POczytajcie.Ważne.!!!Łowcy dzieci? Nie, to nieprawdopodobne, niemożliwe…


http://januszwojciechowski.salon24.pl/660981,lowcy-dzieci-nie-to-nieprawdopodobne-niemozliwe

Ktoś by w Polsce krzywdził dzieci dla pieniędzy?

 

1. Kiedy w 2002 roku trzej łódzcy dziennikarze – Paweł Patora, Marcin Stelmasiak i Przemysław Witkowski, przedstawili reportaż o „łowcach skór” w łódzkim pogotowiu ratunkowym – niektórzy kółka na łbie rysowali. Wydawało się to historią tak niewiarygodną, że i dwudziestu Hitchcocków czegoś podobnego by nie wymyśliło. Jak to – pogotowie ratunkowe? Lekarze, sanitariusze, zamiast ratować, zabijali ludzi? I to zabijali w strasznych mękach, pavulonem, który powodował, że ofiary w pełni świadome traciły oddech i dusiły się żywcem, bezradnie patrząc na wykrzywione maski swych oprawców… nie, tego nie mogło być na świecie, to bzdura, horror jakiś, nieprawdopodobna fantazja czyjaś, ludzie nie mogli robić czegoś tak strasznego.

 

2. Ja nadal w to nie wierzę, chociaż wiem, że to była prawda. Oprawcy z łódzkiego pogotowia w straszny sposób mordowali ludzi, dla kilkuset złotych za informację o zgonie. Zostali za to skazani, choć do dziś nie rozumiem, dlaczego na przykład lekarze uczestniczący w tych zbrodniach dostali kary 5-6 lat i tylko sanitariusz dostał dożywocie.

Od tamtego łódzkiego koszmaru nie można już mówić, że coś jest niemożliwe. Wszystko jest możliwe. Zawsze znajdą się ludzie, którzy dla zysku, dla pieniędzy, gotowi są do najgorszej zbrodni.

Niby wiem, że dla pieniędzy ludzie zrobią wszystko, a jednak nie chce mi się wierzyć, że dla pieniędzy ktoś może handlować dziećmi.

Coraz częściej o tym słyszę, że w Polsce ma miejsce proceder handlu dziećmi, w którym uczestniczą przedstawiciele instytucji opiekuńczych i władz państwowych.

Mówią o tym rodzice, którym zabrano dzieci, mówią przedstawiciele organizacji społecznych, usłyszałem o tym od lekarza – a ja nadal w to nie wierzę!

Nie, nie wierzę! Jak to – kuratorzy, psycholodzy, pracownicy domów dziecka, pracownicy opieki społecznej i pomocy rodzinie, sędziowie rodzinni – mieliby polować na dzieci, mieliby zabierać je do placówek opiekuńczych i rodzin zastępczych tylko dlatego, że za to są pieniądze?

Nie, to po prostu niemożliwe…

 

3. Niemożliwe, a jednak…

Niemożliwe, a jednak zabiera się matce 6-miesięczne niemowlę od piersi i oddaje rodzinie zastępczej, która oprócz szczęścia zyskuje przy tej okazji miesięcznie co najmniej 3 tysiące złotych.

Niemożliwe, a jednak nagle i niespodziewanie zabiera się do domów dziecka z jednej, spokojnej, niewadzącej nikomu rodziny aż jedenaścioro dzieci i rozdziela je między trzy domy dziecka, żeby uzupełnić stan wychowanków. Nie było przemocy, nie było głodu, chłodu, ni powietrza morowego, a jednak się zabiera.

Niemożliwe… a jednak sąd zabiera dzieci z powodu obecności w mieszkaniu psa i królika oraz niezapłaconej składki na komitet rodzicielski 10 złotych (tak wynika z uzasadnienia).

Niemożliwe… a jednak centrum pomocy rodzinie wnioskuje, a sąd skwapliwie zarządza zabranie dzieci do domu dziecka, a w uzasadnieniu pisze, że chce w ten sposób zapewnić dzieciom miłość, szczęście i zrozumienie – powszechnie wszak wiadomo, że domy dziecka to oazy miłości i szczęścia.

 

4. Niemożliwe… a jednak aktyw walczył do upadłego o konwencję w sprawie przemocy państwa wobec rodzin, ułatwiającą zabieranie matkom ich dzieci.

Niemożliwe, a jednak do domów dziecka i rodzin zastępczych jakoś dziwnym trafem raczej nie zabiera się dzieci niepełnosprawnych, chorych, nie zabiera się dzieci przestępców, nie zabiera się ofiar prawdziwej przemocy, a najchętniej zabiera się dzieci kochane i zdrowe, zdecydowanie lepiej nadające się do płatnej opieki. Owszem popłaczą sobie rok czy dwa, ale kiedyś się poddadzą. Co najwyżej któreś się powiesi, jak ten 16-latek z Suwałk, który nie wytrzymał zabrania go od rodziny (chyba nikt za tę śmierć nie odpowiedział). Natomiast dzieci z prawdziwej przemocy mogą się stawiać, potem powielać agresję… nie, zdecydowanie bezpieczniejsze jest zabieranie dzieci kochających i kochanych.

 

5. Dom dziecka są świetne. Rodziny zastępcze są wspaniałe, a sądy, jak sama nazwa wskazuje, są rodzinne i opiekuńcze. Ale tak jak pogotowie ratunkowe nie zawsze było ratunkowe, tak placówka opiekuńcza nie zawsze musi być opiekuńcza. Placówki opiekuńcze to również pensje i etaty. Rodzina zastępcza to dwa tysiące wynagrodzenia i po tysiąc złotych na każde dziecko – na śmieciówkach tyle nie płacą. Ograniczanie władzy rodzicielskiej to badania, wywiady, konsultacje, opieka, asysta, opinie i spory rynek usług z tym związanych. Nie odbiera się dzieci – ileś osób pozostaje bez zajęcia i dochodów. Odbiera się dzieci – jest ruch w interesie.

Odbiera się dzieci – to i władzom samorządowym lżej. Już nie trzeba samotnej matce szukać mieszkania, płacić zasiłku, ba, alimenty się na nią nałoży.

 

6. Handel dziećmi? Nie.. to niemożliwe… a jednak w Pucku sadystom dostarczone aż dziesięcioro dzieci, z których dwoje sadyści zamordowali. Prokuratura ocknęła się dopiero przy drugim zabitym dziecku, pierwsze spadło ze schodów, cóż, dzieci ze schodów spadają…

Handel dziećmi? Niemożliwe… a jednak w Łęczycy dostarczono siedmioro dzieci zboczeńcom seksualnym, którzy latami je gwałcili. Sprawa przypadkiem wyszła na jaw. Ta wyszła…

 

7. Zrozpaczeni rodzice w Nisku, którym odebrano dzieci, mówią mi o handlu dziećmi coraz głośniej, a ja mówię – łowcy dzieci? Nie, to niemożliwe…

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „POczytajcie.Ważne.!!!Łowcy dzieci? Nie, to nieprawdopodobne, niemożliwe…

  1. Mary E. pisze:

    Zastanawiam się; czy jest jakaś granica zła, czynionego w majestacie prawa dla pieniędzy. Ale skoro odbiera się dzieci (nawet niemowlęta) troskliwym rodzicom i oddaje ,,rodzinom zastępczym” gdzie są molestowane, bite, nawet zabijane w bestialski sposób, to już chyba nie ma granicy dla zła. Najświętsza Maryjo Matko nasza; weź w opiekę te dzieci. Obroń je przed złem. Wspomóż ich rodziców. Zmiażdż głowę węża-szatana. Twoje dzieci błagają Ciebie. Pod Twoją obronę…

    Lubię

  2. michael2013 pisze:

    Kolejna metoda niszczenia Polaków, po GMO, aspartamie, glutaminianie sodu, przymusowych szczepieniach wyjątkowo szkodliwą szczepionką przeciw HPV. W tej ostatniej sprawie pisałem właśnie do wszystkich senatorów, bardziej dla spokoju sumienia niż w nadziei, że ktoś z nich zareaguje. Dla informacji link poniżej:
    https://vaccgenocide.wordpress.com/2015/07/26/wiecej-przymusowych-szczepien-skoro-jest-ryzyko-musi-byc-wybor/

    Lubię

    • Mary E. pisze:

      Re michael2013@
      Z tymi szczepionkami, a w szerszym pojęciu szczepieniami to wszystko nie jest takie proste, jakby sądzić z pozoru. Powikłania poszczepienne były, są i będą. To zależy od wielu czynników:
      -jakość szczepionki (tu jest sporo do zarzucenia w kwestii przetargów i wyborów, także odpowiedzialności firm farmaceutycznych)
      -indywidualnej reakcji organizmu (bywa różnie. Każdy organizm jest inny)
      -możliwości zaszczepienia kogoś, kto właśnie jest w okresie wylęgania choroby (prawdopodobieństwo wykrycia tego stanu tylko na podstawie zwykłego badania jest niemal równe zeru)
      -winy personelu med. (niezbadanie pacjenta- w praktyce raczej nie zdarza się)
      -niewłaściwego przechowywania szczepionek
      Te dwa ostatnie punkty najczęściej są wykorzystywane, aby znaleźć winowajcę.
      Obecnie zostało wprowadzone prawo odmowy szczepienia dziecka przez rodziców. Musi być zgoda rodziców na piśmie. I co? Zapanowało szczęście i zdrowie? Akurat! Wielu rodziców skorzystało z tego prawa i już widać efekty. Wzrost zachorowań na odrę (bo o śwince czy różyczce nie ma co mówić. Nie zagrażają życiu) I …bardzo duże zagrożenie, które już zaowocowało zgonami młodych ludzi: chodzi o gruźlicę.
      No i co? Salomonowe wyjście potrzebne: uczciwość firm i dobra jakość szczepionek i zachowanie zdrowego rozsądku w kwestii wyboru.

      Lubię

      • michael2013 pisze:

        Trudno mówić o prawie odmowy szczepienia, jeżeli skorzystanie z niego pociąga za sobą sankcje karne w postaci grzywny – szczegóły tutaj:
        http://www.mp.pl/szczepienia/prawo/zapytajprawnika/show.html?id=87066
        „Warto zaś przypomnieć, że do sprawozdania z przeprowadzonych obowiązkowych szczepień ochronnych (określonego w załączniku nr 4 do rozporządzenia w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych) dołącza się imienny wykaz osób uchylających się od obowiązku szczepienia. Dane te pozwalają następnie na wszczęcie odpowiednich procedur przez właściwego państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, mających na celu wyegzekwowanie tego obowiązku. Inspektor sanitarny może zastosować środek przymusu w postaci grzywny. Jeśli egzekucja administracyjna nie będzie jednak skuteczna, osoba uchylająca się od obowiązku szczepienia (w przypadku dzieci – np. ich rodzic) może podlegać odpowiedzialności przewidzianej w Kodeksie wykroczeń. Zgodnie z jego art. 115 § 2, odpowiedzialność może ponieść osoba, która sprawując pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną, pomimo zastosowania środków egzekucji administracyjnej, nie poddaje jej szczepieniu ochronnemu lub badaniu. Sprawca omawianego czynu może zostać ukarany grzywną od 20 do 1500 zł albo karą nagany.** Przedstawienie tych rozwiązań prawnych przedstawicielowi ustawowemu może zmotywować go do poddania jego dziecka wymaganym szczepieniom.”

        Lubię

  3. zenobiusz pisze:

    Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.