Украина обычный день войны


 

Opublikowano Uncategorized | 15 komentarzy

Rosja stworzyła Państwo Islamskie.Россия де-факто призналась, что создала ИГИЛ


Сжигать живьем людей, вспарывать животы, рубить головы – почерк современной раиси. С самого начала было ясно, что это творение раиси. Исламисты, то есть те, кто свято исповедует принципы религии, не будут заставлять замужних женщин стать проститутками для боевиков и взрывать гробницы потомков Пророка, это противоречит религиозным принципам. А зарвавшиеся раиские военные могут это делать запросто. Им хочется развлечься и мусульманские святыни для них – ничто. А еще рецепты из кулинарной книги для боевиков надо пересмотреть, там случайно раиские блины не предусмотрены для ИГИЛа? Короче, все, что делает ИГИЛ, надо сравнивать с раисей и будет результат.

Конечно, изначально кажется все каким-то сюрреализмом, ведь на самом деле все наоборот. А точнее, Россия не призналась в создании ИГИЛ, а обвинила в этом Запад.
Так, замминистра обороны России Анатолий Антонов заявил, что «Исламское государство Ирака и Леванта» это проект полностью финансируемый и поддерживаемый странами Запада и его союзниками на Ближнем Востоке. Создавался ИГИЛ исключительно в целях свержения режима Башара Асада, но, что-то пошло не так и террористы вышли из-под контроля.
А теперь, давайте рассмотрим психологическую модель современной (да и не только) российской власти. По сути она основывается на комплексах патологического вруна, который в своих же преступлениях обвиняет других. И примеров тому множество. Россия никогда не признавала своих ошибок, стараясь взваливать груз ответственности либо на жертв её действий, либо на третью сторону.
Что сто лет назад, что сейчас, политика вранья является основным щитом, ограждающим население страны от правды. Кто первым напал в советско-финской войне? Финляндия. Кто воевал в ПМР против Молдовы? Приднестровцы и добровольцы из России. Кто воевал в первые дни конфликта в Чечне? Не армия, а русские добровольцы. Кто воюет сейчас в Украине? Тоже добровольцы. Где процветает фашизм? Конечно же в Украине! Кто поставляет оружие и технику террористам ДНР и ЛНР? Сеть супермаркетов “Брусничка”!
Ну и никто не сомневается в том, кто поддерживает ИГИЛ, после полетов транспортных самолетов РФ в Йемен и бесконечном присутствии спец комплекта “Горка” на террористах данной организации. А о том, что в ИГИЛ воюет то 500, то 1700, то вообще 5000 россиян, слышали тоже многие. Но  главное, феерические кадры, когда во время ежедневной молитвы все бойцы данного образования молятся в разные стороны света, хотя, правоверные мусульмане молятся исключительно в сторону Мекки, говорят о многом.
Что же, спасибо Анатолию Антонову, за подтверждение моих подозрений. Ну, а более вещественные доказательства, нас еще ждут впереди, не сомневайтесь!
 CIwONmXUsAAcDm6
Oczywiście, na początku wszystko wydaje się w jakiś surrealistyczny, ponieważ w rzeczywistości jest odwrotnie. Dokładniej, Rosja nie uznaje w tworzeniu LIH, i oskarżył Zachód.
Tak więc, rosyjski wicepremier Anatolij Antonow minister obrony powiedział, że „Islamskie Państwo Iraku i Levant” Ten projekt jest w pełni finansowany i wspierany przez Zachód i ich sojuszników na Bliskim Wschodzie. LIH został stworzony wyłącznie w celu obalenia reżimu Baszara al-Assada, ale coś poszło nie tak i terroryści są poza kontrolą.
A teraz rozważmy psychologiczny model nowoczesny (i nie tylko) z władzami rosyjskimi. W rzeczywistości jest ona oparta na kompleksach patologicznych kłamcy, który w swych własnych przestępstwa zarzuca innych. A przykładami tego zbioru. Rosja nigdy nie uznała swoje błędy, starając się wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności na ofiary lub jej działań, lub osobie trzeciej.
Ze sto lat temu, co jest teraz, polityka kłamstwa jest głównym tarcza załączając ludności od prawdy. Kto pierwszy zaatakował w wojnie radziecko-fińskiej? Finlandia. Którzy walczyli przeciwko Mołdawii w Naddniestrzu? Naddniestrzan i ochotników z Rosji. Którzy walczyli w pierwszych dniach konfliktu w Czeczenii? Nie wojsko, i rosyjscy ochotnicy. Kto walczy obecnie na Ukrainie? Również wolontariuszy. Gdzie faszyzm rozwija? Oczywiście, na Ukrainie! Kto dostarcza broni i sprzętu do terrorystów oraz DNI LC? Sieć supermarketów „Brusnichka”!
Cóż, nikt nie ma wątpliwości, kto obsługuje LIH po locie samolotów transportowych z Federacji Rosyjskiej do Jemenu i obecność specjalnej nieskończonego zbioru „Hill” organizacji terrorystycznej. A, że w walce z LIH 500, potem 1700, potem 5000 Rosjanie w ogóle, słyszałem zbyt wiele. Ale co najważniejsze, inspirujące nagrania, gdy podczas codziennej modlitwy wszystkich ludzi modlić edukacji w różnych kierunkach, choć pobożni muzułmanie modlą się w stronę Mekki tylko, mówić wielkości.
Cóż, Anatolij Antonow dziękuję, za potwierdzenie moich podejrzeń. Cóż, więcej dowodów, wciąż stoją przed nami, nie wahaj się!
http://onpress.info/ua/rossiya-de-fakto-priznalas-chto-sozdala-igil-bloger-fotodokazatelstva-34669

Opublikowano imperium zła | 26 komentarzy

Standardy w PO


Opublikowano Uncategorized | 33 komentarzy

See Your City Flooded on Google Maps in Global Warming Simulation


Większość tego typu map uwzględnia 60 m. 107 m.1000 stóp itp a i 800 m.

Po co ,dla kogo wysyp takich danych ???

http://worldunderwater.org/#/

60 m.

1000 stóp.

http://www.floodmap.net/

Set Elevation /Height / Water Level (0-800 meters):

107 m.

 

http://gadgets.ndtv.com/internet/news/see-your-city-flooded-on-google-maps-in-global-warming-simulation-519938

carbonstory_website_world_under_water_powered_google_maps_screenshot.jpg

In order to promote the upcoming World Environment Day on June 5, CarbonStory – a crowdfunded organisation focussed on various environmental projects – has teamed up with two marketing agencies, BDDO and Proximity Singapore, to come up with an interactive website called World Under Water, a Street View mod for Google Maps.

The World Under Water website is powered by Google Maps and is said to be an exclusive to Chrome web browser, as per The Next Web. However, we were able to open the working website on Mozilla Firefox also.

World Under Water shows how various places from around the globe would look like when the global water level rises up due to global warming. On visiting the website, the users are given facts about global warming and rising water levels. Some of the cities included as presets on the website are Singapore, New York, Barcelona, Paris, Dubai, London, Rome and more. The interactive website lets users pan the whole place from one single point and share their awareness via Facebook and Twitter social websites.

Users also have the option to type any address in the search bar given below and see how it looks like underwater. The website also lets registered users calculate their carbon emissions and footprints based on the number of family members, income and country.

In the related news, last month Google Map’s Street View snapshots got the ability to see what neighbourhoods and landmarks looked like at different periods in the last seven years that Google dispatched camera-toting cars to take street-level pictures for its maps.

Like every other feature on Google Maps, the time-tripping option is free. Google makes money off its maps from advertising, so the Mountain View company is constantly coming up with new attractions to keep people coming back.

Opublikowano Uncategorized | 31 komentarzy

Putin put in trouble


 

Opublikowano Uncategorized | 11 komentarzy

Czas się modlić !!!URGENT-NASA Caught In Huge Lie & We Are In Serious Danger! Time To Pray Harder Than Ever!


ATTENTION: The coordinates are listed in my article here http://beforeitsnews.com/prophecy/2015/06/urgent-nasa-has-just-been-caught-in-a-huge-lie-and-we-are-in-serious-trouble-it-is-time-to-pray-like-never-before-videophotos-2470306.html and they are hyperlinked.   Several  years ago, according to what I’ve found in my searches on this, (Although you might want to know that publication dates of videos can be altered-disinformationalists and trolls might ‚do’ this in order to mislead–however I do not believe this to be the case in this particular situation, but I could be wrong) people could see the same thing, uncovered, several years ago …but then it was quickly covered up and hidden just as soon as it was found, which is why people have been looking there for a long time ever since… (I am saying this based on what I have found in other videos..) and since people have continued checking that area that had previously been exposed, just recently, they discovered that Google Sky had uncovered what they had previously hidden.  I am getting some trolls and some  normal  people (I think they are normal people) stating that this was discovered years ago..and that is true…but as soon as it was discovered, it was hidden from us for many years until now! Also, as a side note..I am ONLY showing you what is being posted in the news! I am not the originator of anything on Planet X or Nibiru. I am sharing with you what is being found. I first heard about this on Paul Begley’s channel and then checked it all out myself and did a video and article for you so you could also know about all the details. My article is pretty in depth and has a lot more than what is mentioned here… so please check it out. Thanks and God bless all of you!

Opublikowano Uncategorized | 72 komentarzy

Zamachowiec w Tunisie nie strzelał do Rosjan.


„Nie zginął ani jeden turysta z Rosji, pomimo tego, że była to najliczniejsza nacja zamieszkująca te hotele…

Czyżby ów napastnik oszczędzał każdego, kto krzyczał do niego po rosyjsku?”

http://jeremyf.salon24.pl/656490,atak-terrorystyczny-na-tunezyjski-kurort-teoria-spiskowa

Atak terrorystyczny na tunezyjski kurort. Teoria spiskowa

W dniu wczorajszym, w godzinach przedpołudniowych doszło do ataku terrorystycznego na dwa hotele w kurorcie wypoczynkowym Port el Kantaoui, oddalonym o około 20 km od popularnego turystycznego miasta Sousse. W wyniku tego ataku zginęło co najmniej 39 osób, a 36 zostało rannych.

Na plażę jednego z hoteli wszedł młodzieniec, ubrany w krótkie spodenki i czarny t-shirt, niosący złożony plażowy parasol. Wyglądał jak pracownik obsługi hotelowej, być może był zatrudnionym tam „na czarno” studentem…

Po chwili ze złożonego parasola wyciągnął karabinek Kałasznikowa z pdwójnym magazynkiem sklejonym taśmą i zaczął strzelać do plażujących turystów ogniem ustawionym na single shot.

Strzelanie to nie było chaotyczne, terrorysta wybierał swoje ofiary, wielu turystom krzyczącym do niego darował życie (informacja ta została podana dziś o godz. 11:15 na TVP-Info).

W międzyczasie zdążył już przedrzeć się na plażę sąsiedniego hotelu i tam kontynuował swoje zbrodnicze działania. Następnie opuścił plażę i wtargnął na teren „basenowy” hotelu. Biegł alejką w stronę wyjścia z hotelu i tam właśnie dosięgły go kule funkcjonariuszy lub członków ochrony hotelowej.

Atak terrorystyczny na tunezyjski kurort. Teoria spiskowa

A teraz pewna teoria spiskowa związana z tym atakiem…

Wiemy już, że do ataku przyznała się organizacja związana z tzw. Państwem Islamskim…

Wróćmy więc do informacji dotyczącej wybierania przez tego terrorystę swoich celów. Oficjalnie podano, że zginęli turyści z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Irlandii, Belgii, Norwegii i Francji. Nie zginął ani jeden turysta z Rosji, pomimo tego, że była to najliczniejsza nacja zamieszkująca te hotele…

Czyżby ów napastnik oszczędzał każdego, kto krzyczał do niego po rosyjsku?

Czyżby takie działanie terrorysty wskazywało na to, że za powstaniem ISIS stoi Putin?

Jak sądzicie?

Opublikowano Uncategorized | 17 komentarzy

Uchodźcy czy koń trojański .???


Image | Opublikowano by | 22 komentarzy

Wizja przyszłości świata według Putina


http://www.geekweek.pl/aktualnosci/21921/wizja-przyszlosci-swiata-wedlug-putina/4

Putin ma już ułożoną wizję przyszłości świata, która jest w pełni oparta na jego ulubionej książce. Jej autor dokładnie określił datę masowej inwazji Rosji na Ukrainę i Polskę. Wszystkie opisane w książce plany w pieczołowity sposób są właśnie realizowane przez Putina.

Rosja nigdy nie wyrzekła się swojego głównego celu, jakim jest dominacja nad światem. Do tej pory musiała się nią dzielić ze Stanami Zjednoczonymi, jednak to ma się wkrótce zmienić.

Wizja Władimira Putina jest prosta i klarowna, oparta w całości na książce Michaiła Juriewa „Trzecie Imperium. Rosja, która musi być”. Od czasu jej wydania, co miało miejsce w 2007 roku, Putin zażarcie ją analizuje i wypełnia krok po kroku.

Książka bardzo szybko stała się lekturą obowiązkową dla towarzyszy Putina i otaczających go młodzieżówek, którymi nowy car Rosji ma zamiar się posługiwać w przyszłości, aby wizję Juriewa wypełnić co do joty. Jej treść potrafi zjeżyć włosy na głowie.

Przytaczamy ją za Słowem Polskim:

W roku 2053, w wyniku wojen światowych, utworzonych zostało pięć stabilnych supermocarstw, pod rządami których znalazły się wszystkie pomniejsze narody. Są nimi: Imperium Rosyjskie, Federacja Amerykańska, Islamski Kalifat, Chiny i Indie. Rosją rządzi bezwzględny tyran, który dopiął swego, bo jego imperium rozciąga się od dzisiejszej Hiszpanii i Wysp Brytyjskich po Kamczatkę, od Atlantyku po Pacyfik.

rusefesia-v.-ukrafefine-1

Jak do tego doszło? Wszystko zaczęło się od inwazji Rosji na Ukrainę. Przyczyna konfliktu jest nam dobrze znana, bo obserwujemy ją na ekranach swoich telewizorów. Juriew 8 lat temu przewidział, że Ukraina będzie chciała wejść do Unii Europejskiej i NATO. Doszło do buntu, na skutek czego Rosja wysłała do wschodniej Ukrainy 80 tysięcy żołnierzy, aby anektowali ziemie od Charkowa i Doniecka po Odessę.

Później Rosja pochłonęła Kazachstan, Białoruś, Naddniestrze, Abchazję i Osetię Południową. W następnych latach wystąpiła z ONZ i zainicjowała starcie z NATO, pokazując swoją dominację. Kraje zachodniej Europy obawiając się wojny jądrowej, bardzo szybko przyłączyły się do Imperium Rosyjskiego.

Kilka krajów nie mogło się jednak pogodzić z czekającą ich przyszłością. Polska, Wielka Brytania, Irlandia, Środkowo-Zachodnia Ukraina i Turcja postanowiły walczyć do końca. Podczas wojny rosyjsko-polsko-ukraińskiej armia Rosji zmiotła z powierzchni ziemi m.in. Warszawę, Kraków i Lwów. Książka Juriewa bardzo dokładnie opisuje kolejne losy Europy pochłanianej przez Trzecie Imperium.

To właśnie dlatego „żarty” Władimira Żyrinowskiego, z którego śmieje się nawet sam Putin, mają być wyrocznią. Nie hamuje się on opisując bardzo dobitnie to, co stanie się wkrótce z Polską. „Nic nie zostanie. Stacjonują tam samoloty NATO. W Polsce jest system obrony przeciwrakietowej. Los krajów bałtyckich i Polski jest przesądzony. Zostaną zmiecione. Nic tam nie pozostanie”.

Opublikowano Fałszywe orędzia, imperium zła | 52 komentarzy

August is coming and the theory of Nibiru never felt so real.


 

Opublikowano Uncategorized | 10 komentarzy

Poligamia: następny przystanek postępu


http://tomek.laskus.salon24.pl/657296,poligamia-nastepny-przystanek-postepu

Poligamia jest logicznym postulatem środowisk postępowych, spójnym z ich wizją świata i spójnym z kondycją moralną (a raczej seksualną), w której znalazł się dziś Zachód. Tak oto cywilizacja zatacza koło. Bardzo głupie koło

Bronisław męczy schyłek swojej smutnej prezydentury dokładnie w taki sposób, w jaki przegrał pewną reelekcję, butnie i arogancko odgrażając się opozycji o jakichś pamiętnikach i wycieczkach. Ewa Kopacz męczy schyłek swojego smutnego premierowania w dokładnie taki sposób, w jaki Bronisław przegrał pewną reelekcję, krzątając się niezbornie pomiędzy ludźmi i zagadując akurat tych (jak kotlecik?), których replika zatrzęsie internetami ze śmiechu (przepraszam, jem teraz). Słowem, choć kampania trwa, czuć w powietrzu atmosferę cokolwiek ogórkową, a że u nas niewiele się dzieje, warto zajrzeć tam, gdzie „sezon ogórkowy” może się bardzo niepysznie kojarzyć. I to wcale nie ze względu na nudę.

Sąd Najwyższy w USA zalegalizował homoseksualne małżeństwa. Fejsbuki, tłitery i inne instagramy opanowane zostały przez barwy tęczy, które postępowcy wszystkich krajów wplatali w swoje awatary, a poczucie głośno artykułowanego triumfalizmu i spełnionej misji napełniło serca przedstawicieli „jasnogrodu”. Radość nie trwała jednak długo, bo zafrasowali się nie na żarty co przytomniejsi prominenci środowisk dyskryminowanych i dławionych chrześcijańską pięścią. Zafrasowali się, bo, jak w każdej organizacji, tak i w tych, które zawodowo zajmują się wyciąganiem dużej kasy w zamian za walkę z heteronormatywnym terrorem (homoseksualne lobbies), są tacy prominenci, którzy widzą szerzej, dalej, dokładniej. Dopatrzyli się więc oni, i słusznie się dopatrzyli, problemu: skoro sprawa homomałżeństw została wygrana, to skąd będą teraz płynąć granty, stypendia, fundusze otrzymywane za bycie dyskryminowanym? Taki typowy paradoks leku na raka: przecież jeśli wyleczymy wszystkich, to nikt nam nie zapłaci za leczenie.

Od tego są jednak prominenci, żeby radzić sobie z takimi problemami. Wyradzili więc. Jak w każdej rewolucji, która trwa mać, gdy już spadnie głowa ostatniego kontrrewolucjonisty, jedynym, co pozostaje, żeby ogień wciąż buchał, jest otwarcie nowego frontu. I to się właśnie dzieje na naszych oczach. Ten nowy front, który będzie rozpalał w niedalekiej przyszłości serca i umysły naszych dzieci (serca i umysły ich dzieci będą już najpewniej rozpalać CKM-y islamistów) nazywa się „poligamia”.

Jeszcze nie wszyscy libertyńscy zapaleńcy zdążyli „odtęczować” swoje fotki na portalach społecznościowych, a już na prestiżowym portalu politico.com ukazał się sporawy objętościowo felieton niejakiego Fredrika  Deboer’a, zatytułowany „Czas zalegalizować poligamię” (It’s Time to Legalize Poligamy). Felieton, który już od siedmiu dni eksponuje rubryka „najczęściej czytane”, wywołuje nielichy odzew (na ten moment ma ponad 150 tys. udostępnień na Facebooku, prawie 3,5 tys. na Twitterze i 16 tys. komentarzy).

Artykuł ten skondensować można do jednej myśli: właściwie, dlaczego nie? Skoro małżeństwo nie jest już związkiem kobiety i mężczyzny, co stoi na przeszkodzie, żeby prawo do jego zawarcia otrzymały nie dwie, ale trzy, cztery kochające się dorosłe osoby, które nikogo nie krzywdzą, a których uczucie nie powinno być dyskryminowane?

Żeby było śmieszniej/straszniej (niepotrzebne skreślić) polemizuje z tym poglądem Jonathan Rauch, również na łamach politico.com, artykułem „Nie, poligamia nie jest kolejnym homomałżeństwem” (No, Polygamy Isn’t next Gay Marriage). Rauch, zapewniając solennie o swoim wsparciu i lojalności wobec środowisk homoseksualnych, ostrzeliwuje pomysł kolegi z branży ciekawymi argumentami. Po pierwsze, naukowo dowiedziono, badając poligamiczne społeczeństwa z przeszłości, że małżeństwa grupowe są niekorzystne społecznie, gdy bowiem dany Andrzej zgarnia Alę, Olę i Jolę, zwiększa się prawdopodobieństwo, że dany Janusz będzie żył samotnie, co doprowadzi go do biedy, smutku i przemocy (tzn., autor w takim ujęciu zagadnienia nie przedstawia, pozwalam sobie jednak skondensować jego argumentację, w sposób oddający sens). Po drugie, problemem w przypadku mnogości legalnych partnerów pozostają kwestie formalne, które nie występują w związku dwóch osób, ot chociażby decyzyjność w sprawach urzędowych i medycznych.

Nie wiem, jak Was, mnie Jonathan Rauch nie przekonał. Argumentem z „dobroci dla społeczeństwa” można wywijać na wszystkie strony, stawiając chociażby taką tezę, że z punktu widzenia społeczeństwa niekorzystna jest promocja/demonstracja zachowań homoseksualnych, nie prowadzi ona bowiem do reprodukcji. Zaraz oczywiście zakrzykną homoaktywiści, że jak to, przecież z nikogo geja się nie da zrobić, jeśli się nim nie urodził! Ok, to ja wtedy odpowiem Rauchowi tak: nie da się zmusić Ali, Oli i Joli, żeby kochały Janusza, a nie Andrzeja, więc jeżeli któraś z dziewcząt nie będzie mogła zalegalizować swojego uczucia, nie znaczy to, że pokocha kogoś innego niż wybranka, który ma już jedną żonę. Ergo, ten Janusz, którego nikt nie kocha, i tak będzie biedny, smutny i agresywny. Nie da się zmusić do miłości, jesteśmy wolnymi ludźmi, nikogo nie krzywdzimy, mamy prawo kochać, a jeżeli kochamy więcej niż jedną osobę, to nasza sprawa i żadnym kościelnym moralistom nic do tego. A kwestie prawne, związane z podejmowaniem decyzji, to tylko rozwiązania techniczne. Wystarczy spisać trój/czwór/pięcio/itd.-stronny dokument, który to ureguluje w ramach poligamicznego małżeństwa.

 

No dobrze, skoro przekonuję już do związków poligamicznych, każdy Czytelnik, który dobrnął do tego miejsca, powinien zadać sobie pytanie: po co ja się w ogóle pakuję w te lewicowe miazmaty?

Pakuję się, bo jestem więcej niż pewny, że poligamia będzie następnym postulatem na sztandarach postępowców. Z trzech powodów.

Pierwszy zasygnalizowałem już wyżej. Zachód jest politycznie poprawny do granic obrzydliwości (właśnie pisząc te słowa zerknąłem na Twittera, a tam wiadomość o tym, że w Wielkiej Brytanii zamknięto dwie chrześcijańskie szkoły, ponieważ rząd uznał je za ekstremistyczne, ponieważ… głosiły one ideę małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, a jednym z kryteriów „ekstremizmu” w oświacie jest… stosunek do homoseksualizmu). W społeczeństwach zachodnich bycie dyskryminowanym to intratny biznes, z którego można żyć więcej niż przyzwoicie. Za coś więc dyskryminowanym być trzeba.

Dlaczego najlepiej za wielożeństwo? Bo, i to jest drugi powód, związki poligamiczne doskonale pasują do rozbuchanego seksualnie Zachodu, którego obywatele, także ci najmłodsi, bombardowani są seksualizującą się (i ich) kulturą. W społeczeństwach, w których upowszechnienie pornografii i wszechobecność bodźców seksualnych czyni tradycyjny seks nudnym i banalnym, poligamia się po prostu przyjmie, jako wygodna furtka do wyłgania się z moralnych wątpliwości na rzecz realizacji fantazji, zaczerpniętych z oglądania  tysięcy orgii. Kocham, jestem kochany/-a, a że kilku/z kilkoma? Nic w tym złego, to miłość, piękne ludzkie uczucie, a nie zwierzęca chuć. Brzmi kusząco, prawda?

Po trzecie zaś, będziemy mieć na Zachodzie poligamię, bo nie da się zejść z drogi majstrowania przy wartościach. Jeżeli odrzucamy tradycję, w myśl której małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny, na rzecz „prawa do miłości, która nikogo nie krzywdzi”, nie ma żadnego powodu, żeby tego prawa pozbawiać kogokolwiek, kto „nikogo nie krzywdzi”. Każdy zwolennik małżeństw homoseksualnych, jeżeli chce być intelektualnie uczciwy, musi być także zwolennikiem małżeństw poligamicznych. Jeżeli o małżeństwie decyduje równość, zakaz dyskryminacji, prawo wyboru i prawo do szczęścia, nie można pozbawiać go kogoś tylko dlatego, że kocha równocześnie dwóch kolegów, a nie jednego.

Poligamia jest logicznym postulatem środowisk postępowych, spójnym z ich wizją świata i spójnym z kondycją moralną (a raczej seksualną), w której znalazł się dziś Zachód. Tak oto cywilizacja zatacza koło. Bardzo głupie koło.

Opublikowano Uncategorized | 4 komentarzy

Ukraine Can Defeat The Separatists. Ukraine can defeat Russia on the battlefield


„Ukraine can defeat the separatists. Ukraine can defeat Russia on the battlefield

„Russia is fragile. The longer it waits in Ukraine, the greater the chances that its military forces will encounter a disaster not faced since World War II: the encirclement and destruction of a Russian battle group. Every week that passes, the Ukrainian military is growing stronger and more confident. Every week that passes, the Russian soldiers and units become more certain that they have the advantage, and that their Ukrainian adversaries are weak and unmotivated.”

http://www.forbes.com/sites/realspin/2015/07/01/ukraine-can-defeat-the-separatists/

Adrian Bonenberger

Mr. Bonenberger was an infantry officer in the U.S. Army from 2005-2012 and served twice in Afghanistan. He is now a freelance journalist.

For those following Russia’s invasion of Ukraine, an ongoing source of concern is where Russia will draw the line. Common wisdom says if Ukraine continues to resist, Russia will commit more forces and overrun Ukraine—possibly continuing its momentum into Estonia or Poland. As members of NATO, an attack on either of those two countries risks invoking Article V, NATO’s common-defense clause, thus drawing Europe and America into war with Russia, inexorably leading to World War III and nuclear exchange.

Well, there’s another cause for concern.

Ukraine is much stronger than people give it credit for. Up until now, the Ukrainians have been fighting with one arm tied behind their back—much of their combat power has deliberately been held in reserve, to risk provoking Russia into allocating more forces to the fight. The last time the Ukrainian military mounted a calculated offensive against the separatists, in August of last year, it experienced quick success. Russia had to move thousands of soldiers across the border to shore up separatist resolve, and assisted the separatists with artillery, tanks and anti-air assets (including the Russian AA battery that shot down Malaysia Airlines Flight 17). Since then, there has been a status quo of sorts—not to be confused with a cease-fire, as casualties by the dozens occur every day. The battle in East Ukraine has reached equilibrium.

Many in the West believe that Russia can decide to break this status quo at any time with a quick push; it can blitz through Ukrainian lines and make its way to Kyiv and Odessa—or beyond. Ukraine is incapable of standing up to the Russians, and their defensive capabilities are barely adequate to resist an invasion. Presumably, conventional wisdom is the same in Russia because its military has not made any serious, concerted effort to overwhelm Ukrainian positions. Up to this point it has made strong probes against Ukrainian lines, or maneuvered to surround National Guard positions, and then negotiated surrender with Ukrainian authorities.

But Ukraine does have sophisticated defensive capabilities, which are increasing with every day. The Ukrainian population—especially Kyiv and parts of the West and South—feels more and more invested in the struggle as friends and relatives are killed or wounded on the front lines. And Ukrainian military formations are training hard.

On the ground in Ukraine

I spent a week in Yavoriv recently, watching my old unit, the 173rd, train two companies of Ukrainian National Guardsmen (NGU). It was very impressive: Ukrainian soldiers moving and communicating tactically at a level that matched or exceeded most conventional U.S. units. For nearly seven years, I served as an infantry officer (over two of which I spent in Afghanistan) in combat; in my time training Afghan police and soldiers, I never saw a unit of Afghans that looked as professional as the Ukrainians.

Putin's Holy War And The Disintegration Of The 'Russian World'

Putin’s Holy War And The Disintegration Of The ‚Russian World’

Washington Confronts Russia Over Ukraine: Yet Europeans Won't Protect Themselves From Vladimir Putin

Washington Confronts Russia Over Ukraine: Yet Europeans Won’t Protect Themselves From Vladimir Putin

Deconstructing Putin's Approval Ratings: One Thousand Casualties For Every Point

Deconstructing Putin’s Approval Ratings: One Thousand Casualties For Every Point

American Hawks Should Stop Flattering Themselves: They’re Not Playing A Great Game With Putin

Throughout that week, I heard artillery and tank fire—Ukrainian artillerymen training to increase their capacity to fight together as small units, working with mechanized assets, calling for fire from mortars and from artillery. They were part of a unified military based on principles of merit and organization rather than Soviet authority.

How Ukraine can pull ahead

If the Ukrainians continue to train hard, and build combat power—and I suspect that their incentive to do so is greater than that of their (mostly Russian) adversaries—there is a possible outcome here that I have yet seen described in Western media, nor have I heard it in Russian media, either: Ukraine can defeat the separatists. Ukraine can defeat Russia on the battlefield. Ukraine and its military does not know this, but it is possible. In fact, Russian overconfidence, Russian complacency and broken Russian doctrine makes it not just possible but even likely that a decisive, surprise combined-arms attack by a well-trained, reinvigorated Ukrainian military will be able to achieve complete surprise over its adversaries, surround them, and wipe them out.

Russia is fragile. The longer it waits in Ukraine, the greater the chances that its military forces will encounter a disaster not faced since World War II: the encirclement and destruction of a Russian battle group. Every week that passes, the Ukrainian military is growing stronger and more confident. Every week that passes, the Russian soldiers and units become more certain that they have the advantage, and that their Ukrainian adversaries are weak and unmotivated.

Risks of an endgame

This is the greatest risk we face for World War III. Not that Russia defeats Ukraine and moves toward Poland and Estonia, but that Ukraine wipes out the Russians currently in Ukraine, and Putin is forced to take some drastic action to prevent further losses. After all, why should Ukraine not feel entitled to take some of Russia’s territory in return for their lost Crimea? And who will be there to stop them, save demoralized and confused Russian conscripts?

I hope Western negotiators are able to help Putin see the folly of his position in Ukraine, and sooner rather than later—the longer he stays in Ukraine, the more likely it is that he will suffer a dangerous and humiliating reverse.

Opublikowano Uncategorized | 8 komentarzy

Proof Nibiru is tossing fire ball asteroids at the Earth


Opublikowano Uncategorized | 20 komentarzy

Swedish Commander Says Russian Military Jets Fired Flares at Swedish Planes


http://www.atlanticcouncil.org/blogs/natosource/swedish-commander-says-russian-military-jets-fired-flares-at-swedish-planes

Russian Su-27 firing flares, Aug. 11, 2007 (photo: Yuriy Lapitskiy)

Sweden’s top military commander says Russian fighter pilots are behaving in an increasingly aggressive manner in northern Europe, flying dangerously close to Swedish Air Force jets and in some cases even releasing flares at them. …

He [General Sverker Goransson] said examples include Russian planes breaking formation, flying at unsafe distances and using „countermeasures” that „nearly bounce off the metal” of the Swedish aircraft.

http://www.tvp.info/20676436/panstwa-baltyckie-powstaly-nielegalnie-rosja-chce-podwazyc-niepodleglosc-bylych-republik-zsrr

Rosja chce podważyć niepodległość Litwy, Łotwy i Estonii. Jak informuje agencja Interfax, rosyjska Prokuratura Generalna bada, czy w 1991 roku władze Związku Radzieckiego miały prawo uznać niezawisłość tych trzech byłych radzieckich republik.

Informator agencji Interfax twierdzi, że decyzja sprzed 24 lat najprawdopodobniej okaże się prawnie wadliwa, bowiem podejmował ją niekonstytucyjny organ państwa. Już wcześniej Prokuratura Generalna za niezgodną z konstytucją uznała decyzję władz ZSRR z 1954 roku o przekazaniu Półwyspu Krymskiego Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Ludowej.

Anonimowy urzędnik, na którego powołuje się rosyjska agencja dodaje, że rozpatrując tego typu kwestie trzeba zachować ostrożność, bowiem można dojść do bardzo daleko idących wniosków. Wskazał przy tym na nielegalność powstania ZSRR i innych państw.

Niezależni komentatorzy reagują na tego typu informacje śmiechem ironizując, że rosyjska rzeczywistość potrafi być gorsza od ponurego żartu.

IAR
Opublikowano Uncategorized | 27 komentarzy