wie pan , ze takim zawsze przyznaje sie racje?
        NIEWAZNE JEST ZUPELNIE , CZY JA MA…NAPRAWDE..CZY TEZ NIE…
        TO BEZ ZNACZENIA , WAZNE JEST , ZEBY UWIERZYL , ZE MY TAK MYSLIMY.
        NIE WAZNE JEST TEZ O CO WOGLE MU CHODZI.
        TRZEBA TYLKO KIWAC GLOWA – TAK JAKBY SIE TO WIEDZIALO.

        NIE SLUCHAC WCALE O CZYM MOWI (najlepiej w tym czasie myslec sobie o czyms innym)
        TYLKO TAK DLUGO KIWAC GLOWA – DOPUKI NIE SKONCZY
        I SOBIE NIE POJDZIE .
        NIECH PAN ZAPAMIATA:
        ZE Z TAKIMI ZAWSZE SIE TRZEBA ZGADZAC –
        TAK JAKBY JA MIAL NAPRAWDE – NIECH SIE CIESZY.
        TACY NICZEGO INNEGO NIE ZNIOSA – NIE SA WSTANIE.
        Prosze mi wierzyc,ze „takich”bedzie na swiecie coraz wiecej.Trzeba znalezc sposob „zloty srodek”- zeby wyjsc z takiej rozmowy calo.
        To kiwanie glowa – to jest ten najlepszy sposob.
        Do nas do niemiec takich mocarkow przyjezdzaja cale stadka –
        ktorym sie wydaje , ze mowia dosc dobrze po niemiecku-niewarto im przerywac – niech gada.
        Nauczalam sie tego od samych niemcow:gdy rozmawia z takim Polakiem to zawsze sie z nim we wszystkim zgadza…
        Potem tylko mowi : AUF WIEDEREHEN i odchodzi.
        SPRAWA ZAMKNIETA, NIE TRZEBA SIE NAWET NAD TYM ZYSTANAWIAC.
        Dlatego zacznij pan kiwac glowa na „TAK” juz teraz ,
        bo nie wiadomo ile nam tego kiwania jeszcze w zyciu zostalo.
        Lepiej sie przyzwyczaic.
        Serdecz Pozdr.m.f.

        Polubienie

    • zenobiusz pisze:

      https://zenobiuszjuz.wordpress.com/2013/07/29/watykan-nie-zmienil-stanowiska-w-sprawie-medjugorie-nie-jest-to-miejsce-autentycznych-objawien-matki-bozej/
      Watykan podtrzymuje opinię episkopatu byłej Jugosławii z 1991 r. mówiącą, że nie można potwierdzić nadprzyrodzonego charakteru objawień czy zjawisk zachodzących w Medjugorie.

      Polubienie

    • zenobiusz pisze:

      Bo widzisz ,z proxy wchodzi wiele osób,on ukrywa IP ale nie źródło wejścia generalne.
      Te wejścia były z tego samego źródła,więc jak masz nową zabawkę to dowiedz się o niej więcej.
      Więc szolom „szuj0 Marku”,i nie udawaj semity ani meżczyzny,nie wychodzi ci to.

      Polubienie

    • margreth pisze:

      Panie Marku szanowny,
      pan nie powinien dac sie „takim” prowokowac.
      Nie wie pan , ze takim zawsze przyznaje sie racje?
      NIEWAZNE JEST ZUPELNIE , CZY JA MA…NAPRAWDE..CZY TEZ NIE…
      TO BEZ ZNACZENIA , WAZNE JEST , ZEBY UWIERZYL , ZE MY TAK MYSLIMY.
      NIE WAZNE JEST TEZ O CO WOGLE MU CHODZI.
      TRZEBA TYLKO KIWAC GLOWA – TAK JAKBY SIE TO WIEDZIALO.

      NIE SLUCHAC WCALE O CZYM MOWI (najlepiej w tym czasie myslec sobie o czyms innym)
      TYLKO TAK DLUGO KIWAC GLOWA – DOPUKI NIE SKONCZY
      I SOBIE NIE POJDZIE .
      NIECH PAN ZAPAMIATA:
      ZE Z TAKIMI ZAWSZE SIE TRZEBA ZGADZAC –
      TAK JAKBY JA MIAL NAPRAWDE – NIECH SIE CIESZY.
      TACY NICZEGO INNEGO NIE ZNIOSA – NIE SA WSTANIE.
      Prosze mi wierzyc,ze „takich”bedzie na swiecie coraz wiecej.Trzeba znalezc sposob „zloty srodek”- zeby wyjsc z takiej rozmowy calo.
      To kiwanie glowa – to jest ten najlepszy sposob.
      Do nas do niemiec takich mocarkow przyjezdzaja cale stadka –
      ktorym sie wydaje , ze mowia dosc dobrze po niemiecku-niewarto im przerywac – niech gada.
      Nauczalam sie tego od samych niemcow:gdy rozmawia z takim Polakiem to zawsze sie z nim we wszystkim zgadza…
      Potem tylko mowi : AUF WIEDEREHEN i odchodzi.
      SPRAWA ZAMKNIETA, NIE TRZEBA SIE NAWET NAD TYM ZYSTANAWIAC.
      Dlatego zacznij pan kiwac glowa na „TAK” juz teraz ,
      bo nie wiadomo ile nam tego kiwania jeszcze w zyciu zostalo.
      Lepiej sie przyzwyczaic.
      Serdecz Pozdr.m.f.

      Polubienie

  3. Marek pisze:

    Czemu zniknęła prawie cała nasza rozmowa? czy wykazanie Panu nierzetelności i jakichś Pana dziwnych domniemań i urojeń było dla Pana zbyt wielką traumą i dlatego usunął Pan rozmowę?

    Polubienie

    • zenobiusz pisze:

      Bezczelny prowokatorze przewiń sobie stronę i poczytaj odpowiedzi,u mnie nic nie znika ,to nie WoWiT..
      Typowa zagrywka ,po programach szpiegujących,sugerowanie usunięcia rozmowy.
      Pierwszy raz taki numer zaserwowała mi niejaka Vismaya,w początkach mojej blogowej drogi.
      Byłem wtedy zdumiony,jak można,po paru latach wiem,że mam często do czynienia z ludźmi,
      których podłość przerasta wszelkie wyobrażenia,wyląda jakby byli wszyscy po jednym szkoleniu.

      Polubienie

  4. Marek pisze:

    Czemy Pan stosuje jakieś dziwne manipulacje, komentarze znikają, pojawiają się nie wszystkie w innych stosuje Pan nieautoryzowane przeze mnie pogrubienia, od wielu lat piszę na różnych stronach ale nie spotkałem się z tym by jakiś bloger pozwolił sobie na zmienianie bez pozwolenia komentarzy czytelników, nie przekroczyłem też netykiety aby Pan mógł edytować moje komentarze. Pisze Pan że u Pana mogą się wypowiadać wszyscy po co więc te manipulacje.
    Nie pozwoliłem Panu także na publikowanie na Pana blogu mojego prywatnego adresu e-mail
    To co Pan zrobił to karalne wykroczenie! czy zdaje Pan sobie sprawę z tego że mogę Pana pociągnąć do odpowiedzialności jeśli na mój e-mail będą przysyłane np. pogróżki czy inne nie chciane wiadomości?
    Proszę natychmiast usunąć z Pana bloga mój adres e-mail.

    Polubienie

    • zenobiusz pisze:

      Nie pierwszy to taki występ oburzonego prowokatora sekciarza lub satanisty,do dzieła zaskarż mnie.

      Polubienie

      • Marek pisze:

        „sekciarza lub satanisty”

        Czy Księdza Gabriele Amortha też nazwie Pan w ten sposób wszak On się wypowiadał i to nie raz bardzo pozytywnie Medjugorie, czy będzie Pan na tyle odważny napisać to o tym wielkim Kapłanie którego wypowiedzi ja tu tylko przytoczyłem.
        Zamiast napisać co Pan myśli o Medjugorie wkleja Pan wątpliwej jakości teksty a mnie nazywa prowokatorem i satanistą, jest to wyjątkowo niegodne katolika postępowanie.

        Polubienie

      • zenobiusz pisze:

        Prowokacje mają swoje granice.
        Dla was jednak nie.Tak uważam i nie tylko ja ,ze na starość ksiądz Amorth pobłądził,coraz więcej jego zdumiewających wypowiedzi,szkodzących Kościołowi i Stolicy Apostolskiej przynosi prasa,Ociera się o sektę,Módlmy się o światło dla niego ,w sytuacji gdy Watykan ostatecznie potepi kult Gospy.Jego stosunek do posłuszeństwa a’la Gospa rokuje jak najgorzej.

        Cyt,link na dole.
        ————————————————————–
        A ja ci zadam pytanie co sądzisz o jednym z największych żyjących egzorcystów, Ekscelencji biskupie Andrea Gemma? To jest zwierzchnik księdza Gabriela Amortha, o czym sam ks. Amorth mówił, jeden i drugi z Włoch.

        A na pytanie ci odpowiadam, oczywiście, że się myli! i spytam cię gdzie jest posłuszeństwo ks. Amortha względem swojego zwierzchnika biskupa Andrea Gemmy? I dlaczego ja mam nie wierzyć temu co poniżej?, a konkretnie temu co mówi ten biskup egzorcysta?

        Za stroną źródłową Petrus:

        http://www.papanews.it/de…asp?IdNews=7499

        Wywiad z egzorcystą Monsignor Andrea Gemma o Medjugorje

        VATICAN CITY – Mieszanina interesów ekonomicznych i diabolicznych, oraz domniemani wizjonerzy i ich współpracownicy bezpośrednio zaangażowani w zarobki związane z najwyższym napływem pielgrzymów i gości w tym rejonie. I diabeł zadowolony z zasiania niezgody pomiędzy wiernymi najbardziej przkonanymi o autentyczności objawień w Medjugorje i Kościołem, który od początku był sceptyczny wobec tego, co kilkakrotnie nazwał [ustami] następujących po sobie biskupów Mostaru jako „wielkie oszustwo”. Monsignor Andrea Gemma, biskup – emeryt Isernia-Venafro, jeden z największych żyjących egzorcystów, nie przebiera w słowach: w Medjugorje do tej pory pojawiły się raczej rzeki pieniędzy niż Najświętsza Dziewica. Poważne oskarżenie, które ukazuje nie tylko odwagę, ale i moralną i duchową postawę duchownego, który zgodził się odpowiedzieć na pytania Petrusa związane z tak trudnym zagadnieniem.

        Zatem, Ekscelencjo, jak zdefiniować Medjugorje?

        – Jest to fenomen całkowicie diabelski, wokół którego obraca się wiele podziemnych interesów. Święta Matka Kościół, która jako jedyna może się wypowiadać, ogłosiła już ustami biskupa Mostaru publicznie i oficjalnie, że Madonna nigdy nie objawiła się w Medjugorje i że ta cała blaga to dzieło demona.

        Mówi Ekscelencja o ‘podziemnych interesach’… jakich?

        – Mowię tu o ‘oborniku diabła’, czyli o pieniądzach, bo o czym jeszcze? W Medjugorje wszystko obraca sie wokół pieniędzy: pielgrzymki, wynajmowanie domków, sprzedaż świecidełek. Wykorzystując dobrą wiarę tych biednych dusz, ktore udają sią tam myśląc że spotkają Madonnę, fałszywi wizjonerzy ustawili się finansowo, wzbogacili się i prowadzą wygodne życie. Wystarczy pomyśleć, jeden z nich organizuje [pielgrzymki] bezpośrednio z Ameryki, z bezpośrednim zyskiem ekonomicznym, dziesiątki pielgrzymek rocznie. Nie wydają mi się oni bezinteresownymi osobami. Zatem na spółkę z tymi, którzy wspierają to hałasliwe oszustwo, niewatpliwie mają oni wszelkie powody ku temu, aby przekonywać ludzi o tym, że widzą Dziewicę Maryję i rozmawiają z Nią.

        Monsignor Gemma, czy jest to wasz ostateczny osąd?

        – Czy może byc inaczej? Te osoby, które twierdzą że mają kontakt z Matką Bożą, ale w rzeczywistości sa inspirowani tylko i wyłacznie przez szatana, tworzą zgiełk i zamieszanie pomiędzy wiernymi z całkowicie godnych potępienia pobudek i zysków. Proszę pomyśleć również o nieposłuszeństwie, które podsycają w Kościele: ich duchowy przewodnik, brat franciszkański wydalony z zakonu i zawieszony a divinis, nadal sprawuje sakramenty bezprawnie. I wielu księży z całego świata, pomimo wyraźnego zakazu Stolicy Apostolskiej, nadal organizuje pielgrzymki do Medjugorje lub bierze w nich udział. To jest skandal! Proszę zobaczyć dlaczego mówię o mieszaninie interesów, osobistych i diabelskich; kieszonkowe fałszywych wizjonerów i ich pomocników, oraz [to, że] diabeł powoduje niezgodę pomiędzy wiernymi i Kościołem. Najbardziej uparci wierni nie sluchają Kościola, który, powtarzam, od początku ostrzegał przed groźbą objawień Medjugorje.

        – A jeśli domniemami wizjonerzy rzeczywiście widzieli Matkę Bozą?

        W rzeczywistości widzieliby szatana w jednym z jego przebrań. Ponieważ w interesie szatana leży podział w Kościele, przeciwstawianie sobie obecnych ‘zwolenników; i ‘przeciwników’ Medjugorje. I to nie jest nic nowego: sam św. Paweł twierdzi, ze diabeł może się objawiać jako Anioł Swiatła i że może przybierać rożne wcielenia. Zrobił tak, na przyklad, ze św. Gemma Galgani. Ale poza swoimi parodiami Zły już zadziałał i mogę Pana zapewnić że to on inspiruje fałszywych wizjonerów od początku przez ułudę łatwych pieniędzy.

        – Wasza Ekscelencja naprawdę nie lubi tych wizjonerów…

        Litości! Wystarczy popatrzeć na to jak oni się prowadzą: są nieposłuszni Kościołowi. Powinni byli przejść na emeryturę i zacząć prywatne życie, ale zamiast tego nadal propagują swoje kłamstwa z powodu zysku, zatem grają w szatańską grę! Moje myśli natychmiast kierują się do św. Bernadetty, wizjonerki z Lourdes: to łagodne stworzenie chciało zostawić swoje własne życie i wybrać habit zakonny aby służyć Panu. Zamiast tego oszuści z Medjugorje nadal prowadzą wygodne życie w świecie, nie okazując żadnego rodzaju miłości ani Bogu ani Kościołowi.

        – Zwolennicy Medjugorje naciskają, że Stolica Apostolska nigdy nie wyraziła się na ten temat.

        To kolejne kłamstwo! Jak wskazałem wcześniej Watykan zabronił pielgrzymek księżom do tego miejsca i przemówił już ustami dwóch następujących po sobie biskupów Mostaru na przetrzeni tych lat, Monsignora Zanica i Monsignora Perica, z którymi rozmawiałem osobiście i którzy zawsze dzielili się ze mną swoimi wątpliwościami. Proszę zobaczyć, ani w przypadku Fatimy ani Lourdes Stolica Apostolska nie wyraziła się bezpośrednio na temat objawień maryjnych. Dlaczego zatem miałaby zrobić wyjątek w tym przypadku? Prawda jest taka, że kiedy przemawia biskup Mostaru to przemawia Kościół Chrystusa, i to jego, który przemawia mocą autorytetu powierzonego mu przez Watykan (Stolicę Apostolską), należy słuchać. A zatem Stolica Apostolska zawsze wyrażała swoją opinię słowami biskupa Mostaru pokazując, że Medjugorje to diabelskie oszustwo. Ale powiem coś Panu jeszcze. Zobaczy Pan, że wkrótce Watykan zainterweniuje z czymś wybuchowym żeby zdemaskować raz na zawsze kto stoi za tym oszustwem.

        – Ci sami zwolennicy wskazują, że w Medjugorje co roku odnotowuje się rekordową ilość nawróceń i cudów…

        To wypaczenie. Poza tym, kto liczy te wszystkie nawrócenia? Proszę zrozumieć, jeśli ktoś się nawraca to dzieje się tak dlatego, że ma pewne predyspozycje ku temu, ponieważ potrafi patrzeć wgłąb, ponieważ wie jak przyjąć dar Ducha. Miejsce w którym ma miejsce nawrócenie to sprawa względna. Pomyślmy o św. Pawle: nawrócił się na drodze. Co zatem powinniśmy czynić? Czy mamy wsyscy wyjść na drogi I czekać na nawrócenie? Co do cudów to opowiem Panu osobistą anegdotę. Zawdzięczam wstawiennictwu Matki Bożej Różańcowej z Pompei cudowne uzdrowienie kogoś z mojej rodziny, a mimo to nie zdarzyło się, żeby Matka Boża objawiła mi się w Pompei. Aby uwieryć, być uleczonym wewnętrznie lub zewnętrznie, wcale nie znaczy że Maryja musi się objawić.

        – Zna Wasza Ekscelencja opinię Ojca Świętego Benedykta XVI o Medjogorje?

        Ograniczę się do podkreślenia faktu, iż to on, jako Prefekt Kongregacji Nauki Wiary, wydał dwie oficjalne noty nieprzychylne Medjugorje, jak ta zakazująca księżom i osobom duchownym udawania się tam na pielgrzymki. On to uczynił…

        – Z drugiej strony mówi się, że Jan Paweł II był przekonany o dobrym charakterze objawień.

        Zupełnie nieudowodniona bajka. Podkreślam, że osobiste opinie są tylko nimi i w żaden sposób nie reprezentują aktu magisterium.
        http://forum.dlapolski.pl/viewtopic.php?t=1602

        Polubienie

        • zenobiusz pisze:

          Muszę to sprawdzić, ale jeśli dobrze kojarzę, ksiądz Posacki w jednej ze swoich książek wskazywał, że ksiądz Amorth nie rozpoznał działania złego ducha w działalności R. Moodiego w kwestii , nie tyle co książki „Życie po życiu”, ale szerszej aktywności tegoż pana i jego antykatolicyzmu zawartego w książce „Życie przed życiem”- tematyka reinkarnacyjna.

          Jak każdy kapłan ks. Amorth jest omylny i zły duch przed nim także może się ukrywać!
          http://forum.dlapolski.pl/viewtopic.php?t=1602

          Polubienie

    • zenobiusz pisze:

      „Nie pozwoliłem Panu także na publikowanie na Pana blogu mojego prywatnego adresu e-mail”
      Który z fałszywych adresów miałbym usunąć ,mój zacny sekciarzu/rko ???

      Polubienie

      • Marek pisze:

        Tym razem sugeruje Pan że używam fałszywego adresu e-mail co jest kłamstwem z Pana strony!
        Kolejna Pana nierzetelność przed sugerowaniem iż używam fałszywy e-mail winien go Pan wpierw sprawdzić.
        Proszę zatem sprawdzić poprawność mojego adresu pisząc na niego e-maila
        ja tymczasem wyślę Panu ten komentarz na Pana e-maila.

        Polubienie

  5. zenobiusz pisze:

    Paul pisze:
    Sierpień 15, 2013 o 19:01 (Edytuj)
    0 0 Rate This
    Niektórzy ludzie dowiadują się ze diabeł istnieje w dziwny sposób.Polecam obejrzeć Jarmark Cudów Roberta Tekieli.
    http://pl.gloria.tv/?media=130113
    Odpowiedz
    zenobiusz pisze:
    Sierpień 15, 2013 o 19:10 (Edytuj)
    0 0 Rate This
    Kardynał Dziwisz ,dowiedział się dopiero,jak był świadkiem egzorcyzmu w wykonaniu Jana Pawła II.
    Zdziwił się ,że diabeł to byt osobowy,a nie alegoria zła w człowieku.Takie czasy.Pisałem o tym
    na starym ,nie istniejącym “zenobiuszu”,ale chyba wrócę do tego tematu.
    https://zenobiuszjuz.wordpress.com/2013/08/15/matki-boskiej-zielnejdzien-wojska-polskiego-polska-potrzebuje-nowego-cudu/comment-page-1/#comment-1094

    Polubienie

  6. xxx pisze:

    Howdy! Do you use Twitter? I’d like to follow you if that would
    be ok. I’m absolutely enjoying your blog and look forward
    to new updates.

    Polubienie

  7. zenobiusz pisze:

    No mamy powyżej popis furii,Demon fałszywej pobożności to straszny dopust Boży.

    Powinienem usunąć bluzgi „margreth” ale zostawię jako ilustrację zjawiska.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s